Autor Wątek: Banki, przelewy i te sprawy.  (Przeczytany 2262 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline varaus

  • Chłop
  • Dołączył: 8 Kwi 2011
  • Wiadomości: 5
Banki, przelewy i te sprawy.
« dnia: 10 Kwi 2011, 10:23 »
Witam!

Na wstępie chciałbym się przedstawić, gdyż jestem na forum nowym użytkownikiem. Tak więc na imię mam Robert, pochodzę z małej mieściny niedaleko Poznania i mam 19 lat.

Czytałem temat w pre-F.A.Q dotyczący bankowości, jednak nie znalazłem tam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, dlatego założyłem nowy temat.

Tak więc: we wrześniu prawdopodobnie polecę do Shanghaju na roczny kurs języka chińskiego na Shanghai Jiao Tong University. Zgromadziłem już wiele informacji na temat pobytu w Chinach i tak dalej (ogromne podziękowania za pomoc dla Achinger'a), ale nadal mam problem ze sprawami związanymi z bankomatami i kontem bankowym przebywając w Chinach i poszukuję kogoś, kto pomoże mi rozwikłać wszelkie wątpliwości na owy temat.

Chciałbym was zapoznać z moją sytuacją:
O stypendium niestety nie mogłem się ubiegać, ponieważ potrzebne dokumenty ukończenia szkoły dostanę prawdopodobnie w czerwcu, czyli grubo po terminie...
Aby nie czekać bezczynnie do następnego roku, postanowiłem wykorzystać zgromadzone pieniądze i z własnej kieszeni (z własnej kieszeni po części - oczywiście niezbędna będzie pomoc ze strony rodziców) wylecieć w tym roku, a będąc już w Shanghaju ubiegać się o stypendium na rok 2012.
Problem polega na tym, że nie jestem wstanie zgromadzić sumy pieniędzy na cały pobyt w Chinach, stąd pomysł bym otrzymywał co miesiąc wspomogę od ojca (na sucharki i wodę powinno wystarczyć). Pytanie tylko jak to zorganizować? Słyszałem, że w mbanku czy Alior banku za wypłaty z bankomatu w Chinach pobierają małą prowizję. Nie rozumiem tylko sposobu funkcjonowania... gdy posługuję się polskim kontem bankowym w Chinach to tak jakbym był w Polsce? W sensie, że gdy dostanę przelew to będzie pobierana prowizja taka jakbym był w u siebie w kraju? A może powinienem otworzyć konto bankowe w Chinach? Tutaj znowu pojawia się problem kosztów przelewu... ostatnio za transfer z ING na konto bankowe uniwersytetu płaciłem 60 zł! Dla niektórych suma może wydawać się śmieszna, ale dla mnie w takiej sytuacji każda złotówka się liczy tym bardziej, że przelew ma być wykonywany co miesiąc...

Jeśli chodzi o wybór miasta to słyszałem/czytałem, że Shanghai to jedno z najdroższych miast w Chinach... jednakże mam pewien powód, dla którego chciałbym przez rok uczyć się właśnie tam. Poza tym rozmawiałem z kilkoma obcokrajowcami i dostałem informację, że jeśli się trochę powęszy, to można tam bez problemu wyżyć za najniższą stawkę.  :)

Mam nadzieję, że uda mi się uzyskać odpowiedzi na trapiące mnie pytania.
Z góry dziękuję i pozdrawiam!

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Kwi 2011, 14:32 »
Mam wrazenie, ze oplat przy przelewach nie unikniesz jednak. Stanowczo odradzam przelewy bankowe - nie wazne, czy do chinskiego banku, jakiegoc HSBC czy innego - zawsze bedzie dosc wysoka oplata, a do tego bank posredniczacy moze jeszcze wziac dodatkowa - odciagajac ja od przelewanej sumy.

