Czytam to forum od pewnego czasu i stwierdziłem, że powiem skąd się tu wziąłem
Pisma chińskiego uproszczoneg zacząłem się uczyć od końca olimpiady w Beijing. Od początku wydawało mi się to dość ... ekstawaganckie, żeby nie powiedzieć niepotrzebne. Zawodowo zajmuję się tworzeniem oprogramowania, głównie w bazach danych, więc wątpliwe znajomość tego języka mi się przydać. Tłumacząc innym czemu to robię uzasadniam, że wraz z zwiększaniem się liczby chińskich internautów coraz więcej technicznych materiałów z informatyki będzie dostępna po chińsku. Ale tak naprawdę pismo chińskie mi się po prostu podoba. Lubię to, że zestawienie kresek a nie dźwięki niosą znaczenie. Przez to pismo staje się czymś na poły magicznym.
Mam nadzieję, że starczy mi zapału, żeby za kilka lat być w stanie czytać chińskie gazety i w ten sposób na trwałe mieć styczność z tym językiem.