Witam

Na imię mi Iza, tudzież 伊眉, jak ochrzciła mnie moja pierwsza nauczycielka chińskiego. Mam za sobą dwa lata nauki chińskiego na etnolingwistyce (ciekawe czy ktoś kojarzy ten śmieszny kierunek), a aktualnie robię sobie roczną przerwę od UAM-u. Ale nie od chińskiego, bo siedzę na stypendium w przepięknej miejscowości Guilin, na Guangxi Normal University. I przestawiam się na uproszczone pismo, bo do tej pory uczono mnie głównie chińskiego używanego na Tajwanie.
Moja fascynacja tym jakże zabawnym językiem zaczęła się jakoś w połowie liceum, kiedy to pozazdrościłam koledze z ławki nauki japońskiego i zaczęłam się interesować językami Dalekiego Wschodu. Co ciekawe, moja fascynacja Chinami zaczęła się bodajże od lektury bloga autora tego forum...

Zresztą chyba nawet zarejestrowałam się tutaj jakiś czas temu, ale wtedy jeszcze nie zagrzałam tu miejsca. Zobaczymy, może teraz będzie inaczej.
Chiński uwielbiam głównie za tony, z krzaczkami to niestety różnie bywa... xD Dlatego czasem żałuję, że nie uderzyłam jednak w wietnamski ;p Wprawdzie zaczęłam rok temu drugi kierunek - filologię wietnamsko-tajską, ale to niestety spowodowało u mnie spore zaległości w chińskim. Które teraz zamierzam pilnie nadrabiać

Cóż więcej... mam nadzieję, że tym razem zostanę na forum dłużej i że będzie ono dla mnie cennym źródłem informacji zarówno o języku chińskim (kurcze, dziwnie się czuję posługując się tym paskudnym określeniem co kawałek... no ale przyjmijmy to za powszechnie stosowane uproszczenie ;p) jak i wszystkim, co związane z Państwem Środka, jak i innymi państwami tego regionu. Miło będzie także podzielić się własnymi doświadczeniami w nauce języka i wrażeniami z pobytu w Chinach