Sprawdz koszty przelewu Western Union oraz American Express Money Transfer. WU oferuje niekiedy znizki na oplaty przy transferze; dodatkowo nie ma obawy, by suma przyszla uszczuplona o jakies dodatkowe oplaty, poza tym przelew jest natychmiastowy - wystarczy, ze z paszportem, danymi nadawcy i numerem MTCN zjawisz sie na chinskiej poczcie lub oddziale ABC (Agricultural Bank of China), wypelnisz formularz, i masz pieniadze w reku.

Ogolnie koszty przelewu mozesz zmniejszyc zmniejszajac ich czestotliwosc - lepiej mniej, ale na wieksze sumy.

Offline Jolanta

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 18 Sie 2008
  • Wiadomości: 51
  • Skąd: Warszawa/天津
  • Bonum ex malo non fit
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #2 dnia: 12 Kwi 2011, 10:52 »
Z mojego doświadczenia najtaniej wyjdzie pobieranie pieniędzy z polskiego konta kartą w bankomacie np Bank of China, ABC lub China Industrial Bank. Polskie konto mam w Multibanku, jednorazowo za pobranie z konta bank kasuje 10 pln opłaty, ale jeśli wyciągasz większą sumę, to się opłaca bardziej niż western union. Przyjąwszy, że miesięcznie potrzebne będzie Ci 3000-4000 RMB, tę sumę podejmiesz na dwa razy, to opłata manipulacyjna wyniesie 20pln.

Czy przemyślałeś gdzie będziesz mieszkać? Zwykle przy wynajęciu mieszkania należy zapłacić miesięczną kaucję + 3-6 miesięcy opłaty za wynajem z góry. Czasem żądają rocznej opłaty, ale ponegocjuj. Będzie Ci potrzebne na rozruch ok 5000 RMB, będziesz potrzebował takich drobnostek, jak kubek, pałeczki, talerzyk, miseczka, a w 20 kg bagażu nie wszystko da się zabrać.
Najlepiej popytaj, kto jest teraz w Shanghaju, kto może Ci odnająć pokój lub zwalnia własne mieszkanie, oszczędzisz w ten sposób czas na szukanie lokum :)
Pozdrawiam i powodzenia.
www.rottka.pl
Pomaga rottweilerom.

Offline varaus

  • Chłop
  • Dołączył: 8 Kwi 2011
  • Wiadomości: 5
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #3 dnia: 12 Kwi 2011, 19:51 »
Dziękuję za odpowiedzi  :)


Co do miejsca pobytu to jeszcze się nie zastanawiałem, ale pewnie będę szukał jakiegoś pokoiku w okolicach uniwersytetu by nie tracić pieniędzy na dojazdy, chyba że nic nie znajdę...

A jak wygląda sprawa z agencjami wynajmującymi mieszkania? Jedni radzą unikać agencji, tylko nie wiem z jakiego powodu... i to chyba głównie oni żądają opłaty za kilka miesięcy z góry?

Pozdrawiam

Offline achinger

  • Gubernator
  • *****
  • Dołączył: 3 Wrz 2008
  • Wiadomości: 211
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Kwi 2011, 22:14 »
Faktycznie szkoda czasu na agencje. Skupiłbym się raczej na stronach internetowych, gdzie ludzie za darmo wrzucają wszelakie ogłoszenia. Jeżeli chodzi o Pekin to byłoby to http://www.thebeijinger.com/ jest tu kilka osób z Szanghaju, więc może podadzą jakiegoś lokalnego linka. Myślę, że warto też sprawdzić tutaj http://shanghai.craigslist.com.cn/

Uwaga, mieszkania i pokoje wokół uniwersytetów wcale do najtańszych nie należą.

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #5 dnia: 13 Kwi 2011, 00:15 »
Agencji faktycznie lepiej unikać, ich oferty są lekko oderwane od rzeczywistości.

