Prosiłbym was o podzielenie się własnymi refleksjami, anegdotami z pobytu w Chinach, ew. ciekawymi źródłami. Chodzi mi zwłaszcza o to jak w dużych miastach traktuje się robotników ze wsi. Czy podziały rzeczywiście są tak rażące? Jak oceniacie działania rządu w tej kwestii? Wszystko na temat bardzo mile widziane.