Autor Wątek: Nei5 dei6 hou2!  (Przeczytany 2355 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ling Ling

  • Chłop
  • Dołączył: 20 Paź 2008
  • Wiadomości: 40
  • Skąd: Hongkong
  • 鄺寧寧
    • 101% Hongkongu w Hongkongu
Nei5 dei6 hou2!
« dnia: 20 Paź 2008, 09:53 »
您們好!!

Albo jak to po kantońsku się mówi: 你哋好! ale nie wiem, czy się Wam kantońskie znaki w ogóle wyświetlą :)

Będę tu chyba powiewem odmiennej chińskości, bo nie mieszkam w Chinach Kontynentalnych, tylko w Specjalnym Okręgu Administracyjnym i nie jest to Makao, oraz nie znam mandaryńskiego (wyłącznie na piśmie i to tylko tradycyjnym, jako że pismo formalne jest zgodne z gramatyką i słownictwem mandaryńskim), a kantoński.

No dobrze... "znam" to za dużo powiedziane, bo ciągle się dzielnie uczę ;) I ciągle mi się wydaje, że jeszcze niewystarczająco umiem  ;D

Tak więc niniejszym się przedstawiam i wszystkich pozdrawiam :D
我唔係西人,我係雞蛋。

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 155
  • Skąd: Olkusz
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #1 dnia: 20 Paź 2008, 13:58 »
Witaj na forum :). O znaki się nie martw bo przy zainstalowaniu obsługi języków wschodnio-azjatyckich nie ma siły by nie wyświetlało ;). Szkoda tylko, że akurat samo widzenie znaków nie sprawia, że je rozumiem :P.
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline Ling Ling

  • Chłop
  • Dołączył: 20 Paź 2008
  • Wiadomości: 40
  • Skąd: Hongkong
  • 鄺寧寧
    • 101% Hongkongu w Hongkongu
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #2 dnia: 20 Paź 2008, 14:11 »
Problem polega na tym, że znaków wyjątkowych dla języka kantońskiego nie ma w typowych zestawach chińskich znaków. Ja musiałam instalować specjalny zestaw, bo inaczej takie cuda jak: 啲嘅咗嚟 mogą się nie pojawić.

Ale może technika zaszła dalej i widzicie je bez problemów :)
我唔係西人,我係雞蛋。

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 155
  • Skąd: Olkusz
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #3 dnia: 20 Paź 2008, 14:23 »
Nie instalowałam żadnych dodatkowych czcionek, a wszystko mi pięknie wyświetla ;).
Jak Ci się żyje w Hongkongu? Moja znajoma Chinka właśnie stamtąd pochodzi i odnoszę wrażenie, że chce się wyrwać z tego miasta, a że jej się Polska bardzo spodobała i uczy się polskiego to może kiedyś się tutaj osiedli ;).
W chwili obecnej mandaryński to dla mnie kosmos, a kantoński to już w ogóle coś niepojętego, ale pięknie brzmi ^^. Mam nadzieję, że kiedyś opanuję oba te dialekty, choć na razie skupiam się na innym języku obcym.
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #4 dnia: 20 Paź 2008, 21:21 »
Witam Szanowną Panią! Cesarz rad jest :)

No właśnie, przyłączam się do prośby Niltinco, poopowiadaj coś o HK, o życiu, jest tu nawet miły specjalny dział do takich niecnych hongkongijskich celów. Szczególnie chętnie poczytam, ponieważ, jak już gdzieś napisałem, w HK jestem bezgranicznie i bezkrytycznie wręcz zakocany! Mam mnóstwo przemiłych wspomnień z kilku tam wypadów :)
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Ling Ling

  • Chłop
  • Dołączył: 20 Paź 2008
  • Wiadomości: 40
  • Skąd: Hongkong
  • 鄺寧寧
    • 101% Hongkongu w Hongkongu
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #5 dnia: 21 Paź 2008, 01:16 »
Nie instalowałam żadnych dodatkowych czcionek, a wszystko mi pięknie wyświetla ;).

No to super!

Mam nadzieję, że kiedyś opanuję oba te dialekty, choć na razie skupiam się na innym języku obcym.

Jako filolog protestuję!! To są języki, nie dialekty! :O

Coś tam popiszę o HK. Kiedyś miałam bloga, ale durne komentarze różnych pojawiających się indywiduuów sprawiły, że zamkłam. Ale forum to jednak jakaś tam społeczność, do tego pisać mogą zalogowani, więc mogę coś skrobnąć od czasu do czasu :)

Jeśli ktoś chce się zmierzyć, to mam innego bloga, ale jest pisany kolokwialnym kantońskim (nie formalnym, równym z mandaryńskim), więc nie wiem, czy zrozumiecie. Link w moim profilu.
我唔係西人,我係雞蛋。

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 155
  • Skąd: Olkusz
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #6 dnia: 21 Paź 2008, 10:05 »
Jako filolog protestuję!! To są języki, nie dialekty! :O

Wybacz, dla mnie jako laika w kwestii chińszczyzny są to dialekty :P.
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline Ling Ling

  • Chłop
  • Dołączył: 20 Paź 2008
  • Wiadomości: 40
  • Skąd: Hongkong
  • 鄺寧寧
    • 101% Hongkongu w Hongkongu
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #7 dnia: 21 Paź 2008, 10:55 »
Czyli że co? Kantoński jest dialektem mandaryńskiego? Czy mandaryński kantońskiego (to by było ciekawe, skoro ponoć kantoński jest językiem dużo starszym i bardziej podobnym do starochińskiego [wg Karlgrena])? Czy może oba są dialektem hakka?
To są osobne języki, mają różną gramatykę i różne (choć dość nietypowo różne) słownictwo.

