Autor Wątek: Pułapka planowanej populacji  (Przeczytany 1334 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Pułapka planowanej populacji
« dnia: 1 Sie 2008, 20:43 »
Pewnego słonecznego dnia, w czasie spaceru po pięknym Wuhanie, rzucił mi się w oczy taki oto billboard:




Przypomniało mi się jeszcze kilka rzeczy z moich rozmów z Chińczykami i takie mnie naszły refleksje.

Otóż, czy nadejdzie taki moment w Chinach, kiedy kontrola urodzeń nie będzie już potrzebna? A może wręcz przydałaby się ich stymulacja?

Plakat mówi o "równości" dziewczynek i chłopców, przekonuje, że urodzenie dziewczynki jest tak samo dobre, jak urodzenie chłopca. No cóż, jedyne co widać, to fakt, że w Chińczykach wciąż pokutuje to tradycyjne przekonanie, ale przekładające się na dzisiejsze czasy. Bo w sumie nie tak trudno je przełożyć na obecną sytuację. Choć ja widzę stopniowe zacieranie się tych różnic.

Czy nastąpi moment, kiedy Chińczycy, tak już pochłonięci robieniem pieniędzy, pracą i wszystkim co z sobą przyniósł ten nowy świat, zaczną coraz mniejszą wagę przywiązywać do rodziny? Już teraz bardzo wyraźny jest trend, kiedy młode inteligentne kobiety tuz po studiach wybierają drogę kariery, nie chcą wychodzić za mąż. Szczególnie że to już nie tak jak niegdyś. Kobietom tym wcale nie uśmiecha się poślubienie mężczyzny o statusie intelektualnym niższym niż ich samych. Nie zapomnę nigdy prostego wykresiku, jaki nam w tym temacie rysowała wykładowczyni na uniwersytecie w Wuhanie.

Ten trend kobiet samotnych sprawia, że znów coraz mniej jest ich do wzięcia, a i tak jest to już problemem.

Poza tym migracja ze wsi do miast, moda na nowoczesność, moda na szybkie i pełne wrażeń życie. No więc czy to wszystko nie sprawi, że w pewnym momencie sytuacja się odwróci i planowanie populacji stanie się zbędne? A może, mimo wszystko, Chinom to nie grozi? Jak myślicie?
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 281
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Pułapka planowanej populacji
« Odpowiedź #1 dnia: 1 Sie 2008, 21:01 »
no tak, nabardziej przerażająca jest dysproporcja płci. Kilkadziesiąt milionów mężczyzn (a może nawet 100?) będzie przecież musiała gdzieś się podziać. Czy wyruszą na wojnę o kobiety? Podobny problem jest też w Indiach, co przy wzroście obu krajów, rywalizacji o te same źródła surowców i istniejące od dekad problemy we wzajemnych relacjach sprawia, że trudno nie snuć apokaliptycznych scenariuszy. Jedno jest pewne: przed nami bardzo interesujące czasy, a Chiny i Indie będą w nich głównymi aktorami. A zgodnie z żydowskim przekleństwem "obyć żył w ciekawych czasach" nie będą to czasy miłe.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 155
  • Skąd: Olkusz
Odp: Pułapka planowanej populacji
« Odpowiedź #2 dnia: 2 Sie 2008, 10:57 »
Cytuj
Już teraz bardzo wyraźny jest trend, kiedy młode inteligentne kobiety tuz po studiach wybierają drogę kariery, nie chcą wychodzić za mąż.

Na Zachodzie to zjawisko mamy już od jakiegoś czasu, ale o ile do niedawna kobiety bardzo goniły z karierą, o tyle teraz już coraz więcej z nich stawia na rodzinę i próbuje pogodzić pracę z macierzyństwem. Myślę, że gdyby Chiny zapewniły młodym matkom, że po urodzeniu dziecka nie strącą pracy, nie będą dyskryminowane przez pracodawców w związku z tym, że mają dzieci to zmieniłoby się nastawienie kobiet do macierzyństwa. Niestety i w Polsce wciąż borykamy się z tym problemem, że pracodawca nie chce iść na rękę kobiecie planującej dzieci, a sam mężczyzna nie da rady utrzymać rodziny.
W Chinach już teraz zdarzają sie sytuacje, że porywa się kobiety aby je poślubić przez to, że niektóre regiony (a zwłaszcza obszary wiejskie) cierpią na niedobór kobiet. Nie wiem czy już w Indiach wprowadzono politykę planowania rodziny więc tam chyba niedobór kobiet nie jest aż tak drastyczny jak w Chinach. Jednak aby nie przybywało więcej kawalerów bez szans na małżeństwo musi się zmienić podejście samego społeczeństwa, które nadal uważa, że córka to tylko zbędna gęba do wykarmienia.
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 281
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Pułapka planowanej populacji
« Odpowiedź #3 dnia: 2 Sie 2008, 11:50 »
Nie wiem czy już w Indiach wprowadzono politykę planowania rodziny więc tam chyba niedobór kobiet nie jest aż tak drastyczny jak w Chinach. Jednak aby nie przybywało więcej kawalerów bez szans na małżeństwo musi się zmienić podejście samego społeczeństwa, które nadal uważa, że córka to tylko zbędna gęba do wykarmienia.


nie ma polityki planowania rodziny, ale córki są mniej cenione, ze względu na to, że trzeba im wyprawić posag, a to wielu biedaków obciąża zbyt dużymi kosztami. Poza tym częste są zabójstwa młodych kobiet.
tutaj więcej i lepiej na ten temat:
http://www.abc.net.au/worldtoday/content/2003/s992850.htm
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: Pułapka planowanej populacji
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Sie 2008, 11:44 »
Cytuj
Już teraz bardzo wyraźny jest trend, kiedy młode inteligentne kobiety tuz po studiach wybierają drogę kariery, nie chcą wychodzić za mąż.