Jest jeszcze jeden sposób, który w przypadku studentów jest chyba najlepszy. A przynajmniej był takim w Wuhanie ;D Mianowicie pomieszkaj sobie tydzień, może dwa w akademiku (zwykle uczelnie umożliwiają rozliczanie się za pojedyncze dni), a w sekcji studenckiej zainteresuj się ogłoszeniami dotyczącymi wynajmu mieszkań. Na początku roku akademickiego pojawia się ich dość sporo. A jeśli w dodatku uda Ci się poznać przez ten czas kilku sensownych laowaiów i bylibyście skłonni w kilka osób mieszkanie takie wynająć, to w efekcie okazałoby się, że wiele wcale nie zapłacisz. Nawet w dogodnej z punktu widzenia studenta lokalizacji :)
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #6 dnia: 13 Kwi 2011, 06:56 »
Kilka moich uwag:

1.Agencje - sa ich setki a wiec konkurencja zdrowa, ale i oszustow duzo. Mozesz zapuscic wici w kilku, niech Ci pokaza, co maja do zaoferowania. Zwykle ich ceny sa wyzsze od rynkowych o 20% (srednio), wiec trzeba twardo negocjowac - co, jak wspomnialem wczesniej, nie jest problemem. Pamietaj, zeby od poczatku jasno powiedziec i miec to na pismie, ze Ty nie bedziesz im placil zadnygo honorarium - nie zrobi to wlasciciel mieszkania.
Nie ma zadnych klopotow, zeby negocjowac depozyt za 1 miesiac i oplate co miesiac - a nie jak ktos wczesniej napisal 3-6 miesiecy z gory - w kazdym razie nie w Szanghaju.

2.Popularna forma jest wynajem jednego mieszkania np. 3 osobowego przez 3 osoby, kazda ma swoj pokoj i korzysta ze wspolnej kuchni/salonu/lazienek. W gazetach takich jak City Weekend znajdziesz wiele ogloszen, ze ktos szuka niepalacego i uczacego sie/pracujacego wspollokatora. Wczoraj widzialem ogloszenie z kosztem RMB2500 za mieszkanie przy Placu Ludowym, a wiec jednym z najlepszych punktow Szanghaju, co nie jest drogo - ale nie wiem, w jakim stanie mieszkanie jest.

3.Zgadzam sie, ze najlepiej pierwszy miesiac pomieszkac w akademiku, osiasc troche, rozejrzec sie, i szukac czegos ciekawego. Nawiazac kontakty z innymi studentami zagranicznymi, cos razem znalezc.

4.Chcesz studiowac na Jiaoda, kampus jest przy Xujiahui, wiec dosc droga dzielnica. Moj syn stydiuje zarzadzanie, ale na kampusie w Minhangu, zapytam go, czy cos u nich wisi na tablicy ogloszen, moze bedzie wiedzial. Slyszalem, ze jest wiecej osob z Polski studiujacych na Jiaoda w Xujiahui, wiec pewnie nie bedziesz sam...:)

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 296
  • Skąd: Prusy
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #7 dnia: 13 Kwi 2011, 14:07 »
Agencji faktycznie lepiej unikać, ich oferty są lekko oderwane od rzeczywistości.

Jest jeszcze jeden sposób, który w przypadku studentów jest chyba najlepszy. A przynajmniej był takim w Wuhanie ;D Mianowicie pomieszkaj sobie tydzień, może dwa w akademiku (zwykle uczelnie umożliwiają rozliczanie się za pojedyncze dni), a w sekcji studenckiej zainteresuj się ogłoszeniami dotyczącymi wynajmu mieszkań. Na początku roku akademickiego pojawia się ich dość sporo. A jeśli w dodatku uda Ci się poznać przez ten czas kilku sensownych laowaiów i bylibyście skłonni w kilka osób mieszkanie takie wynająć, to w efekcie okazałoby się, że wiele wcale nie zapłacisz. Nawet w dogodnej z punktu widzenia studenta lokalizacji :)


Popieram, po miesiącu w akademiku pomocni Arab i Sri Lańczyk (czy jak tam ich zwać) pomogli znaleźć fajne mieszkanie w Wuhanie.

