Autor Wątek: Zamknięte społeczeństwo  (Przeczytany 2919 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dołączył: 16.08.2008
  • Wiadomości: 358

    • WWW
Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #15 : 25 Wrz 2008, 13:58 »
Nie wiem, czy zgodze sie z Twoimi obserwacjami i wnioskami.

1.Chinczycy podrozuja po swoim kraju, naprawde. Studenci mniej - wiadomo, nauka to nie zabawa, trzeba chodzic na zajecia, wolnych dni jest malo, a jak sa to wraca sie do rodziny. Ale mlodzi po studiach podrozuja sporo. Wezmy na przyklad backpackerow, bo ci sa najbardziej odwazni. Na poczatku lat 1990tych widac bylo na szlakach tylko chinczykow z HK, potem pojawily sie grupy z Guangdongu, teraz chodza wszyscy, sporo jest klubow zrzeszajacych 驴子. Podrozuja chinczycy w srednim wieku, glownie w zorganizowanych grupach, takze za granice. Podrozuja emeryci, ich wycieczki zalewaja morzem kolorowych bejsbolowek wszystkie 景点, wiem cos o tym, bo sam dorabiam oprowadzajac wycieczki...

2.Nie robilbym wielkiej filozofii z tego, co chinczycy ogladaja w TV - bo przeciez tylko to, co im ona oferuje. A ze oferuje widowiska pokazujace bohaterskich rewolucjonistow, glupich albo okrutnych japonskich okupantow, mlodych walczacych z dekadenckim zyciem ich rodzicow w latach 20tych czy tez tasiemcowe seriale historyczne/kostiumowe...? Coz, tak juz jest, kolacja zjedzona, po spacerku czas na dziennik, potem talerz prazonych pestek i rodzina siada przed TV. Jak ktos ma ochote na jakas alternatywe, to idzie do goscia na rogu kupic zagraniczny serial na DVD z kartona - najczesciej koreanska soap-opere, ale takze bardzo chetnie "Friends", "Prison Break" czy "Lost".

Problem jest w czym innym. Wszyscy znaja Wielki Mur, 四合院, domostwa bogatych kupcow z Anhui czy monopolistow handlu sola z Yangzhou. Kto byl na wsi, wie, jak tam sie mieszka. Zawsze ZA MUREM. Ten mur jest nie tylko fizyczny, on jest takze gleboko zakorzeniony w umysle. Chroni i dzieli - na swoje i obce.

Internet jest tylko odbiciem tego. Chinczycy wiedza wiele o zagranicy, zachodzie, ale ta wiedza wcale nie zmienia ich hierarchi wartosci, podejscia do zycia czy chocby politykow. Dla nich Hitler, Mao i Stalin zawsze pozostana wielcy. Dla nich Hu Jintao zasluguje na wiecej szacunku niz Jiang Zemin.

Nie zmieni sie w kilkadziesiat lat mentalnosci ksztaltowanej przez tysiaclecia konfucjanskiego prania mozgow. Wladze zreszta nie probuja tego robic, bo po co?

Moje 3 grosze.

xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Dołączył: 27.08.2008
  • Wiadomości: 153

  • Zobacz album fotografii Użytkownika xiaobai.

    • WWW
Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #16 : 25 Wrz 2008, 15:00 »
Nie odbieram wcale Twojej wypowiedzi jako szczególnie przeciwstawnej.
Jednak myśle, że wnioskowanie o podrózowaniu Chińczyków na podstawie obserwacji wycieczek i backpackerów jest nie do końca uprawnione. Rzeczywiście, jesli oprowadzasz wycieczki, to jasne, że spotykasz ludzi, którzy na wycieczki wjeżdżają i np. możesz stwierdzic, że zainteresowanie podróżami rośnie, bo masz więcje zleceń. Tylko, że dla więszkości ludzi, także młodych, nadal podróz poza granicę prowincji jest dośc egzotyczna. Młodzi ludzie, o których pisałam, to nie studenci z Shangaju czy Pekinu, którzy są rzecz jasna w awangardzie (to ich głównie spotykałam jako współtowarzyszy podróży, z plecakami i aparatami) - tylko ludzie z przeciętnego uniwersytetu z miast gdzies w środku kraju, czy młodzi pacownicy sektora usług. Szczególnie ci ostatni duzo wczesniej niż młodzi z wybrzeza zakładają rodziny etc. dorabiają tak, że często nie widzą swojej rodziny miesiącami. Podróże nie sa ich światem, co oczywiście nie znaczy, że nie sa ciekawi świata.

