Oj raczej walczę ze swoją antyjapońskością, która kiedyś bardzo silnie dawała o sobie znać, a teraz na szczęście „włącza” mi się bardzo rzadko

. Po prostu ostatnio przez przemęczenie, które poniekąd zawdzięczam mojej promotorce, używam za dużo skrótów myślowych lub nieświadomie pomijam niektóre kwestie ^^. Myślę, że jeszcze nie raz ktoś będzie musiał mnie poprawiać bo to dopiero początek mojej pracy i zarwanych nocy

.