Offline Jolanta

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 18 Sie 2008
  • Wiadomości: 51
  • Skąd: Warszawa/天津
  • Bonum ex malo non fit
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #8 dnia: 13 Kwi 2011, 18:13 »
Ze swojego doświadczenia pojechałabym kilka dni wcześniej przed rozpoczęciem roku. W biurze do spraw studenckich zwykle to 国际学术交流处, gdzie będziesz się rejestrował. Dla przykładu, na Nankai w Tianjinie jest wiele mieszkań pracowników uczelni, którzy wynajmują mieszkania studentom, najchętniej zagranicznym za cenę od 1600 RMB za dwupokojowe mieszkanie bez mebli, umeblowane za 2000 RMB za mieszkanie. Niestety oni też chcą kaucji i opłaty za możliwie długi okres czasu z góry.

Można niedrogo wynająć fajne mieszkanie na kampusie o ile we właściwym czasie znajdziesz się na miejscu. Daj tydzień, dwa na znalezienie właściwego mieszkania. Zapytaj mailem uczelni czy za akademik płacisz za miesiąc (tak było w Tianjinie) czy możesz tylko za "wymieszkane" dni.
www.rottka.pl
Pomaga rottweilerom.

Offline varaus

  • Chłop
  • Dołączył: 8 Kwi 2011
  • Wiadomości: 5
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Kwi 2011, 23:05 »
Jeśli chodzi o zamieszkanie na początku w akademiku to ta opcja niestety odpada - w dokumentach aplikacyjnych jest wyraźna informacja 'No accommodation for non-degree program students. Please rent an apartment by yourself'.

Z informacji, które podajecie to faktycznie jest masa ofert dot. wynajmu mieszkań lub pokoi. Dostałem od znajomego francuza dwie strony (może komuś też się przydać): www.smartshanghai.com i www.enjoyshanghai.com . Jest tam mnóstwo ofert mieszkaniowych i inne pierdoły. Przeglądając oferty jestem zdumiony rozpiętością cen - wygląda na to, że mając szczęście można trafić nawet na luksusowe mieszkanie za stosunkowo małe pieniądze (w porównaniu do cen mieszkań o niższym standardzie).
Tak się składa, że owy francuz również wybiera się do Shanghaju na kurs językowy w tym samym terminie co ja, więc jest plan wynajęcia mieszkania na dwóch.  :) Mam nadzieję, że się uda, bo też przeraża mnie trochę ta perspektywa wyjścia z samolotu już na miejscu... będąc pozostawionym samemu sobie...


@Jolanta: wracając do sprawy bankomatów- mam rozumieć, że nie ma żadnych problemów z użytkowaniem polskiej karty w chińskim bankomatach? :)

 
Pozdrawiam  :)

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Kwi 2011, 07:50 »
wracając do sprawy bankomatów- mam rozumieć, że nie ma żadnych problemów z użytkowaniem polskiej karty w chińskim bankomatach? :)


"Żadnych" to może lekka przesada, ale można spokojnie powiedzieć, że zasadniczo problemów nie ma i zdarzają się coraz rzadziej (choć jeszcze kilka lat temu bywało różnie - niektóre bankomaty, mimo że oznaczone symbolami VISA i MasterCard, nie chciały np. przyjmować PIN-ów, które nie były sześciocyfrowe).