Co do telewizji - tez chyba nie do końca jest tak, że widz jest bierny i automatycznie ogląda co mu dają. Chińska telewizja tez musi się dziś ścigać - może nie tyle z innymi stacjami (chociaz też) , co z innymi mediami (w rodzaju np. wspomnianych przez Ciebie filmów na DVD etc.), czy wreszcie internetem, który dla młodych staje się głównym medium, wybieranym kosztem ogladania telewizji.
Boomu na seriale dot. np. rewolucji kulturalnej nie tłumaczyłabym wyłącznie odgórnym kształtowaniem przekazu telewizjnego. One mieszcza się m in. w myśleniu, o którym piszesz, że Mao zawsze będzie jednym z największych ludzi - więc uczestnictwo - chociazby poprzez serial w tamtych wielkich wydarzeniach - jest dla wielu ludzi jednym ze sposobów na samoindetyfikację.

YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dołączył: 16.08.2008
  • Wiadomości: 358

    • WWW
Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #17 : 25 Wrz 2008, 17:11 »
Przed chwila napisalem dosc dlugi post i po raz kolejny znikl w cyberprzestrzeni. A wiec jeszcze raz, tylko krocej:

1.Podroze - napisalem o przkladzie backpackerow, bo to taka turystyczna ekstrema. Chcialem zwrocic uwage na fakt, ze chinczycy jezdza, i to coraz wiecej. Nie zapominaj rowniez o 300 milionowej armii chlopow, ktorzy za chlebem pojechali do miast budowac Chiny 21 wieku...

2.Jak wiesz TV w Chinach jest tylko panstwowa i sluzy wladzy. Wychodzac z tego punktu widzenia latwo jest zauwazyc jakie sa cele umieszczania takich a nie innych programow. Jesli chodzi o seriale, to duza ich czesc pokazuje etos pierwszych komunistow chinskich, ich walke o nowe Chiny. Centralna postacia jest oczywiscie Mao. Mao idealizowany, heroizowany, geniusz strategii i ojciec narodu. Ta kontrowersyjna postac - ktora zdobyla wladze wg typowych chinskich schematow powstania ludowego, wykorzystujac przy tym obca ideologie (lekcja od Taipingow) - dzieki ciaglej propagandzie mediow zostala w oczach 老百姓 postacia nadprzyrodzona. Wizerunki Mao dyndaja w taksowach - Mao stal sie bostwem opiekunczym. Jak kazdy zreszta wladca i zalozyciel nowej dynastii - wladza musi pochodzic od Nieba. W ten sposob KPCh pieknie nawiazala do chinskiej tradycji. Mandat jest przekazywany z jednego wladcy do nastepnego - ciaglosc jest zachowana. 毛泽东的思想,邓小平的理论,江泽民的四个代表...

Dla mnie TV w Chinach jest przede wszystkim narzedziem propagandy wykorzystujacej rozne triki, by odpowiednio ksztaltowac opinie narodu. A narod chinski wydaje sie byc bardzo na nia podatny.

Ale moge sie mylic, powyzej to tylko moje wrazenia, czlowieka, ktory urodzil sie i wychowal w polskim socjalizmie, ktorego metody propagandowe wiele sie od chinskich nie roznily.

Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiek: 30
  • Skąd: 罗兹
  • Dołączył: 25.07.2008
  • Wiadomości: 273
  • China is a civilization pretending to be a state

  • Zobacz album fotografii Użytkownika Wlodek.

Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #18 : 25 Wrz 2008, 17:25 »
Ale moge sie mylic, powyzej to tylko moje wrazenia, czlowieka, ktory urodzil sie i wychowal w polskim socjalizmie, ktorego metody propagandowe wiele sie od chinskich nie roznily.



tutaj piękny i świeżutki przykład działania tejże propagandy:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,5734581,Chinska_agencja_poinformowala_o_udanym_starcie_rakiety___.html?skad=rss

należy zauważyć, że towarzysze chińscy znacząco różnią się tu od radzieckich - tamci informowali dopiero po udanym lądowaniu :) kolejny dowód na to, że ChRL przerosła już ZSRR.
Zapisane

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiek: 30
  • Skąd: Beijing
  • Dołączył: 24.07.2008
  • Wiadomości: 409

  • Zobacz album fotografii Użytkownika Yao laoshi.

Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #19 : 25 Wrz 2008, 18:18 »
Cóż, w Chinach po prostu z góry wiadomo, że będzie sukces - tak jak z Olimpiadą ;-)

W związku z tym przypomniała mi się podobna historia: kiedy w roku 2004 znowelizowano konstytucję, już dzień po uchwaleniu noweli można było w księgarni kupić książkę zawierającą jej tekst, tekst ujednolicony z uwzględnieniem tejże nowelizacji plus kilkadziesiąt stron omówień i analiz nowych przepisów... Oczywiście OZPL jest bardziej przewidywalny niż działanie rakiety kosmicznej (która jako złośliwa rzecz martwa może zawieść, towarzysze deputowani nie zawiodą), ale zasada jest ta sama.

Co do chińskiej telewizji, jest oczywiście kontrolowana przez władze (jak i inne media), ale zwróćcie uwagę, że nadaje mnóstwo reklam. Gros chińskich mediów działa bowiem już na zasadach komercyjnych i musi dawać to, co ludzie będą chcieli oglądać/czytać, żeby utrzymać się z reklam. Nawet w takiej sytuacji można kształtować (manipulować) gusta publiczności, ale na niską oglądalność spowodowaną minięciem się z jej oczekiwaniami pozwolić sobie już raczej nie można.
Zapisane

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dołączył: 16.08.2008
  • Wiadomości: 358

    • WWW
Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #20 : 25 Wrz 2008, 19:04 »
Ogladalem transmisje na zywo ze startu, transmitowaly ja wszystkie wazniejsze kanaly, najbardziej mi sie spodobalo, jak taikonauta siedzacy w srodku z kartki czytal pewnym glosem, ze nie zawiedzie oczekiwan partii i narodu. A pozniej ten chojrak wygladal najmniej ciekawie, chyba mu przeciazenie podczas startu cos z trzewi wydusilo, natomiast korpulentny kumpel siedzacy obok czul sie w stanie niewazkosci chyba swietnie, nie mogl przestac bawic sie lewitujacym notatnikiem...:)

A pozniej byly usciski dloni pracownikow centrum lotow w Jiuquan z najwyzszymi wladzami, lacznie z Hu Jintao.

Fakt jest faktem ze choc technologia wyraznie kupiona od Rosji, to jednak Chiny konsekwentnie realizuja swoj program kosmiczny. Nie wykluczone, ze wkrotce pierwszy Chinczyk stanie na Ksiezycu.

Jesli chodzi o uwage Yao, ze TV jest komercyjna, to nie dajmy sie oszukac. CCTV i telewizje lokalne sa w rekach wladzy, naleza do 事业单位, nie sa komercyjne; tak wiec nie zbankrutuja, nawet jesli nie beda mialy zadnego zysku z reklam. Jesli jakas firma chce miec reklame w TV, to wielkiego wyboru nie ma. Wiadomo, ze najwieksza ogladalnosc w skali kraju ma CCTV (ok. 30%); NB CCTV sprzedaje 黄金段 w przetargach, ceny za sekunde liczone sa w dziesiatkach tysiecy yuanow, popyt jest wielki, a podaz wiadomo jaka, gdy nie ma wolnego rynku mediow...

Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiek: 30
  • Skąd: Beijing
  • Dołączył: 24.07.2008
  • Wiadomości: 409

  • Zobacz album fotografii Użytkownika Yao laoshi.

Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #21 : 25 Wrz 2008, 19:35 »
CCTV sprzedaje 黄金段 w przetargach, ceny za sekunde liczone sa w dziesiatkach tysiecy yuanow, popyt jest wielki, a podaz wiadomo jaka, gdy nie ma wolnego rynku mediow...


Czy sądzisz, że popyt byłby tak wielki, gdyby nikt tego nie oglądał? Oglądalność nie wynika, moim zdaniem, z braku innego wyboru. Gdyby widzowie uważali program za totalnie nudny, większość z nich raczej by go chyba nie oglądała... Zgodzę się, że nie spowodowałoby to upadku stacji telewizyjnych, ale naprawdę nie sądzę, aby władze były skłonne utrzymywać dziesiątki kanałów nie generujących żadnych własnych dochodów (a przecież w Chinach, oprócz kilkunastu kanałów CCTV, działa przynajmniej po kilka kanałów w każdej prowincji).
Zapisane

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

xiaobai

  • Sędzia
  • **
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Dołączył: 27.08.2008
  • Wiadomości: 153

  • Zobacz album fotografii Użytkownika xiaobai.

    • WWW
Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #22 : 26 Wrz 2008, 00:44 »
Przychodzi mi do głowy pewne porównanie, troche naciągane, ale moim zdaniem wciąz 还可以. Popularność "czterech pancernych i psa" czy "kapitana Klossa" można oczywiście tez było tłumaczyć w ten sposob, że "to akurat było, więc ludzie ogladali", lub jako wyrazy propagandy i realizacje jej celów. Tylko, każdy, kto ogladał, chyba czuje, że to nie do końca tak. Te filmy poza bezdyskusyją ewidentością źródła programowego, z jakiego pochodziły, wyrażały też jakieś nasze emocje i sentymenty - np. pokazywały heroizm i budziły nostalgię za "bohaterskimi czasy" i dume z bycia Polakiem - a heroizm czy bohaterstwo sa tylko w jakiś sposób powiązane z polityką, a w dużej mierze od niej niezalezne (patrz sentyment i sympatia, jakim sie darzy Pancernych do dziś i pełne oburzenia dyskusje, gdy pewien rząd chciał zabroic pkazywania ich w telewizji). Nie ma żadnych powodów, żeby chińskiego widza traktować jako mniej refleksyjnego niz polskiego z tamtych czasów - szczególnie, że dzisiejszego krajobrazu medialnego Chin z jego ogromnym wyborem (nie tylko pomiędzy stacjami, ale rożnymi mediami, kwitnącym rynkiem księgarskiem etc.) w żaden sposób nie da sie porównać do czasów, gdy my kochalismy Pancernych i naprawdę mielismy bardzo, ale to bardzo mały wybór.

szopen

  • Sędzia
  • **
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Adelaide
  • Dołączył: 25.07.2008
  • Wiadomości: 121

Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #23 : 26 Wrz 2008, 03:01 »
To, ze wiekszosc Chinczykow za granicami kraju nie byla to sprawa oczywista, po prostu nie stac ich.

Jednak liczba za granice podruzujacych bardzo szybko rosnie. Jak powyzej juz pisalem to nie tylko kwestia rosnacych dochodow ale i zanikania formalnych przeszkod i utrudnien.
Wprawdzie wiekszosc jezdzi do pobliskich krajow na zorganizowane wycieczki ale nie tylko.
Nie da sie dnia na ulicach Bangkoku, KL czy Singapore spedzic nie napotykajac sie na kilka chinskich wycieczek. Nawet petajac sie "daleko od szosy" te wycieczki to tez normalna codzienna sprawa.
Tak szczerze mowiac to rowniez dalej od Chin polozone atrakcje tez przyciagaja chinskich turystow, czy to Sydney, czy Paryz czy Tokio.

Nie brak rowniez jezdzacych indywidualnie, czasem w grupie znajomych, czasem zupelnie samotnie. Wsrod moich znajomych bylo kilka osob regularnie jezdzacych nurkowac w co ciekawszych miejscach, czy tez po prostu pozwiedzac.

Wsrod ludzi z ktorymi pracowalem czyli rozmaitych elektrykow, mechanikow, specow i inzynierow tez jakies 30% bylo za granica blizsza czy dalsza.

