Autor Wątek: Się przedstawiam  (Przeczytany 1058 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wujek Fido

  • Chłop
  • Dołączył: 12 Sie 2008
  • Wiadomości: 15
Się przedstawiam
« dnia: 19 Sie 2008, 06:32 »
Wypada się przedstawić, choć nie bardzo tu pasuję - nic mnie nie łączy z młodymi pasjonatami Orientu (pasja nie wygasła, bo jej nigdy nie było). Ze starymi wyjadaczami łączy mnie już tylko starość - nigdy nie spędziłem w Chinach jednorazowo dłużej niż rok, a i książek niewiele przeczytałem. To forum jednak roztacza taki nimb profesjonalizmu, że pomyślałem, że możę ogrzeję się gdzieś przy cesarskim dworze:)
Konkretnie: pierwszy rocznik sinologii UAM, 90/91 na 武大 (nie było klimy w akademikach, może tylko w 中国银行 w Hankou:), potem głównie przemysł, w Chinach i w Polsce, w tej chwili gdzieś naprzeciw Taiwanu (to się szybko zmieni). Referencje tudzież 关系: znam chyba dobrze YLK (mogę się mylić), nawet mnie uczył jednej ze swoich specjalności, znam dyrektora Macieja G. i raz (chyba) spotkałem Szopena w hotelu BRH w Pekinie. Może wystarczy.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Się przedstawiam
« Odpowiedź #1 dnia: 19 Sie 2008, 07:07 »
Witaj Wujku, zdaje sie, ze znalezlismy w koncu jakas przystan, w ktorej mozna sie zatrzymac i pogadac o starych, dobrych czasach, poki jeszcze lepsze nie nadeszly...

Milo.

Offline Wujek Fido

  • Chłop
  • Dołączył: 12 Sie 2008
  • Wiadomości: 15
Odp: Się przedstawiam
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Sie 2008, 07:14 »
Tak, tak. Postawimy nasze laski przy bambusowych fotelach, herbatki się napjemy, może fajeczkę z opium zakopcimy i pogwarzymy o starych dobrych czasach (tylko te stare są dość dobre). A młodzież niech słucha opowieści satruszków.

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: Się przedstawiam
« Odpowiedź #3 dnia: 19 Sie 2008, 07:27 »
Z przyjemnoscia sie przylacze.

Long Xiang piwo ze sklepiku pod brama YuYan i babcie tam butelki zbierajaca, co co lepszych klientow jajkiem na twardo gotowanym czestowac lubila przypomne.

Do jutra, bo u mnie juz fajrant.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Się przedstawiam
« Odpowiedź #4 dnia: 19 Sie 2008, 07:39 »
Babcie pamietam, miala jakas tragiczna historie za soba (odebrane dziecko czy cos takiego), gdzie mam chyba nawet jej zdjecie. Piwo bylo za Y1.10, ale to juz po podwyzce. Knajpka kolo sklepiku, gdzie dobre baozi dawali i haidaisi, gdzie mozna latwo bylo miec buty (i nie tylko) oplute jak klient siedzacy przy sasiednim stole odwracal sie, zeby oczyscic gardlo z tlustej, lepkiej i zielonej flegmy...
O dzwiekach nie powiem, byla tu jednak jasna chwila - kiedy niejaki Ziomek, prawdziwy artysta, polknal duza ilosc powietrza i beknal - gwar, w ktorym trudno bylo normalnie rozmawiac nagle ucichl jak uciety...
Polak potrafi.

Piekne chwile.

Nic, biore laske i kustykam do toalety...