Osobiście myślę, że te utrwalane błędy, iż są to dialekty wywodzą się po części z tego, iż 話 znaczy po chińsku zarówno język (mówiony), jak i dialekt, oraz że władze komunistyczne utrzymują ten błąd w tłumaczeniu na inne języki (jako "dialekt"), bo inaczej nie widać wyraźnych powiązań między poszczególnymi etnicznymi ludami Chin (różne języki, różna kuchnia, różne obyczaje, itd.), a to może być prosta droga do rozłamu :P

Ale skoro jako laik uważasz, że wiesz lepiej, iż są to dialekty, to psze bałdzo ;) Ja jednak zostanę przy swojej opinii :D
我唔係西人,我係雞蛋。

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #8 dnia: 21 Paź 2008, 12:05 »
Oba są dialektami jakiegoś bliżej nie sprecyzowanego, wyobrażonego języka chińskiego?
Dowcip polega na tym, że ostatecznie decyzja co jest dialektem a co językiem jest czysto polityczna. W praktyce rozróżnienie to nie ma wiele wspólnego z racjami językoznawczymi, a jedynie z polityką. No bo jeśli dość powszechnie mandaryński, kantoński, hakka itp. są uznawane za dialekty (choć nie wiadomo czego), to dlaczego polski, czeski, serbołużycki czy z innej beczki rumuński i portugalski są językami (choć są sobie bliższe pod wieloma względami niż 普通話 i 粵語). Oczywista odpowiedź brzmi: ze względów politycznych.
W związku z tym spory o to czy jest to dialekt czy język można odłożyć i energię tę spożytkować na bardziej pożyteczne dyskusje :)
Jak słusznie zwraca uwagę Ling Ling zbytnie manifestowanie przez określone kręgi różnic pomiędzy poszczególnymi dialektami/językami, nawet na poziomie terminologii, może mieć poważne konsekwencje polityczne. O to czy użytkownicy różnych języków chińskich są odrębnymi ludami stoczono niejedną batalię naukową. Polecam lekturę Dru Gladneya (Dislocating China), który poświęca temu problemowi sporo uwagi. To co dla niektórych naukowców jest odrębną grupą etniczną (bo spełnia wszelkie wymogi nauki) dla samych zainteresowanych będzie nieodłączną częścią 大漢民族. Różnica ponownie jest tu czysto polityczna i uzależniona ideologicznie. Najlepszy przykład to choćby Sun Yat-sen, Kantończyk i równocześnie zdeklarowany Han i chiński nacjonalista. Mamy tu klasyczny problem nałożenia się nowożytnych kategorii myślowych (naród, grupa etniczna itp.) na starsze formacje kulturowe, które bardziej interesują językoznawców, etnologów i im pokrewnych.
Oczywiście spory takie toczą się nie tylko w Chinach. Mamy to również na naszym podwórku.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 155
  • Skąd: Olkusz
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #9 dnia: 21 Paź 2008, 12:50 »
Cytuj
Ale skoro jako laik uważasz, że wiesz lepiej, iż są to dialekty, to psze bałdzo  Ja jednak zostanę przy swojej opinii

Nigdzie nie napisałam, że wiem lepiej i że będę upierać się przy swojej wersji. Stwierdziłam tylko, że jestem laikiem bo nie uczę się chińskiego. Jedyny kontakt z chińskim mówionym mam oglądając tv, a że w wielu książkach o Chinach jakie czytałam było napisane „dialekt” na określenie mandaryńskiego i kantońskiego to już nie moja wina. Dzięki za wyprowadzenie z błędu bo o ile wiedziałam, że są spore różnice w gramatyce miedzy językami różnych mniejszości etnicznych Chin o tyle myślałam, że mandaryński i kantoński różni się jedynie słownictwem i ilością tonów, a gramatyka mniej wiecej jest dość podobna.
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline Ling Ling

  • Chłop
  • Dołączył: 20 Paź 2008
  • Wiadomości: 40
  • Skąd: Hongkong
  • 鄺寧寧
    • 101% Hongkongu w Hongkongu
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #10 dnia: 21 Paź 2008, 12:58 »
Ja, niestety, z powodu wykształcenia mam zboczenie zawodowe i interesuje mnie tylko strona językowa :)

Nie będziem kruszyć kopii przecież :) A "Dislocating China" poszukam.