W tej chwili najpoważniejszym problemem jest to, że jednorazowo wypłacić można ograniczone kwoty (najwięcej - nie we wszystkich bankach - 3.000 RMB). Jeśli potrzebna jest suma większa (bo np. trzeba zapłacić z góry za mieszkanie za kwartał itd.), trzeba wyciągać pieniądze partiami, za co np. mój polski bank za każdym razem liczy sobie co najmniej 20 złotych. Obowiązują też limity dobowe - ja nie jestem w stanie wypłacić z polskiego konta więcej niż 10.000 RMB na dobę. To są tak naprawdę największe problemy z użytkowaniem polskich kart w chińskich bankomatach, przynajmniej jeśli chodzi o największe miasta.
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Kwi 2011, 17:06 »
niektóre bankomaty, mimo że oznaczone symbolami VISA i MasterCard, nie chciały np. przyjmować PIN-ów, które nie były sześciocyfrowe


Zdarzyła mi się kiedyś taka sytuacja w jakiejś mniejszej mieścinie w okolicach Szanghaju. Na szczęście bankomat znajdował się w ścianie banku, więc zaszedłem, zapytałem i w odpowiedzi usłyszałem, żeby do mojego 4-cyfrowego PINu dodać na końcu 00. O dziwo - zadziałało :)

Offline achinger

  • Gubernator
  • *****
  • Dołączył: 3 Wrz 2008
  • Wiadomości: 211
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #12 dnia: 14 Kwi 2011, 17:43 »
To jest dobry numer! Ciekawi mnie kwestia zabezpieczeń hehe

Offline Jolanta

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 18 Sie 2008
  • Wiadomości: 51
  • Skąd: Warszawa/天津
  • Bonum ex malo non fit
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #13 dnia: 15 Kwi 2011, 12:46 »
Nawet jeśli zapisane jest w dokumentach 'No accommodation for non-degree program students. Please rent an apartment by yourself'. To nie oznacza, że akademiki na kampusie nie prowadzą tzw pokojów gościnnych, które wynajmuje się zwykle na kilka dni. Po prostu napisz do biura spraw studenckich, albo najlepiej do akademika i zapytaj o taką możliwość, to zwykle taniej niż w hotelu i jesteś na kampusie.

Z bankomatami nie miałam problemów, pod warunkiem, że należały one do BOC, Bank of Comunication (交通银行) lub Industrial and Commercial Bank of China Limited (ICBC 中国工商银行). Tak, jak w każdym banku istnieją limity jednorazowych transakcji oraz limity dzienne. Dla pewności zobacz, jakie masz ustawienia w swoim banku. Jeśli będzie trzeba zapłacić za mieszkanie, możesz umówić się z właścicielem, że potrzebujesz kilku dni na wybranie odpowiedniej kwoty, to też człowiek i zrozumie :)
www.rottka.pl
Pomaga rottweilerom.

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Banki, przelewy i te sprawy.
« Odpowiedź #14 dnia: 15 Kwi 2011, 12:49 »
Zdarzyła mi się kiedyś taka sytuacja w jakiejś mniejszej mieścinie w okolicach Szanghaju. Na szczęście bankomat znajdował się w ścianie banku, więc zaszedłem, zapytałem i w odpowiedzi usłyszałem, żeby do mojego 4-cyfrowego PINu dodać na końcu 00. O dziwo - zadziałało :)


Mnie się kiedyś (7 lat temu) zdarzyła podobna sytuacja w Chengde. Wypróbowałem bodaj z 10 bankomatów, ale niestety nigdzie nie chciało zadziałać, aż w końcu dziesiąty bankomat pożarł mi kartę... Jako że stało się to wieczorem, bank był już nieczynny. Kolejnego dnia rano udałem się do banku i mówię, co się stało. Na to facet siedzący w okienku bierze jakiś klucz, wychodzi zza tych pancernych drzwi, co to mają w każdym chińskim banku, podchodzi do tylnej części bankomatu (która znajdowała się w poczekalni oddziału), otwiera ją, wyjmuje dwie karty i pyta "która jest twoja?", na co ja: "ta zielona" - i tak kartę odzyskałem bez żadnych innych pytań, legitymowania się itp. (to w kwestii podniesionych przez achingera zabezpieczeń...).
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.086 sekund z 19 zapytaniami.