W klubie ktoś się może znajdzie

Ja to byłem w Wuhanie, niby tylko pięć godzinek, ale już mnie tam nie ma. Na pewno jest jeden ziomuś spod Zielonej Góry, no ale jak mówię, to w Wuhanie.
Jak jest się już w Changsha, to można się wkręcić na widownię w Telewizji Hunańskiej, na 快乐女声 czy coś w tym stylu
