Jestem na trzecim roku anglistyki, więc powodzenie przy rekrutacji na ten kierunek mi nie potrzebne. Za to przy rekrutacji na sinologię się przyda

Myślę, że jednoczesna magisterka z anglistyki i pierwsze lata sinologii będą do pogodzenia.
Co do anglistyki, na twoim miejscu zastanowiłbym się głęboko nad podjęciem tych studiów. Po pierwsze, w samym Poznaniu na UAMie jednocześnie na wszystkich kierunkach studiuje ok 500 osób, więc przesycenie rynku. Po drugie, tylko na pierwszym roku i na części drugiego ma się praktyczną naukę języka angielskiego w przyzwoitym rozmiarze godzin, więc potem nad angielskim jako takim siedzisz tylko i wyłącznie sam. Po trzecie, mnóstwo przedmiotów teoretycznych i okołojęzykowych, że tak to ujmę. A więc: literatura amerykańska i angielska, gramatyka kontrastywna, teoria literatury, składnia, fonetyka z fonologią, do tego dochodzą wykłady z drugiego przedmiotu, jakim jest dla mojego rocznika wos (ministerstwo wydało rozporządzenie, że wszyscy na kierunkach pedagogicznych, a anglistyka takim przecież jest, muszą być przygotowani do nauczania dwóch przedmiotów, czyli angielski i wos w moim przypadku).
Nie chcę zniechęcać, bo ja nie boję się, czy będę miał pracę po tych studiach, zastanawiają mnie tylko zarobki.
Przep za tę wycieczkę anglistyczą
