Yuyan 1990-1993, 二系, zakonczony 学士学位. Wspominam doskonale, swietni, doswiadczeni nauczyciele, przekazujacy z pasja wiedze, zdrowa konkurencja wsrod studentow (za wyjatkiem pewnych rodakow, dla ktorych systematyczna nauka "kujonow" byla czyms niezrozumialym), poza tym na ulicy bardzo barwnie mowiac Pekinczycy. Zero internetu, za to malenka ksiegarenka na uczelni i 五道口, w tej ostatniej dzial z pirackimi wydaniami ksiazek zagranicznych, do ktorego czasami nie pozwalali wchodzic...
Mialem kolege na kursie jezykowym w Qinghua, nieporownywalnie nizszy poziom kadry (jego zdanie po przeniesieniu sie na Yuyan).
Teraz szkol prowadzacych kursy jezyka dla cudzoziemcow jest jak psow, a kiedys mozna je bylo na palcach policzyc.
Niemniej uwazam, ze wszystko jest w rekach studenta. Tak naprawde naistotniejszy jest ciagly kontakt z zywym jezykiem. Znalem takich, ktorzy kisili sie we wlasnej narodowej spolecznosci i przez lata nie opanowali dobrze jezyka, i takich, ktorzy trzymali sie tylko chinczykow, by miec jak najwiecej kontaktow z jezykiem mowionym.