Autor Wątek: Nie czytaj, nie warto  (Przeczytany 675 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Eddie

  • Chłop
  • Dołączył: 7 Wrz 2008
  • Wiadomości: 17
  • Skąd: brać pieniądze na piwo?
  • Że co ?
Nie czytaj, nie warto
« dnia: 9 Wrz 2008, 14:57 »
Mam na imię Grzegorz i jestem studentem jedynego słusznego języka azjatyckiego na WSJO, czyli japońskiego w Poznaniu. Interesuję się literaturą (szeroko pojętą), grą na perkusji, garncarstwem i rękodzielnictwem i konstruowaniem domowymi metodami maszyn do odwadniania bagien. Moją znajomość języka chińskiego, butnie określam na A1.
Lubię:
-moje poletko ryżu na balkonie
-czytać
-taką jedną dziewczynę z mojego miasta, co się przykleiła dwa lata temu i odkleić się nie chce.
-tony w języku chińskim (...ahhh Kanton...)
-tatuaż

Nie lubię:
-cebuli
-byłej nauczycielki od matematyki
-kredek świecowych (no przecież tym sie pisać nie da!)
-japończyków

Dziękuję, pozdrawiam.
NIECH ŻYJĄ WSZYSTKIE NARODY DEMOKRACJI LUDOWEJ!

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Nie czytaj, nie warto
« Odpowiedź #1 dnia: 9 Wrz 2008, 16:59 »
-japończyków


Ja rozumiem, że można nie lubić Japończyków (chociaż w takim wypadku chyba nie najlepiej wybrałeś kierunek studiów, bo będziesz prawdopodobnie skazany na częste kontakty z nimi), ale dlaczego zapisujesz to słowo z małej litery? Czy aż tak ich nie znosisz? ;-)
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Eddie

  • Chłop
  • Dołączył: 7 Wrz 2008
  • Wiadomości: 17
  • Skąd: brać pieniądze na piwo?
  • Że co ?
Odp: Nie czytaj, nie warto
« Odpowiedź #2 dnia: 9 Wrz 2008, 20:17 »
To troche bardziej złożone. Kontakt z japończykami mam już od ośmiu lat i od samego początku coś mi się w nich nie podobało... ta fałszywa grzeczność i pare innych spraw. Można o tym dużo napisać, ale sprowadza się to do tego, że tak jak każdego innego człowiek, z jakiego to kraju on by nie był, lubi się bardziej lub mniej.
Co do kierunku studiów to tak, mam z nimi jeszcze częstszy kontak i szpieguje ich dzikie i niezwykłe zwyczaje. Pozwala mi to lepiej poznać wroga. Jak oni mogą jeść tymi kijeczkami ?!
A mówiąc już tak całkiem serio, to nie mam nic do tego, czy jakiegokolwiek innego narodu. Niektórych lubie bardziej, niektórych mniej. Wpisałem tam Japończyków tylko i wyłącznie dlatego, że poprzez długo letni kontakt nałapałem trochę ich nawyków i jak rozmawiam z nimi to non-stop się kłaniam. Nienawidzę się za to...
A dlaczego z z małej litery? Mały palec za lekko Shift wcisnął. ;)
NIECH ŻYJĄ WSZYSTKIE NARODY DEMOKRACJI LUDOWEJ!

Offline Wujek Fido

  • Chłop
  • Dołączył: 12 Sie 2008
  • Wiadomości: 15
Odp: Nie czytaj, nie warto
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Wrz 2008, 03:55 »
Chciałem studiować japonistykę na UAM - Zen, Hokusai, Haiku i "Shogun"  ;D utwierdziły mnie w przekonaniu, że ludzie, którzy tworzą taką sztukę to jest to. Akurat jak wypadło na mnie, to była na UAM tylko sinologia. Pomyślałem, że sinologia lepsza niż wojsko, a po roku się przeniosę. Oczywiście, kiedy na II. semestrze trzeba było wybrać drugi azjatycki to nie miałem wątpliwości, który. I tak trafiłem na zajęcia z japońskiego prowadzone przez "Dziądek-san" (wolę fonetycznie, bo jeszcze kogoś urażę ;)). Po semestrze już nie miałem wątpliwości - zostałem na sinologii.
Choć wcale mnie to nie uratowało przed zajęciami z tą panią, na których zresztą było zawsze to samo. Do dziś nie wiem - ja taki słaby, czy może nauczycielka nie wiedział jak uczyć.

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 155
  • Skąd: Olkusz
Odp: Nie czytaj, nie warto
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Wrz 2008, 09:47 »
Witaj Eddie w skromnych progach tego forum ^^. Mam nadzieje, że od nowego roku akademickiego będziesz częściej do Norków zaglądał i gawędził przy "eliksirze poszerzania świadomości" ;).
Co do Japończyków to przez etap sporej niechęci do nich przechodziłam jeszcze przed studiami, więc teraz ich (momentami) irracjonalne zachowanie nie robi już na mnie takiego wrażenia :).
Pozdro
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.043 sekund z 20 zapytaniami.