Autor Wątek: Sinologia w Polsce  (Przeczytany 6366 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Sinologia w Polsce
« dnia: 28 Lip 2008, 13:19 »
Wydzielono z wątku Zakurzeni sinolodzy
-----

tak, pamiętam koleżanki z Gniezna miały świetne wystąpienie na waszej konferencji w Ciążeniu. Jeśli zaś chodzi o innych badaczy spraw jezuicko-chińskich to w zeszłym roku w Warszawie wykład i seminarium prowadził prof. John Witek. Z tego co pamiętam to w czasie seminarium tytułem dyskusji był "is Sinology a Western Concept Alone" albo coś w tym stylu. Od was z UAMu była Sylwia W. W ogóle wszystkiego było 5 osób. Trochę wstyd warszawscy sinolodzy, że tak to olaliście.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #1 dnia: 28 Lip 2008, 14:18 »
W ogole wszystkiego było 5 osób. Trochę wstyd warszawscy sinolodzy, że tak to olaliście.


Spoko, następną konferencję zorganizujemy w Żyrardowie, albo w Markach, to zobaczymy ilu Poznaniaków się zjawi :P

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Lip 2008, 14:25 »
Ależ kolega Włodek (jak zgodnie z prawdą ujawnia w swoim profilu użytkownika) jest z Łodzi...  ;)
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #3 dnia: 28 Lip 2008, 14:31 »
no i poza tym chodziło mi o wykład i seminarium Witka, które miały miejsce w Warszawie. Był tylko jeden kolega z warszawskiej sinologii (niestety nie pamiętam imienia).
Co do Ciążenia - jedno z lepszych miejsc na konferencje w jakich byłem. UAM ma tam swój ośrodek konferencyjny po prostu.
A swoją drogą to moglibyście coś w końcu zorganizować  :P
Off topic - Wątek z zakurzonych sinologów powoli ewoluuje w stronę 'sinologii dziś'.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #4 dnia: 28 Lip 2008, 20:01 »
Smutna taka prawda, że poznańscy sinolodzy są jakoś aktywniejsi na polu konferencji i innych tego typu imprez :) W Chinach mieszkałem przez jakiś czas z dziewczyną z sinologii UAM, która kilka lat temu organizowała taką konferencję. Ale wiecie, co mnie najbardziej zdziwiło? Że za nic nie mogłem sobie przypomnieć, aby nam, studentom w Warszawie, ktokolwiek o tym cokolwiek wspominał. Nawiasem mówiąc, ją również bardzo to zdziwiło...

Kiedy było to seminarium i wykład prof. Witka? Może byłem jeszcze w Chinach, wtedy byłbym usprawiedliwiony ;)
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #5 dnia: 28 Lip 2008, 20:31 »
smutna prawda jest zdaje sie taka, ze wszyscy oprocz was sa bardziej aktywni :P ta dziewczyna miala jak rozumiem na imie Ewa? hehe, swiat jest maly.
U nas w Lodzi od kilku lat jest co roku konfa, i zawsze slemy zaproszenia na sinologie do UW i zawsze jest olewka, wiec to chyba cos innego niz brak informacji. Poza tym ludzie na UW potrafia chyba korzystac z googla?
prof. Witek byl w maju 2007, wyklad mial pt. "Changing viewpoints about China. Yesterday and today". Wczesniej byl z Georgetown James Millward, spec od Xinjiangu, ale to raczej moja dzialka :) w kazdym razie tez nie bylo nikogo z sinologii UW. Nie tlumaczy tego jak mysle fakt, ze te imprezy sie odbywaly u Lazarskiego.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #6 dnia: 28 Lip 2008, 20:59 »
A tak, to jestem usprawiedliwiony, bo jeszcze siedziałem w Chinach. Uff... ;)

Owszem, dziewczyna owa to właśnie Ewa. Haha, świat faktycznie mały, szczególnie kiedy wziąć jeszcze pod uwagę moje zupełnie przypadkowe zetknięcie się z nią w Wuhanie. Naprawdę, gdyby nie szereg zadziwiających wręcz przypadków, pewnie nie zaprzyjaźniłbym się z nią tak szybko i tak bardzo, a może i nawet w ogóle, hm...

Wiem, że zaproszenia są słane na UW, ona sama też mi to mówiła, dlatego się dziwiła. Tylko że u nas mało kto fatyguje się do powiadamiania studentów o takich rzeczach, szczególnie kiedy sama sinologia UW nie może się pochwalić ich organizowaniem, chyba że obejmują one wystąpienie któregoś ze światłych naszych mentorów. Wtedy batem się nas zapędza.