Jeszcze jeden istotny powod to fakt, ze takie wakacje za granica (szczegolnie w poludniwej Azji) to czesto jest opcja duzo tansza niz wakacje w Chinach.

Do tego dodac mozna ponad 100 tysiecy Chinskich studentow studiujacych za granica i moze sie okazac, ze calkiem sporo tych co inny swiat widzieli jest.
 
Zapisane

szopen

  • Sędzia
  • **
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Adelaide
  • Dołączył: 25.07.2008
  • Wiadomości: 121

Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #24 : 26 Wrz 2008, 03:40 »
Telewizja.

Moze zaczne gdzie indziej.
Moim zdaniem zdecydowana wiekszosc z cudzoziemcow w Chinach mieszkajacych zarowno pracujac jak i studiujac mieszka nie w chinskim spoleczenstwie ale obok.
I nie wiem jak to ujac delikatnie ale wydaje mi sie, ze wiekszosc tu piszacych kiedy w Chinach byla czy jest to tez byla obok. Tak szczerze mowiac to ja tez wiele lat mieszkalem obok, na pograniczu ale nie w srodku.

Potem sie sytuacja z kilku powodow zmienila i zamieszkalem bardziej w srodku niz obok.

Codzienny kontakt z normalnymi, przecietnymi Chinczykami, niekoniecznie wyksztalconymi a czesto dosc prostymi ludzmi ciut zmienia punkt widzenia.

Spolecznosc studentow, nauczycieli, ludzi kultury itp nie jest reprezentacyjna probka spoleczenstwa (jak wszedzie na swiecie).

Do telewizji wracajac.
Rzeczywiscie mloda, wyksztalcona i na internecie wychowana czesc spoleczenstwa nie spedza czasu ogladajac filmy czy seriale o rewolucji czy poczatkach budowy CHRL, ktore nam sie tak propagandowo kojarza. Nie dlatego, ze propaganda im to pachnie ale dlatego, ze jest to dla nich nudne.
Jest jednak duzo wieksza czesc spoleczenstwa (pamietajmy o 4 dziadkow, 2 rodzicach i 1 dziecku), ktora te filmy i seriale naprawde lubi i oglada.

Konkurencja wsrod kanalow telewizji jest bardzo duza, mozemy pisac, ze sa to firmy panstwowe ale jak wiekszosc innych firm panstwowych pomimo takiej formy wlasnosci na rynku funkcjonuja i o pieniadze im chodzi.
Poniewaz mialem troche do czynienia z reklama w chinskiej telewizji to kilka aspektow spray rozumiem.
Wbrew pozorom najwieksza ogladalnosc ma nie CCTV1, 2,3 itd ale stacje regionalne i tam zamieszczane reklamy sa najbardziej skuteczne. A te regionalne stacje bardzo ostro ze soba konkuruja i z tego powodu nadaj to czego sobie klient zyczy.


 




Zapisane

YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dołączył: 16.08.2008
  • Wiadomości: 358

    • WWW
Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #25 : 26 Wrz 2008, 05:33 »
Telewizja:

CCTV podaje, ze ma ogladalnosc ok. 30%. Jako TV centralna obejmuje zasiegiem caly kraj. Dla firmy kupujacej reklame, jesli chce , by ta trafila na caly kraj, wyborem jest tylko CCTV. Proste.
TV lokalna bedzie oczywiscie bardziej popularna w regionie - w Polsce chyba nie jest inaczej - chetniej obejrze, co jadl na obiad moj burmistrz, niz co powiedzial w Warszawie jakis posel...
Ale zasieg reklamy jest inny, koszty rowniez. To sa po prostu dwa rozne swiaty, i widac to po poziomie technicznym i merytorycznym programow w CCTV i lokalnych stacjach. CCTV ksztaltuje widza, lokalna TV dopasowuje sie do jego upodoban i gustow (upraszczajac).
Konkurencja - hm, nie wiem, czy jest prawdziwa konkurencja jako walka o przetrwanie, byc albo nie byc, czy tez raczej walka o dodatkowe pieniadze. Pieniadze ktore sa najwazniejszym celem, praktycznie wszedzie tutaj.
Jesli chodzi o chinskie "rewolucyjne" seriale - 沙家浜 itp. Zwroccie uwage, ze rzadko mozna w nich zobaczyc aktorow z pierwszej linii, rzadko sa robione przez rezyserow z pierwszej polki. To samo powoduje, ze ich poziom, scenariusz, odbiegaja od dobrych chinskich produkcji. Dialogi sa sztywne i wyniosle, jakby pisane pod dyktando towarzysza w politbiura. To, ze niektorzy je lubia... Sa gusta i gusciki, sa ludzie wychowani w latach 80tych i 50tych. Tak czy inaczej zgadzam sie, ze trafiaja one do pewnych grup.
Natomiast babcie i dziadkowie, jak tylko moga i maja, wlaczaja CCTV11, tu nie mam _zadnych_ watpliwosci... ;D

