Autor Wątek: PLECAK-co zabrać do Chin  (Przeczytany 5045 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #15 dnia: 5 Sie 2008, 12:57 »
Cytuj
Hm, wiesz, na jakiś tłumek chińskich znajomych Ty też nie licz... Chińscy studenci mają to do siebie, że kiedy już wychodzą z tych swoich zajęć, a mają ich codziennie bardzo dużo, to albo siedzą w swoich akademikach i się uczą, albo okupują boiska do koszykówki. Naprawdę nie tak łatwo zaznajomić się z jakąś większą grupką. Najlepszym zwykle sposobem jest poznawanie znajomych Twoich nowych zachodnich znajomych ;) Ja miałem to szczęście, że poznałem kilka osób, które siedziały już tam od dłuższego czasu, no i na zasadzie łańcuszka - tu impreza, tam impreza - poznałem trochę tubylców. Ale naprawdę trzeba się postarać.


Poznałem trochę Chińczyków przez neta (ale nie z Wuhanu), niektórzy sami do mnie zagadywali na qq, po części z powodu pewnego nagrania 月亮代表我的心, które umieściliśmy z kumplem na tudou.com ;) No i między innymi poznałem też jedną taką Chinkę pracującą przy różnych programach telewizyjnych i ona zapewniała mnie parę dni temu, że przedstawi mnie jakiemuś znajomemu z Wuhanu, czy coś w tym stylu. Jeśli się nie rozmyśli, to chyba niezły początek :)

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #16 dnia: 7 Sie 2008, 17:19 »
Ależ jak najbardziej niezły! Korzystaj z tego najlepiej jak możesz, taki znajomy od samego początku i to jeszcze z polecenia (wchodzą nam tu słynne 关系 w kontekst ;) ) to prawdziwy skarb. Jeśli się polubicie i utrzymacie kontakt, będzie Ci mógł w czasie Twojego tam pobytu wiele razy i przy wielu okazjach i sprawach pomóc. To naprawdę ważne.

A co do poznawania Chińczyków przez internet, no cóż, oni wolą tę formę znajomości z białymi. Czują się pewniej, są mniej skrępowani, brak i brak perspektywy bezpośredniej konfrontacji chyba im na rękę. W rzeczywistości wcale nie są aż tak chętni i nie garną się do zawierania ekspresowych znajomości.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Jolanta

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 18 Sie 2008
  • Wiadomości: 51
  • Skąd: Warszawa/天津
  • Bonum ex malo non fit
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #17 dnia: 18 Sie 2008, 21:12 »
Może to ciut nie w tamecie, jeśli tak, to poproszę o przeniesienie we właściwe miejsce.
Ale z związku z wjazdem na stypendium, mam zamiar wyposażyć się w komputer przenośny, w domu mam tylko stacjonarny. Mogę wydać nie więcej niż 400-500 euro, więc super maszyny nie kupię i teraz pytanie, czy kupić w Chinach? Czy może jeszcze starać się kupić coś w Polsce. Nikłe pojęcie o sprzęcie mam, na Linuxie pracowałam, na chińskim Windowsie też, więc z chińskiem oprogramowaniem nie powinnam mieć problemu.
Może jakieś rady?
www.rottka.pl
Pomaga rottweilerom.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #18 dnia: 19 Sie 2008, 04:17 »
Jesli nie przeszkadza Ci chinski interfejs i planujesz byc w Chinach dluzej (kwestia gwarancji), to sugeruje kupno komputera w Chinach; za podane przez Ciebie sumy mozna kupic calkiem OK konfiguracje, zrob to najlepiej w okolicach 1go pazdziernika, z okazji swiat duze sieci (jak np. 永乐) daja bardzo duze rabaty na sprzed AGD, w tym takze komputery. Ja w czasie takiej akcji kupilem Lenovo (a jakze) za Y5500, ktore normalnie (w duzych sklepach z komputerami) kosztowalo Y7500.
NB duze sieci sa bezpieczne w kupowaniu, naprawach gwarancyjnych czy wymianie, co dla osoby poczatkujacej w Chinach jest wazne.

