Emocje towarzyszące inwestycjom

Emocje towarzyszące inwestycjom

Ogólnie mówi się, że emocje są zwykle bardzo złym doradcą. Często podejmując decyzje kierując się emocjami, popełniamy największe błędy w naszym życiu, co niekiedy może być smutne i tragiczne w skutkach. Podczas inwestowania na giełdzie również kierowanie się emocjami może okazać się złe. Często jest tak, że po przegranej chcemy się odegrać i pokazać innym, że mamy dostateczną wiedzę na temat możliwości giełdy. Takie pokazanie się dla innych jest szczególnie złe, gdy jesteśmy zaślepieni chęcią przewagi nad innymi, i nie patrzymy na to, czy dana inwestycja jest opłacalna. Nie patrzymy wówczas, czy istnieje jakiekolwiek ryzyko. Takie ryzyko może pojawić się w każdej chwili i wystarczy jeden drobny błąd, żeby stracić wszystko to, co zainwestowaliśmy. Może więc warto wyłączyć swoje emocje podczas pracy maklera giełdowego? Taką umiejętność posiadają tylko profesjonalni maklerzy, którzy inwestują od wielu lat na giełdzie. Chociaż nawet i oni czasem jednak kierują się emocjami. Wielu uważa, że do inwestowania najbardziej potrzebny jest strach, bo tylko wtedy nauczymy się pokory. Ale warto zaznaczyć, że powinniśmy wciąż uczyć się tego, aby nie przejmować się zbytnio wynikami finansowymi inwestycji, ponieważ ciągłe zamartwianie się jest nie tylko niezdrowe dla nas, ale także sprawi to, że coraz rzadziej będziemy chcieli włożyć swój kapitał w spółkę, która nie obiecuje gwarantowanego zysku.