Pół roku temu też potrzebowałam informacji na temat tej uczelni, ale niestety niewiele się dowiedziałam.
Teraz sama mogę coś o niej napisać.
Muszę przyznać, ze jestem pozytywnie zaskoczona, generalnie, myślałam, że będzie gorzej
Zacznijmy od plusów: Jest to uczelnia płatna, więc stosunek do studentów jest zupełnie inny. Profesorowie często idą na rękę. Nauczanie też jest moim zdaniem na dość wysokim poziomie, ale rzeczywiście trzeba dużo pracować po zajęciach. Wykładowcy zdają sobie sprawę z różnic w programie UAM i naszego, więc jeśli chcemy dają nam dodatkowe materiały. Oprócz znaków uproszczonych, poznajemy również tradycyjne.
Minusy: jak na razie mamy tylko cztery przedmioty związane z kierunkiem: fonetykę(kończy się po pierwszym semestrze), pismo, gramatykę praktyczną i komunikację. Na drugim roku ma dojść jeszcze konwersacja. Oprócz tego mamy cztery przedmioty średnio związane z kierunkiem. Godzin jest niestety bardzo mało. Angielski jest tylko na drugim roku, a większość materiałów jest właśnie w tym języku.
Podobno liczba znaków, które my poznajemy jest dużo niższa niż na UAM.