Zgadzam się, ale to chyba nie wszystko. Potrzebna jest jeszcze pasja odkrywcy - pociąg do rzeczy nowych, "dziwnych" i nieznanych. I otwarty umysł, gotów akceptować całkowitą odmienność - gotów w każdej chwili do "skoku na głęboką wodę". W przeciwnym wypadku zatrzymamy się gdzieś na poziomie "rzemiosła", zadając sobie pytanie, po co właściwie tracimy na to czas...