Offline Wujek Fido

  • Chłop
  • Dołączył: 12 Sie 2008
  • Wiadomości: 15
Odp: Się przedstawiam
« Odpowiedź #5 dnia: 19 Sie 2008, 10:42 »
Czyżby początek dyskusji o piwie? Czemu nie, choć może forum kuchni byłoby lepsze, ale Wy tam o śmierdzącym doufu....
Najlepsze piwo to wuhańskie Zhongde (中得), przynajmniej jeszcze rok temu piłem je w Changchun. Jedyne jakie mogło z nim współzawodniczyć to był pszeniczny "Weissbier" robiony przez szkołę browarnictwa w Wuhanie (prowadzili ją zdaje się Niemcy, stąd nazwa). Chyba nigdy nie trafiło na rynek - myśmy pili po znajomości.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Się przedstawiam
« Odpowiedź #6 dnia: 19 Sie 2008, 11:31 »
Piwo to temat wdzieczny, wiec kilka spostrzezen. Nie nalezy nigdy na prowincji pic piwa beczkowego, bo to najgorsze pomyje, kiedys w Shanxi w 榆次 dalem sie na to nabrac. Male browary w restauracjach, ktore kupily taki sprzet, daja swietne piwka, ale cena jest czesto dosc wysoka, no i dostepnosc ograniczona.
Butelkowych piw jest w Chinach zatrzesienie - kazdy rejon, zadupie, ma swoj browar, w ktorym robi mieszanke wody, barwnikow, fenolu, i truje lokalne otoczenie. Albo np. uzywa trujacych klejow do nalepek. Stad tez najlepiej mimo wszystko pic piwo markowe, a przy okazji olimpiady najlepiej to z Pekinu (北京,燕京), bo te na pewno sa sprawdzane...:) (w Chinach nigdy nie jest "na pewno", to juz inna sprawa).
Poza tym wielkim smakoszem piwa nie jestem, pije mnostwo, bo cala reszta lokalnych napojow i sokow to slodziki - pewnie caly przemysl zostal przekupiony przez producentow insuliny...
Zagraniczne piwa sa rowniez osiagalne bez problemu, wiekszosc jest rozlewana lokalnie, no i oczywiscie sa importowane, czesto niestety juz nie najswiezsze.
"Weissbier" jest do kupienia w Shanghaju, doskonale piwo, ale od kiedy cena poszla do gory z 12.80 na 16.80 za puszke, przestawilem sie calkowicie na lokalne.

A w ogole dla tych wybierajacych sie do Chin jedna sugestia - napijcie sie za wszystkie czasy polskich wod mineralnych i gazowanych, takich doskonalosci tutaj nie znajdziecie; Perriery i inne cuda to przereklamowane kranowy przy naszych.

Znow odezwala sie we mnie tesknota, wiec koncze.

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Się przedstawiam
« Odpowiedź #7 dnia: 4 Wrz 2008, 12:25 »
Pozwolę sobie tutaj na nieco spóźnione powitanie :)

Na 武大? Ech, Wuhan, Wuhan... Sam spędziłem tam swój rok, ale na 华师. Widzę, że znajdzie się tu znacznie więcej osób z wuhańskimi doświadczeniami, niż się spodziewałem. Miło :)

Poza tym witam po krótkiej wakacyjnej przerwie, na którą sobie w drugiej połowie sierpnia pozwoliłem, czym tłumaczę swoją nieobecność. A mam tu, jak widzę, sporo do nadrobienia :)
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 296
  • Skąd: Prusy
Odp: Się przedstawiam
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Sty 2011, 20:28 »
Pozwolę sobie tutaj na nieco spóźnione powitanie :)

Na 武大? Ech, Wuhan, Wuhan... Sam spędziłem tam swój rok, ale na 华师. Widzę, że znajdzie się tu znacznie więcej osób z wuhańskimi doświadczeniami, niż się spodziewałem. Miło :)

Poza tym witam po krótkiej wakacyjnej przerwie, na którą sobie w drugiej połowie sierpnia pozwoliłem, czym tłumaczę swoją nieobecność. A mam tu, jak widzę, sporo do nadrobienia :)


Na 武大 mają fajny kampus, gdzie prowadzało się dziewczyny na randki i chodziło z grupą oglądać kwitnące wiśnie, ale to u nas na 华师 więcej dziewczyn i do tego English Corner dwa razy w tygodniu ;)

A tak swoją drogą jakoś w chyba w maju 2010 gościł na UW profesor z 武大 i opowiadał o WTO.

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.073 sekund z 19 zapytaniami.