Zycie w i obok:

Jest kilka sytuacji. Sa cudzoziemcy, ktorzy mieszkaja w Chinach bez wielkiego kontaktu z Chinczykami. Ot, troche w pracy, potem zamykaja sie w 4 scianach mieszkania i koniec.
Sa tacy, ktorzy spedzaja czasu duzo - w wolnym czasie rozwijaja zainteresowania, ktore dziala z Chinczykami, poswiecaja na nie kazda wolna chwile.
Sa tacy, ktorzy wybrali sobie za partnera zyciowego skosnookiego obywatela (M/F) Chin. Ci wielkiego wyboru nie maja.
W kazdej tej sytuacji mozna zyc w i obok. Wiekszy kontakt daje wieksza wiedze. Czyzby jeszcze zmienial mentalnosc i prebarwial skore? Poza tym nasz odbior to jedna rzecz, a jak jestesmy odbierani, to cos zupelnie innego. Zycie "w" to sytuacja, gdy przestajesz byc traktowany jak dziwolag, jest ci to koncu wybaczone, i stajesz sie kims normalnym, traktowanym normalnie jak kazdy inny, czlonek spolecznosci a nie gosc. Wowczas dopiero mozna mowic o zyciu "w". Czego zreszta kazdemu zycze.

Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiek: 30
  • Skąd: Beijing
  • Dołączył: 24.07.2008
  • Wiadomości: 409

  • Zobacz album fotografii Użytkownika Yao laoshi.

Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #26 : 26 Wrz 2008, 09:17 »
Moim zdaniem zdecydowana wiekszosc z cudzoziemcow w Chinach mieszkajacych zarowno pracujac jak i studiujac mieszka nie w chinskim spoleczenstwie ale obok.
I nie wiem jak to ujac delikatnie ale wydaje mi sie, ze wiekszosc tu piszacych kiedy w Chinach byla czy jest to tez byla obok. Tak szczerze mowiac to ja tez wiele lat mieszkalem obok, na pograniczu ale nie w srodku.

Potem sie sytuacja z kilku powodow zmienila i zamieszkalem bardziej w srodku niz obok.

Codzienny kontakt z normalnymi, przecietnymi Chinczykami, niekoniecznie wyksztalconymi a czesto dosc prostymi ludzmi ciut zmienia punkt widzenia.

Spolecznosc studentow, nauczycieli, ludzi kultury itp nie jest reprezentacyjna probka spoleczenstwa (jak wszedzie na swiecie).


Zgadzam się co do zasady z tezą o życiu "obok", jednak widzę problem nieco inaczej. Moim zdaniem są mniej więcej cztery kategorie cudzoziemców żyjących w Chinach:

1. żyjący "poza" - niezaangażowani i niezainteresowani (kontakt z chińskim społeczeństwem ograniczony do wydawania poleceń ayi i kelnerom)

2. żyjący "obok" - zainteresowani, ale zachowujący dystans (przyglądający się Chinom i Chińczykom, ale zachowujący niechiński styl życia)

3. żyjący "w" - zintegrowani (żyjący rzeczywiście wśród Chińczyków i blisko ich codziennych problemów)