Cytuj
Nigdzie nie napisałam, że wiem lepiej i że będę upierać się przy swojej wersji.


Twoje

Cytuj
dla mnie jako laika w kwestii chińszczyzny są to dialekty


zabrzmiało dla mnie, że skoro jesteś laikiem, to są to dla Ciebie dialekty ... w domyśle, że dla innych mogą sobie być czymś innym, ale dla Ciebie są to dialekty i już

Ech, znowu zboczenie zawodowe i się czepiam. Nie zwracajcie na mnie uwagi...  ::)
我唔係西人,我係雞蛋。

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 155
  • Skąd: Olkusz
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #11 dnia: 21 Paź 2008, 13:49 »
Faktycznie jakby się temu przyjrzeć z boku to mogło to tak zabrzmieć ^^. A ja chyba w związku z powyższą dyskusją uświadomiłam sobie moje zboczenie – nieświadome patrzenie na języki chińskie przez pryzmat Japonii. Chodzi dokładnie o to, że w Japonii są różne dialekty w zależnie od regionu i czasem dość znacznie od siebie odbiegają ale jednak są oficjalnie uznane za dialekty. Dla przykładu mogę podać 2 właściwie grupy dialektów z rejonu Kansai (czyli w dużym skrócie tam gdzie jest Nara, Osaka, Kioto) i Kantō (tam m.in. znajduje się Tokio i to właśnie na bazie tego dialektu powstał ogólnokrajowy 日本語  nauczany za granicą). Różnice językowe słychać dość wyraźnie (choć nie aż tak jak np. w tych z północy) , ale nie są to odrębne języki tylko dialekty, natomiast języki „japońskie” to np. te z Ryūkyū (jak wiadomo ten teren nie należał do Japonii od zawsze).
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline Ling Ling

  • Chłop
  • Dołączył: 20 Paź 2008
  • Wiadomości: 40
  • Skąd: Hongkong
  • 鄺寧寧
    • 101% Hongkongu w Hongkongu
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #12 dnia: 21 Paź 2008, 14:01 »
A to ciekawe. Nie wiedziałam, że Japonia jest tak zróżnicowana dialektycznie. Znam kilka Japonek, ale nie zauważyłam u nich jakichś, że się tak wyrażę, niedomówień ze względu na różnice (tak na chłopski rozum bazując na rodzinnych gwarach i co z nich u nas wynika, bo wiele w ich rozmów nie rozumiem ;)).

A na przykład z pasją kiedyś podczas któregoś lunchu porównywały różnice i podobieństwa z koreańskim - z Koreankami. Podobny ubaw mamy my, porównując się z np. Czechami :)

A największa zabawa jest szukając podobieństw miedzy językiem kenijskim, a japońskim. Dużo japońskich słów (w tym nazwisk) to dość brzydkie słowa po kenijsku. I tak odradzam każdej Kinuyo jechać do Kenii :D A Kinuyo Tomomi to już absolutnie nie! hahahaha
我唔係西人,我係雞蛋。

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #13 dnia: 21 Paź 2008, 18:25 »
Co to jest język kenijski???  :o pierwsze słyszę o takowym. Różni się czymś od tanzańskiego? ;) Jako filolog na pewno wiesz  :P (no offense)

Japoński i koreański nie mają chyba udokumentowanych związków genetycznych (jedynie część badaczy uważa je za tak spokrewnione), podobieństwa wynikają raczej z wielowiekowego sąsiedztwa i wzajemnych wpływów, podobnie jak w przypadku chińskiego i koreańskiego (choć tu można mówić raczej o olbrzymim wpływie chińskiego na koreański, szczególnie leksykalnym, w drugą stronę co najwyżej na lokalne odmiany 東北話).
O ile japoński faktycznie jest zróżnicowany dialektycznie (każdy język jest), to te różnice w porównaniu z rozbieżnościami pomiędzy językami 8 głównych rodzin dialektycznych w Chinach są dość niewielkie. Generalnie proponuję nie przenosić doświadczeń japońskich na grunt chiński, bo to nie ta skala (ale zabrzmiałem jak chiński patriota :)), a oba kraje diametralnie się różnią.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Nei5 dei6 hou2!
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Paź 2008, 19:44 »
Ling Ling, mam (wybacz śmiałość i bezczelność) drobną radę: spuść trochę z filologicznego tonu, bo argument w rodzaju "bo ja tu jestem filologiem" niewiele znaczy w konfrontacji z argumentami rzeczowymi... (a ten "kenijski" to w zestawieniu z "filologiem" już lekka kompromitacja...).

Zgadzam się w zasadzie z tym, co napisał Włodek, z małym wyjątkiem: nie można traktować mandaryńskiego na równi z kantońskim. Mandaryński jest przecież językiem sztucznym, a kantoński językiem (czy dialektem - kwestia umowy) naturalnym. Główne grupy dialektalne (czy "dialektalne") chińskiego istnieją w innym porządku niż mandaryński.
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.114 sekund z 19 zapytaniami.