Autor Wątek: Nauka języka w Pekinie  (Przeczytany 1344 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Sie 2008
  • Wiadomości: 171
    • Za Chiny Ludowe
Nauka języka w Pekinie
« dnia: 17 Mar 2010, 06:55 »
Czy ktoś z Forumowiczów ma doświadczenia z pekińskimi uczelniami, jeśli chodzi o naukę języka? Chodzi mi głównie o Beijing Yuyan Daxue, Beida i Qinghua i o to, jak uczą na poziomach zaawansowanych. A może ktoś ma porównanie? Będę bardzo zobowiązana

Offline jin tongxue

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Gru 2008
  • Wiadomości: 111
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #1 dnia: 17 Mar 2010, 22:23 »
W porównaniem będzie ciężko.
Ja byłem na Yuyan na Zhongji xia i Gaoji shang w 2005-06.

Był duży wybór ciekawych przedmiotów, np. 中国国情, 英汉笔译, 中国经济 (chyba), 汉语写作基础 z 巍老师, ja trafilem także na fenomenalnie nudne, ale bezcenne poznawczo 经贸口语 z panią 吴淑骄(?). Jest też klasyczny chiński i masakrycznie szczegółowa gramatyka chińskiego (to chyba raczej zhongji). Na ogólnym chińskim było po 15 i więcej os.
Ogólny poziom - bardzo przyzwoity, nauczyciele są lepsi i gorsi, ale mają parę firmowych Yuyanowskich metod, których generalnie się trzymają. Oczywiście dużo zależy od nauczyciela, ale summa summarum polecam w ciemno. Yuyan to jest , na ile wiem, awangarda kontynentalnego "duiwai Hanyu".
Podobno 10 lat temu był lepszy, ale co nie było?

Na Qinghua podobno istnieją jakies elitarne kursy dla 3-4 osobowych grup za ciężkie pieniądze, tak tylko słyszałem.
得魚忘筌,得意忘言。

Offline jin tongxue

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Gru 2008
  • Wiadomości: 111
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Mar 2010, 22:28 »
Bardzo dobrze było! Jeśli kto twierdzi naczej, znajdę i odetnę od sieci!!

AAAAhhh!!!  Wanna kill all the humans!!! Bite my shiny metal ass!
得魚忘筌,得意忘言。

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #3 dnia: 18 Mar 2010, 04:58 »
Ja sie uczylem na YuYan.
Bylo ciekawie i rozrywkowo.

Wprawdzie to bylo 20 lat temu ale chyba sie az swiat nie zmienil.....
Wtedy nawet internetu nie bylo....

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #4 dnia: 18 Mar 2010, 17:31 »
Yuyan 1990-1993, 二系, zakonczony 学士学位. Wspominam doskonale, swietni, doswiadczeni nauczyciele, przekazujacy z pasja wiedze, zdrowa konkurencja wsrod studentow (za wyjatkiem pewnych rodakow, dla ktorych systematyczna nauka "kujonow" byla czyms niezrozumialym), poza tym na ulicy bardzo barwnie mowiac Pekinczycy. Zero internetu, za to malenka ksiegarenka na uczelni i 五道口, w tej ostatniej dzial z pirackimi wydaniami ksiazek zagranicznych, do ktorego czasami nie pozwalali wchodzic...

Mialem kolege na kursie jezykowym w Qinghua, nieporownywalnie nizszy poziom kadry (jego zdanie po przeniesieniu sie na Yuyan).

Teraz szkol prowadzacych kursy jezyka dla cudzoziemcow jest jak psow, a kiedys mozna je bylo na palcach policzyc.

Niemniej uwazam, ze wszystko jest w rekach studenta. Tak naprawde naistotniejszy jest ciagly kontakt z zywym jezykiem. Znalem takich, ktorzy kisili sie we wlasnej narodowej spolecznosci i przez lata nie opanowali dobrze jezyka, i takich, ktorzy trzymali sie tylko chinczykow, by miec jak najwiecej kontaktow z jezykiem mowionym.

Offline xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Sie 2008
  • Wiadomości: 171
    • Za Chiny Ludowe
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #5 dnia: 19 Mar 2010, 17:13 »
No tak, Yuyan Daxue to w końcu matecznik HSK...Dzięki wielce za podpowiedzi. Jin tongxue - czy mógłbyś może powiedzieć, czy te różne przedmioty to sobie można po prostu wybrać w ramach kursu? (Że np. jak mam 4 godziny dziennie, to biorę np. dwa z tych wymienionych przez Ciebie kursów?) A te "yuyanowskie metody"? to np. co? Mam nadzieję, że nie wyglądają jak HSK...No i wreszcie last but not least: o co chodzi z tą metaliczną d...??  :o  Z góry dziękuję.