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #19 dnia: 20 Sie 2008, 22:15 »
A też rozważam kupno laptopa w Chinach i próbuję opchnąć gdzieś dość nowego PC.

Czy region Chin ma jakiś wpływ na cenę sprzętu elektronicznego?

Offline Jolanta

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 18 Sie 2008
  • Wiadomości: 51
  • Skąd: Warszawa/天津
  • Bonum ex malo non fit
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #20 dnia: 21 Sie 2008, 01:56 »
Dzięki serdeczne za podowiedź. Zamierzam być w Chinach co najmiej rok, żeby się rozruszać językowo i w końcu zacząć używać języka i zobaczyć sens jego nauki.. bo gdzieś mi to uciekło, w trakcie studiów. Dlatego chcę kupić chiński komputer i tak już umiem używać chiński interfejs, więc z resztą też powinnam dać sobie radę. Jadę do Tianjinu, na forum tianjinskich expatów znalazłam już sklepy godne polecenia, wiec jednak kupuję komp w Chinach.
:)
www.rottka.pl
Pomaga rottweilerom.

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #21 dnia: 21 Sie 2008, 04:38 »
Do Tianjinu?

Masz tu za darmo bezcenna rade.

Odszukaj bar co sie Alibaba nazywa, kiedys byl na terenie Nankai Uni, ale sie od tego czasu wyprowadzil gdzies na ulice poza kampusem (raczej niedaleko). Glowny gosc w tym przybytku nazywa sie David, jego rozrywkowy brat Lao San. Zagadaj, powiedz, ze cie tam przyslal Pi Ao Te (ktory w zasadzie do rodziny sie zalicza) i goscie ci we wszystkim pomoga.

A i jescze jedna rada, ulica na ktorej sprzedaja/montuja elektronike jest w okolicach WangDingDi, obok dworca autobusowego z ktorego autobusy do Pekinu jezdza.

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #22 dnia: 21 Sie 2008, 04:58 »
Wlasnie zajrzalem na TianjinExpats i tam na pierwszej stronie jest Latest Reviews i dokladny adres do Alibaby w nowej lokacji.

Offline Jolanta

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 18 Sie 2008
  • Wiadomości: 51
  • Skąd: Warszawa/天津
  • Bonum ex malo non fit
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #23 dnia: 26 Sie 2008, 10:50 »
szopen 叔叔  我很感动 ;)
非常感谢 :*

forum opracowuje już od kilku tygodni :) ludzie są niesamowicie pomocni, żaden post nie pozostaje sam sobie. Zamierzam wynająć mieszkanie z jedną osób z forum, Chinką która występuje pod zachodnim imieniem Pearl. Niesamowicie sympatyczna dziewczyna.
www.rottka.pl
Pomaga rottweilerom.

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #24 dnia: 9 Wrz 2008, 08:29 »
Poznalem jednego sympatycznego Chinczyka, ale okazal sie zbytnim sciemniaczem i troche natretem. Jestem mu wdzieczny za przedstawienie kilku Chinek, ale i tak uwazam, ze Chinczycy sa dziwni ;)

A co do tematu, ktory zapoczatkowalem, to wiem na pewno jedno:

ZABRAC WODKE z POLSKI, bo europejska w Chinach jest za droga, a lokalny "bai jiu" to paskudztwo.

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 306
  • Skąd: Warszawa
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #25 dnia: 9 Wrz 2008, 11:36 »
Za droga? Z tego co pamiętam, to 0,7 Wyborowej kosztowało w chińskim Carrefourze niecałe 100RMB...

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #26 dnia: 11 Wrz 2008, 04:58 »
W sprawie wodki to chinskiej dobrej nie bedzie bo z kilku powodow, najwazniejszy jest brak gorzelni, ktore sa w stanie wyprodukowac odpowiednio czysty spirytus, powod drugi to brak amatorow.
Na piwo radzilbym sie przestawic.