Na Zachodzie to zjawisko mamy już od jakiegoś czasu, ale o ile do niedawna kobiety bardzo goniły z karierą, o tyle teraz już coraz więcej z nich stawia na rodzinę i próbuje pogodzić pracę z macierzyństwem. Myślę, że gdyby Chiny zapewniły młodym matkom, że po urodzeniu dziecka nie strącą pracy, nie będą dyskryminowane przez pracodawców w związku z tym, że mają dzieci to zmieniłoby się nastawienie kobiet do macierzyństwa. Niestety i w Polsce wciąż borykamy się z tym problemem, że pracodawca nie chce iść na rękę kobiecie planującej dzieci, a sam mężczyzna nie da rady utrzymać rodziny.


Jakoś nie widzę tego w Chinach, szczególnie, że tak trudno osiągnąć to chociażby w Polsce. A z drugiej strony, to stanę w obronie pracodawców! W przypadku małych przedsiębiorstw zatrudnianie kobiety w wieku reprodukcyjnym to strzał w stopę. Dziewczyna złapie posadkę i dawaj na macierzyński. A w tym czasie trzeba jej wszystko opłacać i często wziąć kogoś na jej miejsce, na czas nieobecności. Potem tę dodatkową osobę trzeba zwolnić i zagwarantować kobiecie powrót na to samo stanowisko. Oczywiście w idealnym świecie tak powinno to wyglądać, ale gdybym sam był pracodawcą to cztery razy bym się zastanowił przed przyjęciem do pracy młodej kobiety. Sorry, Winnetou, takie życie...

Offline gosi4buka

  • Chłop
  • Dołączył: 31 Sty 2009
  • Wiadomości: 9
  • Skąd: Warszawa
Odp: Pułapka planowanej populacji
« Odpowiedź #5 dnia: 31 Sty 2009, 14:32 »
Wydaje mi się, że za jakiś czas w Chinach polityka planowania rodziny zmieni się w jednym punkcie. Ustanie, a przynajmniej spowolni wzrost gospodarczy (straszą kryzysem, ale bez tego też by kiedyś zwolnił) i Chiny ze swoim starzejącym się społeczeństwem będą miały problemy by je utrzymać. Bo starsi ludzie mają emerytury, więcej chorują itp., a ludzi pracujących na nich będzie (stosunkowo) niewiele. Potrzebne będzie więcej młodych ludzi, a więc trzeba będzie reklamować model rodziny z większą ilością potomstwa niż 1.
Bo światłem to tylko - co nam prosto w oczy!
Człowiekiem - co człowiek krwi swojej utoczy -
Plus Leonardo i Bach.

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 296
  • Skąd: Prusy
Odp: Pułapka planowanej populacji
« Odpowiedź #6 dnia: 31 Sty 2009, 18:46 »
No właśnie wczoraj (jak dla ludzi w Polsce to dzisiaj;-)), znaczy się 31 stycznia, jak wróciłem z zadupiastego jeszcze Linyi (ale już niedługo metropolii...) do Wuhanu i jechałem autobusem komunikacji miejskiej, to pokazali w telewizji zwłoki jakiegoś noworodka, bodajże dziewczynki, które rodzice wyrzucili gdzieś koło swojego domu na jakimś wioskowym zadupiu tuż po urodzeniu... Telewizja jak widać piętnuje takie zdarzenia, żeby tym wsiokom pokazać, że dziewczynka, kobieta, to na prawdę może być "半边天".

Spędziłem 9 dni z chińską rodziną i coś mi śmierdziało, że kumpel ma aż 4 braci, tylko jedną siostrę, jego trzej bracia mają po jednym synu, ale siostra ma córkę. Za dużo się też tych chłopców małych po okolicy kręciło, ja nie wiem kiedy te wsioki wyniosą coś z kampanii ”文明城市“itp.


A tak nawiasem mówiąc to mam zdjęcia obciętej lewej dłoni leżącej w wodzie przy gumowej tamie w Linyi, to jest jak na razie najoryginalniejsze zdjęcie jakie mam z Chin;-)

Offline jarrybegood

  • Chłop
  • Dołączył: 4 Lut 2010
  • Wiadomości: 1
  • Skąd: Szklary
    • walentynki
Odp: Pułapka planowanej populacji
« Odpowiedź #7 dnia: 4 Lut 2010, 21:03 »
W miarę wzrostu stopy życiowej w danym kraju spada liczba urodzin. To uniwersalna prawidłowość. Myślę, że i w przypadku Chin się sprawdzi.





-------------------------------------------------
wielkanoc -walentynki dla zakochanych

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.087 sekund z 19 zapytaniami.