Z tymi szkołami to może jest tego mnóstwo, ale jak ktoś chce się ociupinkę więcej nauczyć, to jest problem. Np. w Shanghaju na Fudanie ostatni, 10-ty poziom był kpiną. Niestety, chociaż studentów mrowie, to chyba za mało ludzi na dalszych poziomach. I co za tym idzie nauczycieli, którzy mogliby to sensownie poprowadzić. A cena jak na Yuyanie...

YLK - jasne, że najważniejszy kontakt z językiem. Tyle, że tej codziennej komunikacji nie wszystkie obszary języka budują się równomiernie. Już nawet nie mówię o tym, że słownictwo, styl wypowiedzi etc. Ja odkrywam z irytacją (każdego dnia), że, pomimo robienia jakichś tam notatek na uniwerku, nałogowego czytania ksiązek etc. staję się analfabetą jeśli chodzi o pisanie ręczne. Pocieszam się, że zjawisko do pewnego stopnia atakuje też lokalnych, choć to marne pocieszenie

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Mar 2010, 17:53 »
Xiaobai, chyba zgodzisz sie ze mna, ze nauczenie sie j.chinskiego to przede wszystkim opanowanie j.mowionego. Pisanie jest wtorne, to czynnosc mechaniczna, ktora sie latwo nabywa i jeszcze latwie traci...:)

Chcialbym podkreslic, ze mam na mysli pisanie, a nie j.pisany, bo to dwie zupelnie inne rzeczy. Bez watpienia ten drugi to tez powazne klocki, i wymaga uczciwej nauki.

Co do pisania, to nie wiem, kiedy bylas na Tajwanie, ale pewnie w czasach, gdy komputery nie byly jeszcze powszechne...:))) Powiedz szczerze, kiedy ostatnio pisalas cos wiecej po polsku? To analogiczna sytuacja. NB czytanie ksiazek po chinsku nie zalatwia sprawy, bo daje w zdecydowanej wiekszosci tylko bierna znajomosc znakow, umiejetnosc ich rozpoznania, ale juz nie koniecznie napisania.

Ja mam w domu maloletnie pachole, ktore pilnie uczy sie znaczkow, i dzieki temu sam je przy okazji cwicze. Tylko to pozwala mi utrzymywac jako-taki zasob znakow. A po polsku pisze zupelnie jak kura pazurem, nawet podpis mi sie zupelnie popsul...:(

Offline xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Sie 2008
  • Wiadomości: 171
    • Za Chiny Ludowe
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #7 dnia: 19 Mar 2010, 18:23 »
YLK, używam takiego dramatycznego porównania, jeśli chodzi o relację czytania a pisania po chińsku: to różnica taka jak pomiędzy "rozpoznać własną matkę" a "narysowac portret własnej matki"! Chociaż pamiętam, że gdy miałam jako taki rozpęd w pisaniu, to żeby nauczyć się nowych znaków po prostu się im przyglądałam i ćwiczyłam w myśli. Na pewien (akurat na egzamin i trochę po :-) czas starczało. A na Tajwanie byłam kiedy nie tylko komputery, ale i nieopatrzone hasłem sieci bezprzewodowe były dostępne (te ostatnie na każdym skwerku)... >:D . Tylko, że mój kontakt z chińskim wtedy to była po prostu czysta nauka, a potem już praca, stąd zmiana narzędzia (przepraszam, że ten kawałek o Tajwanie zniknął z posta, wykasowałam, żeby nie wyszło tak strasznie samo-użalająco).

Co do języka pisanego, to akurat mam wrażenie, że najbardziej pomaga czytanie dobrych wzorów, więc to akurat jeszcze daje radę zrobić coś samemu...

Mi ostatnio po polsku nawet dedykacji w książce nie udało się bez pomylenia szczebelków w "m" napisać  :-\ 

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Mar 2010, 06:30 »
Xiaobai, z pisaniem mozesz bawic sie sama, nikt Ci tego nie zabroni, ale tez nie zmusi do tego. Ja swego czasu prowadzilem bardzo obszerna korespondencje (reczna) tutaj, ale w czasach maili i QQ snailmail stalo sie w wiekszosci przypadkow przezytkiem.

Co do kursow, to nie wiem, na jakim jestes poziomie, ale byc moze powinnas po prostu pomyslec o normalnych studiach? Zamiast zapisywac sie na jakies trefne kursy, po prostu zaczac robic jakiegos 研究生a czy cos wyzej. Polaczysz kwestie jezykowe z drazeniem jakiegos tematu. Przypuszczam, ze w pewnym momencie zaden kurs jezykowy nie jest juz atrakcyjny i albo czas przejsc na nauke samodzielna, albo podjac studia kierunkowe (np. z zakresu literatury).
Oczywiscie nie musisz ich konczyc, jesli czas/obowiazki/plany zyciowe na to nie pozwalaja.