4. postaci "dashanokształtne" - mający ambicje bycia bardziej chińskimi niż Chińczycy (wyklepią z pamięci każdy tangowski wiersz, ale krytycznej refleksji o Chinach brak)

Jako że najlepiej sprawdza się umiarkowanie, kategorie 2 i 3 mają coś do powiedzenia o Chinach, bo je autentycznie obserwują. Kategorie 1 i 4 mogą nam w temacie zaserwować najwyżej garść naiwnych stereotypów (różnego rodzaju, ale równie niewiele o rzeczywistości mówiących).
Zapisane

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dołączył: 16.08.2008
  • Wiadomości: 358

    • WWW
Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #27 : 26 Wrz 2008, 17:08 »
Uwazam, ze tak naprawde to kazda kategoryzacja tego typu jest bez sensu, szczegolnie jesli ma byc argumentem w dyskusji. Tak naprawde liczy sie spostrzegawczosc, bystre oko i umysl. Czesto osoby na krotkiej wycieczce w Chinach potrafia dokonac wiecej cennych obserwacji niz mieszkajacy wiele lat "w" cudzoziemcy.

Przyklad z zycia - jak jedziesz 高架 w Shanghaju, to mozesz zauwazyc, ze na dachach starszych budynkow poukladane sa na stertach cegiel plyty chodnikowe, takze na budynku, w ktorym ja mieszkam. Kiedys wlazlem na dach i te plyty, skruszale ze starosci, zalamywaly sie pode mna. Nikt nie potrafil mi powiedziec na jakie licho je tam ulozono. Pewnego razu prowadzilem wycieczke i jeden z uczestnikow rzucil okiem i krotko stwierdzil: "inteligentnie, zrobili tanim kosztem prosta izolacje termiczna dachu...".

Nie uwazam zatem, ze liczy sie liczony w dziesiatkach lat staz w Chinach, traumatyczne przezycia czy posiadanie chinskiej tesciowej. Po prostu niektorzy sa lepszymi obserwatorami, a inni gorszymi.

Szczegolnie w dyskusji na forum taka teza na poparcie takiego czy innego argumentu nie jest chyba najtrafniejsza. Kazdy ma swoje obserwacje i forum pozwala dzielic sie nimi. Inna sprawa, gdy posuwamy sie do uogolnien, tu trzeba ostroznosci.

I uwazam, ze kazda z wymienionych przez Yao czterech kategorii moze miec cos ciekawego do powiedzenia. 三人行必有我师焉...

szopen

  • Sędzia
  • **
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Adelaide
  • Dołączył: 25.07.2008
  • Wiadomości: 121

Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #28 : 29 Wrz 2008, 02:59 »
Zycie w i obok:

Sa tacy, ktorzy wybrali sobie za partnera zyciowego skosnookiego obywatela (M/F) Chin. Ci wielkiego wyboru nie maja.


Ja do tej grupy naleze, ale moge stwierdzic, ze to jest tylko przepustka a nie gwarancja wejscia w.

Mieszkanie razem z innymi czlonkami rodziny wybranki i uczestniczenie w rodzinnym zyciu moze w wejsciu w pomoc.

Zycie "w" to sytuacja, gdy przestajesz byc traktowany jak dziwolag, jest ci to koncu wybaczone, i stajesz sie kims normalnym, traktowanym normalnie jak kazdy inny, czlonek spolecznosci a nie gosc. Wowczas dopiero mozna mowic o zyciu "w". Czego zreszta kazdemu zycze.



Oooo.
Dobrze pisze, polac mu wodki.
Dokladnie o to mi chodzilo.
Zapisane

Camillvs

  • Sędzia
  • **
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiek: 24
  • Skąd: Elbląg
  • Dołączył: 29.07.2008
  • Wiadomości: 163

Odp: Zamknięte społeczeństwo
« Odpowiedz #29 : 4 Paź 2008, 01:58 »
tak jest, polac Mu tego trunku!
Zapisane
 

chiński nauka | chiński tłumacz | język chiński | tłumacz chiński | chiński | chiński | chiński tłumaczenia | chiński Warszawa | kurs chińskiego
mandaryński | mandaryński nauka | nauka chińskiego | tłumaczenia chiński