Autor Wątek: 253 miliony internautów  (Przeczytany 615 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiek: 25
  • Skąd: Warszawa
  • Dołączył: 21.07.2008
  • Wiadomości: 428
  • 赵主席万岁!

    • WWW
253 miliony internautów
« : 25 Lip 2008, 12:19 »
Agencja Xinhua (新华) poinformowała ostatnio, że z końcem czerwca liczba internautów w Chinach osiągnęła 253 miliony, co daje ponad 56 procent więcej w porównaniu z analogicznym momentem roku 2007. Ponadto spośród tych 253 milionów aż 214 (czyli ponad 80 procent) to użytkownicy korzystający z szerokopasmowego dostępu do internetu (ach, jakże Polsce relatywnie daleko...).

W dodatku ogólna liczba chińskich internautów znacznie przewyższyła już tę amerykańskich (217 milionów w czerwcu).

No dobrze. Z jednej strony to bardzo dobrze, że internet w Chinach rozwija się tak szybko, że coraz więcej ludzi, i to w tak szybkim tempie, ma możliwość zorganizowania sobie dostępu do sieci, że w ogóle nie jest to już dobro w jakimkolwiek stopniu luksusowe, etc. etc.

Ale z drugiej? Cenzura i kontrola internetu w Chinach nie jest mitem. Spędziłem tam rok i doskonale odczułem ją na własnej skórze. Do wielu, bardzo często najważniejszych, treści Chińczykom wciąż odmawia się dostępu, równie często z powodów tak irracjonalnych jak zwyczajnie głupich.

Ja naturalnie przygotowałem się odpowiednio przed wyjazdem i dowiedziałem się, jak zabezpieczenia omijać. Wbrew pozorom nie jest to wcale trudne, ba!, wręcz dziecinnie proste, więc mogłem sobie surfować do woli po czym mi się tylko spodobało, jednak któż tam ma o tym wiedzieć? Skąd nawet mają wiedzieć, do czego blokuje im się dostęp, kiedy największe światowe korporacje informatyczne zgodnym chórkiem przyklaskują rządowi w jego cenzorskich poczynaniach?!

Zastanawia mnie po prostu, jak mogło dojść do tego, że w kraju już nie tylko o największej liczbie ludności, ale także o najliczniejszej społeczności internetowej, społeczności nowej generacji, społeczności związanej z czymś, co jest jednym z największych osiągnięć naszych czasów i jednym z ich znaków, no więc jak mogło tam dojść do tego, że obowiązuje zwyczajna cenzura i jedno wielkie internetowe kłamstwo? I dlaczego nic się prawie nie zmienia, ba!, posuwa się dalej i dalej?
Zapisane

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

          

lucyna

  • Chłop
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Dołączył: 24.07.2008
  • Wiadomości: 9

    • WWW
Odp: 253 miliony internautów
« Odpowiedz #1 : 25 Lip 2008, 14:59 »
to i tak trochę mało jak na ilość mieszkańców
Zapisane

ximinez

  • Nadworny Eunuch
  • *****
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Skąd: Warszawa
  • Dołączył: 22.07.2008
  • Wiadomości: 249
  • ugabuga!

    • WWW
Odp: 253 miliony internautów
« Odpowiedz #2 : 25 Lip 2008, 20:37 »
Chiński internet zmienia się równie szybko, jak szybko rośnie liczba użytkowników. Jeszcze niedawno chińskie fora były grzeczniutkie i zgodne, niemal jak oficjalnie promowany obraz społeczeństwa. Ostatnio trafiłem na forum KDS (宽带山), czyli "góra szerokopasmowego internetu", które stanowi pewien powiew świeżości. Przekleństwa, seks, drażliwe tematy (choć póki co nie polityczne) - to wszystko pachnie zmianami w powietrzu. Kto wie, może za jakiś czas parcie na zmiany nabrzmieje i cała ta cenzura runie w płomieniach...
Zapisane



homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiek: 25
  • Skąd: Warszawa
  • Dołączył: 21.07.2008
  • Wiadomości: 428
  • 赵主席万岁!

    • WWW
Odp: 253 miliony internautów
« Odpowiedz #3 : 25 Lip 2008, 20:46 »
Hm, tak, mi też się zdarzało trafiać na fora... "dyskusyjne" ;), które zadziwiały mnie swoją... otwartością. Jednak wychodziłem zwykle z założenia, że nie sposób wszystkiego kontrolować i co mniej szkodliwe miejsca jakoś się zachowują, to w sumie nieuniknione.

Jednak czy widzisz jakieś parcie Chińczyków w kierunku dalszych zmian? Jakiś zapał, chęci? Bo mi się wydaje, tak samo wydawało mi się w czasie pobytu w Chinach, że oni właściwie niewiele chcą; jeśli są zmiany - OK, fajnie, zmiany dobre; jeśli nie ma zmian - no nic, jest jak jest, właściwie to nie jest źle. Jak coś jest na cenzurowanym, no to jest. Jeśli nie jest, to nie jest. Raz na wozie, raz pod wozem. I tak dalej, i tak dalej.

Może się mylę, ale ja żadnych dążeń i celów nie widzę.
Zapisane

Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

          
 

chiński nauka | chiński tłumacz | język chiński | tłumacz chiński | chiński | chiński | chiński tłumaczenia | chiński Warszawa | kurs chińskiego
mandaryński | mandaryński nauka | nauka chińskiego | tłumaczenia chiński