Ciekaw jestem w jakiej ksiazce pisalas ta dedykacje - czy Twojego wlasnego autorstwa? No, pochwal sie..........;)

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Mar 2010, 23:26 »
Ja polecam coś użyteczniejszego niż literatura, a mianowicie prawo budowlane. Poznać chińskie, nauczyć się terminologii, a potem jeszcze zapoznać się z polskim i w ogóle europejskim, a pracodawcy będą w kolejkę się ustawiać :)

Offline xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Sie 2008
  • Wiadomości: 171
    • Za Chiny Ludowe
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #10 dnia: 21 Mar 2010, 03:37 »
Zamiast zapisywac sie na jakies trefne kursy, po prostu zaczac robic jakiegos 研究生a czy cos wyzej.


Wlaśnie jestem wyżej. W powszechnej opinii to jeden z dwóch najlepszych wydziałów tejże dziedziny w Chinach. I co? Rozczarowanie. Jezykowo to tylko tyle, że się faktycznie osłuchałam z żargonem z mojej działki, bo to wszystko to po prostu jest zbiór wykładów i tyle. I że się napisałam prac semestralnych aż do mdłości (8 - większośc z nich na zasadzie "to napiszcie coś prezentujące spojrzenie z waszego pola badań do 7 tys. znaków") Możliwości mówienia akademickiego - dwie na semestr (referaty).

Książka - a niech sobie żyje życiem równoległym :-)

Camillus - fakt. I w ogole prawo pod kazda postacia


Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #11 dnia: 21 Mar 2010, 06:04 »
Xiaobai, przyznam szczerze, ze nie do konca Cie rozumiem. Z jednej strony robisz cos wyzej, piszesz prace na tysiace znakow, z drugiej szukasz jakiegos kursu Gaoji, ktory na 100% jest na znacznie nizszym poziomie (Benke).

Dlaczego nie zaczniesz po prostu rozwijac swoich zainteresowan, wkrecac sie w okreslone kregi, etc.? Znajdz jakiegos mentora, z ktorym bedziesz prowadzic dlugie dywagacje, a gwarantuje Ci, ze podwyzszysz swoj poziom jezyka szybciej, niz na jakimkolwiek kursie. Moze po prostu czas stanac na wlasnych nogach, rozpoczac nauke na wlasna reke wykorzystujac pobyt w Chinach i tutejsze srodowisko jezykowe.

Offline xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Sie 2008
  • Wiadomości: 171
    • Za Chiny Ludowe
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #12 dnia: 21 Mar 2010, 07:33 »
Na własnych nogach to ja stoję...nie w tym problem. Problem jest chyba instytucjonalno-polityczny. Działka, którą się zajmuje jest drażliwa, nikt nie chce wziąć odpowiedzialności za (potencjalnie) nieobliczalnego laowaja. A tacy mentorzy - dopóki nie ma na coś takiego zapotrzebowania, ram instytucjonalnych, ale i finansowych (mówię konkretnie o tej uczelni, jak jest na innych - nie wiem) jaki mogą mieć interes w takiej - potencjalnie problemowej - działalności? Ja ich rozumiem - i tak mają dość własnych problemów

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #13 dnia: 21 Mar 2010, 08:22 »
Gubisz mnie troche. Chodzi Tobie o poprawienie umiejetnosci wyslawiania sie w swojej dzialce, czy w ogole, mowienie w sposob charakterystyczny dla wyksztalconej inteligencji bogatym jezykiem, a nie prostym blubrem laowaja po rocznym kursie?

Jaki jest Twoj cel - bo sadzac z tematu watku chodzilo o nauke jezyka w Pekinie, i w miedzyczasie narzekalas na pogarszajacy sie zasob znakow i malo mozliwosci rozwoju "mowienia akademickiego", wiec mam wrazenie, ze poprzez kurs jezyka chcesz zrobic postep w tych dziedzinach. Stad moje sugestie - studia kierunkowe, ewent. nauka znakow we wlasnym zakresie i znalezienie przyjacielskiego kregu osob, z ktorymi bedziesz mogla konwersowac na akademickim poziomie.

Ja nie mam juz wiecej rad, moze inni beda bardziej pomocni.

Offline xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Sie 2008
  • Wiadomości: 171
    • Za Chiny Ludowe
Odp: Nauka języka w Pekinie
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Mar 2010, 08:44 »
Chodzi o język, stąd przecież w ogóle pytanie o szkołę. A skoro poddałeś pomysł chodzenia na normalne studia, posiadania chińskiego mentora etc. jako sposób na naukę języka, to napisałam, jakie napotkałam związane z tym przeszkody, które sprawiły, że taki sposób średnio mi wyszedł. Dzięki!

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.118 sekund z 20 zapytaniami.