Witam!
Na wstępie chciałbym się przedstawić, gdyż jestem na forum nowym użytkownikiem. Tak więc na imię mam Robert, pochodzę z małej mieściny niedaleko Poznania i mam 19 lat.
Czytałem temat w pre-F.A.Q dotyczący bankowości, jednak nie znalazłem tam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, dlatego założyłem nowy temat.
Tak więc: we wrześniu prawdopodobnie polecę do Shanghaju na roczny kurs języka chińskiego na Shanghai Jiao Tong University. Zgromadziłem już wiele informacji na temat pobytu w Chinach i tak dalej (ogromne podziękowania za pomoc dla Achinger'a), ale nadal mam problem ze sprawami związanymi z bankomatami i kontem bankowym przebywając w Chinach i poszukuję kogoś, kto pomoże mi rozwikłać wszelkie wątpliwości na owy temat.
Chciałbym was zapoznać z moją sytuacją:
O stypendium niestety nie mogłem się ubiegać, ponieważ potrzebne dokumenty ukończenia szkoły dostanę prawdopodobnie w czerwcu, czyli grubo po terminie...
Aby nie czekać bezczynnie do następnego roku, postanowiłem wykorzystać zgromadzone pieniądze i z własnej kieszeni (z własnej kieszeni po części - oczywiście niezbędna będzie pomoc ze strony rodziców) wylecieć w tym roku, a będąc już w Shanghaju ubiegać się o stypendium na rok 2012.
Problem polega na tym, że nie jestem wstanie zgromadzić sumy pieniędzy na cały pobyt w Chinach, stąd pomysł bym otrzymywał co miesiąc wspomogę od ojca (na sucharki i wodę powinno wystarczyć). Pytanie tylko jak to zorganizować? Słyszałem, że w mbanku czy Alior banku za wypłaty z bankomatu w Chinach pobierają małą prowizję. Nie rozumiem tylko sposobu funkcjonowania... gdy posługuję się polskim kontem bankowym w Chinach to tak jakbym był w Polsce? W sensie, że gdy dostanę przelew to będzie pobierana prowizja taka jakbym był w u siebie w kraju? A może powinienem otworzyć konto bankowe w Chinach? Tutaj znowu pojawia się problem kosztów przelewu... ostatnio za transfer z ING na konto bankowe uniwersytetu płaciłem 60 zł! Dla niektórych suma może wydawać się śmieszna, ale dla mnie w takiej sytuacji każda złotówka się liczy tym bardziej, że przelew ma być wykonywany co miesiąc...
Jeśli chodzi o wybór miasta to słyszałem/czytałem, że Shanghai to jedno z najdroższych miast w Chinach... jednakże mam pewien powód, dla którego chciałbym przez rok uczyć się właśnie tam. Poza tym rozmawiałem z kilkoma obcokrajowcami i dostałem informację, że jeśli się trochę powęszy, to można tam bez problemu wyżyć za najniższą stawkę.

Mam nadzieję, że uda mi się uzyskać odpowiedzi na trapiące mnie pytania.
Z góry dziękuję i pozdrawiam!