Ogolnie to alkohol w Chinach jest tani bo akcyza jest bardzo niska.

Offline Wujek Fido

  • Chłop
  • Dołączył: 12 Sie 2008
  • Wiadomości: 15
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #27 dnia: 11 Wrz 2008, 07:01 »
W razie naprawdę pilnej potrzeby/skrajnej desperacji:
Z tych najmniej śmierdzących to kiedyś była taka 汾酒 z 山西. Dawno temu piłem, może już nie produkują.
Pamiętam też urodziny oblewane spirytusem 99,cośtam%, kupionym w aptece - sok mango się od niego ścinał, ale głowa nie bolała.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #28 dnia: 11 Wrz 2008, 14:58 »
Dzis sprawdzalem w Carrefourze - Wyborowa czysta, cytrynowa i truskawkowa Y99 za butelke, sa rowniez 套装 za Y128 - oprocz jednej czystej Wyborowej jest jeszcze mala, jakas duperelka, i wszystko w ladnym pudle, na ktorym bedzie sie fajnie kurz zbieral.

NB kiedys kupilem Wyborowa w C dla chinskich znajomych i jedna dla siebie, otwieram ta moja, probuje - jakie paskudztwo! Byla prawdopodobnie podrobiona (co jest bardzo powaznym problemem w Chinach); znajomy z ojczyzny mial jednak inne wytlumaczenie - ponoc popyt na Wyborowa jest tak duzy, ze najlepsze zaklady tego trunku w Poznaniu nie wyrabiaja sie z produkcja i wowczas francuziki podsylaja jakas przez siebie robiona. Tak czy inaczej wpadka byla potworna.

Zatem mimo wszystko uwazam, ze jesli jestescie tronkowi, to starajcie sie przywozic alkohol z kraju.

Co do 汾酒 to naprawde nie najgorszy produkt, kiedys pilem bambusowke zrobiona na podkladzie Fenjiu (nazywala sie 青竹酒 czy cos podobnego), naprawde niezla.

Szopen i Wujek pamietaja pewnie "polska" wodke, ktora efemerycznie pojawila sie na rynku chinskim w polowie lat 90tych, byl to produkt JV gorzelni chyba w Elblagu z jakas firma w 东北, robiony tutaj, taka wyborowa jadaca jak chinska 白酒. Nic dziwnego, ze nic z tego nie wyszlo. Szopen, wam w Admiro (?) udalo sie cos sprzedac czy tez to bylo pudlo?

Acha, polecam wszystkim mieszkajacym na "poludniu" 黄酒 - podgrzana, ze swiezym imbirem pocietym w zapalke, odrobina czerwonego cukru i 话梅 - mozna na niej przetrwac najgorsza zime. Niektorzy z forum wiedza o moich kiepskich klimach, niektorzy wiedza rowniez o katastrofalnej zimie stulecia, ktora w tym roku nawiedzila poludnie Chin - nas uratowala 黄酒.

Z 黄酒 najsympatyczniejsza jest chyba 和酒, to 黄酒 z domieszka miodu. W kazdym razie polecam na dlugie zimowe wieczory.

Offline Wujek Fido

  • Chłop
  • Dołączył: 12 Sie 2008
  • Wiadomości: 15
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #29 dnia: 11 Wrz 2008, 16:43 »
Co do 汾酒 to naprawde nie najgorszy produkt, kiedys pilem bambusowke zrobiona na podkladzie Fenjiu (nazywala sie 青竹酒 czy cos podobnego), naprawde niezla.


Konretnie to 竹叶青酒, bambusowy likier, oczywiście słodki, łatwo poznać po kolorze - zielony. Dziś widziałem na półce. Da sie to pić w umiarkowanych ilościach. Kosztuje niedużo.

Dzięki za 和酒, spróbuję.

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.067 sekund z 21 zapytaniami.