Hejka

W czerwcu rekrutuję się na UAM i UW, jednak bardziej nastawiam się na UAM, jako że 1)będę miała bliżej do domu 2)mam możliwość dostania 1-osobowego pokoju w akademiku (a nie 3-osobowego jak w Wawie).
Czy ktoś obecnie studiuje na UAM? Mam kilka pytań...
1. Czy przez cały okres studiów uczycie się z kserówek? (Tak powiedziała mi jedna studentka 3. roku na dniach otwartych i szczerze mówiąc to dla mnie nie do pomyślenia... ucząc się z xerówek nie mam w ogóle odczucia że robię jakiekolwiek postępy

)
2. Jak jest skład "etniczny" grupy sinologicznej?
Podobno na koreanistyce co najmniej 30% studentów to sfrustrowani niedoszli japoniści, mało kto tak naprawdę jest tam zainteresowany Koreą.
Jak przedstawia się sytuacja na sinologii? Czy znajdę tam prawdziwych sino-pasjonatów ?
3. Czy w akademiku da się wyżyć? Czy jest ciepła woda o 5 rano i rzesze nawalonej braci studenckiej zakłócającej ciszę nocną w piątki wieczorem?
4.Jak przedstawia się sytuacja z drugim językiem orientalnym od 2. roku studiów? Wiadomo, informacje na stronie sobie, życie sobie... Wszystko zależy przecież od chętnych na założenie grupy językowej.
5. Z jakim drugim kierunkiem warto by połączyć sinologię? Może z drugą filologią? Japonistyką? Koreanistyką? Tylko nie mówcie że ekonomia, błagam, nie wyttrzymałabym 5 lat ucząc się czegoś, czego nienawidzę
6. Czym tak właściwie można się zajmować po sinologii? Są jeszcze jakieś sensowne drogi kariery poza nauczycielowaniem i tłumaczeniami? Co myślicie o tłumaczeniach literatury? Jak na razie to moja droga kariery nr 1. Tłumaczyć takiego... Li Baia, na przykład. Albo Lu Xuna.
Z góry dziękuję za pomoc!
Jeżeli ktoś obecnie studiuje na UAM, chętnie bym pogadała na skype