Przegadałem na ten temat mnóstwo czasu właśnie z Ewą. I zgodnie doszliśmy do wniosku, że obie polskie sinologie, UW i UAM, nie są bez wad, ale na szczęście każda ma też i swoje zalety.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #7 dnia: 28 Lip 2008, 21:14 »
ja swego czasu na mandzurskim zadupiu spotkalem pania z Polski, z ktora mielismy bardzo dobrego wspolnego znajomego, wiec zadne przypadkowe spotkania juz mnie nie zdziwia.
Co do sinologii, to chyba u nas w kraju sinolodzy po studiach sinologicznych per se patrza czesto troche z gory na tych, ktorzy zajmuja sie Chinami od innych stron. Czy tacy sa w ogole uznawani za sinologow? Chodzi tu o te dwie kategorie sinologow a i b, tak jak ich zdefiniowano w artykule z EACSa podeslanym przez Yao. Swoja droga na zachodzie tych z kat. a jest zdecydowana mniejszosc.
 Oczywiscie obie sinologie maja swoje dobre strony, ale czemu do cholery nie ma np. slownika? Choc przez kilkadziesiat lat istniala w PANie pracownia takowego slownika, etatow pare przez te kilka dekad poistnialo, no i nie ma zadnego rezultatu. To zawsze dla mnie wstyd, ze swoje slow. maja wszyscy, np. Albanczycy, Rumuni, Slowacy itp. a najwiekszy jezyk tej czesci Europy nie ma. Zreszta na tym temacie skruszylem niejedna kopie w starciach z sinologami (warszawskimi glownie) i nie znalazlem zrozumienia. Rzekomo nie ma takiej potrzeby, nie oplaca sie itp. To ciekawe, ze np. slowniki szwedzkie, tureckie, rumunskie i inne sie oplaca i leza w naszych ksiegarniach. Rezultat jest taki, ze np. w solidnej i bardzo grubej ksiazce pt. "Zhongguo yanjiu zai Ouzhou" wydanej podajze przez Beide, w ogole nie ma rozdzialu o Polsce! Jako chyba jedynym kraju europejskim (jest nawet Islandia). Lipa.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #8 dnia: 28 Lip 2008, 21:52 »
Między sinologią poznańską a warszawską od lat panuje rywalizacja i spór nie wiadomo o co. Obie sinologie tak na dobrą sprawę zajmują się tematyką od dwóch różnych stron, więc nie można tu nawet mówić o wielkiej konkurencji. U nas nacisk kładzie się na język (bo zdaje się mamy go duuużo więcej niż na UAMie), a w Poznaniu na kulturę i przedmioty pozajęzykowe (i tu łoją nam tyłki). I nie wyjeżdżać mi tu z 汉语桥, bo od nas nikomu nie chce się na to fatygować, a raz, kiedy poszedłem jako widz, to wygrała dziewczyna z najdłuższymi nogami okraszonymi najkrótszą miniówą na sali, więc wyniki były ustawione ;)

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #9 dnia: 28 Lip 2008, 22:03 »
to jest spor o pietruszke, ktory dobrze obrazuje nedze tej dziedziny w Polsce. A hanyuqiao jest dla zabawy, nie ma nic wspolnego ze znajomoscia jezyka. Choc stwierdzenie "bo od nas nikomu nie chce się na to fatygować" jednak jakos obrazuje mentalnosc wielu ludzi. Na konferencjach tez nikogo nie ma bo sie nie chce fatygowac?
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #10 dnia: 28 Lip 2008, 22:07 »
Na konferencjach tez nikogo nie ma bo sie nie chce fatygowac?


Smutna prawda jest taka, że bardzo często tak właśnie jest. Od pewnego momentu w toku studiów (zwykle od powrotu ze stypendium do Chin) dochodzi również element braku czasu - co chwilę mam zalecenia na tłumaczenia, konsultacje, obwożenie jakiś Chińczyków itp. i zwyczajnie nie mam czasu na wyjazdy naukowe. Tym bardziej, że przyszłość wiążę właśnie z pragmatycznym zastosowaniem chińskiego, a nie z pracą naukową (a przynajmniej nie w Polsce).

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #11 dnia: 28 Lip 2008, 22:13 »
znam ten ból, choć ja sie zdecydowalem poki co na naukowe sprawy (i robote na drugi front), ale pewnie tez przyjdzie sie przeniesc gdzies gdzie ta zabawa ma wiekszy sens. Nie byl to zarzut wobec Ciebie, ale raczej wobec izolacjonistycznych tendencji czesci srodowiska sinologicznego z UW.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #12 dnia: 28 Lip 2008, 22:16 »
Wcale nie odebrałem tego jako zarzut :) Każdy rozwija się w tym kierunku, który wydaje mu się odpowiedni dla siebie. Ja na przykład poświęcam sporo wolnego czasu na naukę koreańskiego, który ostatnio bardzo mnie wciągnął. I wolę to, niż (przykładowo, to nie jest osobista wycieczka) wykłady specjalisty od Xinjiangu. No, chyba, że mówiłby o 串儿ach i 馕ach ;)

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #13 dnia: 28 Lip 2008, 22:25 »
Jasne. Kazdy ma swoja dzialke, i to jest zupelnie naturalne. Chiny, Azja czy kazdy inny region sa tak wielkie, ze nikt nie moze zajmowac i interesowac sie wszystkim. To wysilek zbiorowy.
Czy jednak to, ze kazdy ma swoj teren oznacza, ze mamy sie wzajmnie ignorowac i wykazywac zerowe zainteresowanie cudzymi badaniami? Chyba nie o to chodzi w nauce. Twoj argument jest wlasnie jednym z przejawow tego izolowania sie, o ktorym mowie. Ja pare wykladow o Korei zaliczylem i uwazam, ze duzo na tym skorzystalem, chociaz zajmuje sie zupelnie czym innym. Chociazby pod wzgledem metodologii.
Nie jest to tylko problem UW czy Polski, ale poza jej granicami chetniej sie slucha innych. U nas nawet malo kto przychodzi posluchac czy nawet opowiedziec o tym co robi. I to jest ten problem.
A tym czym sie zajmujesz? Chetnie sie dowiem i czegos naucze.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Sinologia w Polsce
« Odpowiedź #14 dnia: 28 Lip 2008, 22:36 »
Naukowo? Magisterkę (bo mam rok w plecy ze względu na wyjazd do Chin - u nas go nie wliczają do toku studiów) piszę z prawodawstwa tangowskiego, a dokładniej z porównania prawa stanowionego z tradycyjnymi normami społecznymi, na podstawie kodeksu 唐律疏议. Ale docelowo idę w biznes ;) Póki co, to co się trafi, czasami tekstylia, czasami budowlanka, a ostatnio obicia tapicerskie i materacowe  ;D

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.063 sekund z 20 zapytaniami.