Autor Wątek: Nauka języka w Pekinie  (Przeczytany 1418 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #15 dnia: 21 Mar 2010, 10:56 »
Xiaobai, zgadzam się z YLK, że na Twoim poziomie chińskiego nie ma sensu. Oczywiście, że każdy z nas może się jeszcze bardzo wiele nauczyć (słów, znaków, wyrażeń itd.), ale żadna chińska uczelnia nie oferuje kursu językowego na takim poziomie, jakiego poszukujesz... Ja byłem sześć lat temu na Uniwersytecie Ludowym - kurs całkiem przyzwoity, wiele własnych skryptów (o niebo lepszych niż wydawnictwa Pekińskiego Uniwersytetu Języka), ale co z tego? W drugim semestrze byłem w grupie "zaawansowana I", czyli wyżej się nie dało, ale nie powiem, żeby było to szczególne wyzwanie... W dodatku, w grupie zaawansowanej będziesz miała prawie samych Japończyków i Koreańczyków, którzy na testach kwalifikacyjnych (pisemnych oczywiście) zdobywają bardzo dużo punktów, bo potrafią czytać znaki. Niestety, wielu z nich albo nie potrafi mówić po chińsku (Japończycy), albo nie chce (Koreańczycy). W rezultacie na zajęciach z konwersacji można sobie podyskutować ze ścianą lub tablicą.

Jedyne rozwiązanie, jeśli chcesz pogłębiać znajomość języka w ramach jakiegoś sformalizowanego programu, to chyba zapisanie się na studia sinologiczne I stopnia, gdzie będzie literatura i język klasyczny - to pomoże Ci rozwinąć kompetencje w dziedzinie języka pisanego. W przypadku języka mówionego, chińscy znajomi i ewentualnie dobry prywantny nauczyciel (to akurat aż tak dużo nie kosztuje).
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline jin tongxue

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Gru 2008
  • Wiadomości: 111
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #16 dnia: 22 Mar 2010, 18:30 »
Chodzi o język, stąd przecież w ogóle pytanie o szkołę. A skoro poddałeś pomysł chodzenia na normalne studia, posiadania chińskiego mentora etc. jako sposób na naukę języka, to napisałam, jakie napotkałam związane z tym przeszkody, które sprawiły, że taki sposób średnio mi wyszedł. Dzięki!

Rzeczywiście, IMHO Gaoji na Yuyanie jest mniej przemyślany niż Zhongji tamże.
Moim zdaniem poziom nauczania w MTC NTNU w Taipei jest znacznie wyższy od gaoji na Yuyanie. No i kadra bardziej otwarta. Chodzenie na zajęcia czy nawet zdawanie jaKichś zaliczeń z Chińczykami załatwiało się na gębę, tylko na podstawie statusu sudenta MTC (mandarin Training Center).
No, ale dalu to dalu...
Zresztą, środowisko akademickie chyba w ogóle jest przewrażliwione na punkcie własnego "mianzi", a laowajsko-chińskie tym bardziej. A to paradoksalnie nie sprzyja uczeniu się.

A co do poziomu jezyka, to ja bym skorzystał jeszcze raz nawet i z Zhongji, gdyby się trafiła okazja. Wychodzę z założenia, że szklankę da się napełnić tylko o tyle, o ile jest pusta.

Dobrym rozwiązaniem dla Ciebie byłaby chyba jakaś prywatna inicjatywa , np. zbierasz parę laowajów i zatrudniacie jakiegoś chińskiego laoshi, coby was uczył np. "xiezuo" albo "yingyong wen".
Ewentualnie mógłby po prostu przysłuchiwać się waszym dyskusjom i poprawiać błedy językowe.
 
得魚忘筌,得意忘言。

Offline xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Sie 2008
  • Wiadomości: 171
    • Za Chiny Ludowe
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #17 dnia: 27 Mar 2010, 13:40 »
Dziekuje jeszcze raz za podpowiedzi. Szukam nauczyciela prywatnego, od ktorego bede mogla wprost zazadac konkretnych rzeczy. Bo np. jak ostatnio poprosilam profesora, ktoremu udzielam lekcji konwersacji z angielskiego o konwersacje z chinskiego w zamian, ten stwierdzil, ze to bardzo dobrze, w takim razie podczas tej czesci spotkania bedzie robil mi mini wyklady o kulturze chinskiej po czym bez pytania i nie czekajac na reakcje przelaczyl sie na tryb wykladowy.  Trudno mi sobie wyobrazic cos drastyczniej odleglego od tego, o co mi chodzilo. 

A co do Taipei - obawiam sie, ze Guoyu zhongxin na Shidzie jest faktycznie placowka bezkonkurencyjna.   

Offline jin tongxue

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Gru 2008
  • Wiadomości: 111
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #18 dnia: 27 Mar 2010, 22:47 »
Bo np. jak ostatnio poprosilam profesora, ktoremu udzielam lekcji konwersacji z angielskiego o konwersacje z chinskiego ...


Bo z chińskim profesorem się nie konwersuje, chińskiego profesora się SŁUCHA!  ;D
得魚忘筌,得意忘言。

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #19 dnia: 29 Mar 2010, 06:40 »
Szukam nauczyciela prywatnego, od ktorego bede mogla wprost zazadac konkretnych rzeczy. 


Być może warto się w takim razie rozejrzeć za starszego pokolenia (lub emerytowanym) nauczycielem ze szkoły średniej. Większa szansa, że trafi się na kogoś skromniejszego, a kompetencjami niekoniecznie ustępującego towarzystwu "z akademii".
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.062 sekund z 18 zapytaniami.