Autor Wątek: PLECAK-co zabrać do Chin  (Przeczytany 5042 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
PLECAK-co zabrać do Chin
« dnia: 30 Lip 2008, 21:17 »
To może teraz takie pytanko:

Czy jest coś, co na pewno muszę zabrać do Chin jadąc na rok, a może nie przyjść mi na myśl? ;)

No i czego w ogóle nie warto z sobą taszczyć?

Chcę się zmieścić w 20 kg, a może nawet zostawić sobie kilka kilogramów luzu, więc dobrze trzeba przemyśleć sprawę bagażu, a zawsze lepiej to z kimś bywałym w świecie skonsultować.

Offline hxx

  • Chłop
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 26
  • Skąd: 厦门
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Lip 2008, 22:10 »
podczepię się pod prośbę :)
 ja jadę do Xiamenu, więc problem z zimowym kożuchem i onucami mam z głowy, nie bardzo wiem jednak, jakie np. warto zabrać lekarstwa ( poza witaminami i aspiryną), jakie są dobre środki owadobójcze etc. Może to głupie pytania, ale pierwszy raz mi się trafia wyprawa w okolice zwrotnika Raka.

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 306
  • Skąd: Warszawa
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Lip 2008, 22:53 »
Zabierzcie sobie dobre, polskie piwo i trochę białego sera :) Wszystko inne można dostać na miejscu.

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Lip 2008, 23:22 »
To wielce budujące, kilka kilogramów ładunku maksymalnie wystarczy ;-)

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Lip 2008, 23:43 »
W sprawie lekarstw to:
- krople zoladkowe (bardzo przydatne w czestych przypadkach przejedzenia),
- Azulan albo cos podobnego do odkazania, na zapalenia itd
- Bepanthen, krem na skaleczenia

Witaminy, aspiryna, Panadol/Tylenol itd sa bez problemow dostepne w kazdej aptece.

Co do lekarstw ogolnie to jesli jest cos potrzebne mozna w internecie na podstawie skladu lub nazwy zawsze znalezc generic name danego specyfiku. Z ta nazwa na kartce udajemy sie do apteki i tam nawet jesli nie mowia w zadnym poza lokalnym jezykiem zwykle maja spyrtna ksiazke gdzie wszelakie angielskie generic names maja swoj chinski odpowiednik i nie powinno byc problemow ze znalezieniem odpowiednika.

Jako, ze aptek to w miastach raczej dostatek jesli w jednej nie potrafia pomoc to w innej lub kolejnej cos znajda.

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Lip 2008, 23:48 »
podczepię się pod prośbę :)
 ja jadę do Xiamenu, więc problem z zimowym kożuchem i onucami mam z głowy, nie bardzo wiem jednak, jakie np. warto zabrać lekarstwa ( poza witaminami i aspiryną), jakie są dobre środki owadobójcze etc. Może to głupie pytania, ale pierwszy raz mi się trafia wyprawa w okolice zwrotnika Raka.



Hmmm....
Ten tego...

W Xiamen zima to az tak cieplo nie jest.
Dodac do tego brak ogrzewania i zmarznac mozna bez problemu.
Na szczescie zimowe kozuchy czy futra mozna na miejscu bez problemu nabyc.

Tak naprawde to chyba tylko Hainan nawet zima cieply jest, w pozostalych czesciach Chin jednak zima wystepuje, dluzsza lub krotsza ale jest.

Offline hxx

  • Chłop
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 26
  • Skąd: 厦门
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #6 dnia: 31 Lip 2008, 09:15 »
podczepię się pod prośbę :)
 ja jadę do Xiamenu, więc problem z zimowym kożuchem i onucami mam z głowy, nie bardzo wiem jednak, jakie np. warto zabrać lekarstwa ( poza witaminami i aspiryną), jakie są dobre środki owadobójcze etc. Może to głupie pytania, ale pierwszy raz mi się trafia wyprawa w okolice zwrotnika Raka.



Hmmm....
Ten tego...

W Xiamen zima to az tak cieplo nie jest.
Dodac do tego brak ogrzewania i zmarznac mozna bez problemu.
Na szczescie zimowe kozuchy czy futra mozna na miejscu bez problemu nabyc.

Tak naprawde to chyba tylko Hainan nawet zima cieply jest, w pozostalych czesciach Chin jednak zima wystepuje, dluzsza lub krotsza ale jest.



a więc muszę zrewidować poglądy i źródła wiedzy.

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #7 dnia: 31 Lip 2008, 10:15 »
No w sumie ostatniej zimy nieźle śnieg sypnął na południu Chin, mocniej niż w tym samym czasie w Polsce.

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #8 dnia: 1 Sie 2008, 13:09 »
@Camillvs

Ponieważ Ty jedziesz do Wuhanu, mogę udzielić Ci informacji z pierwszej ręki.

Mniej więcej do końca października w Wuhanie jest gorąco. Tak gorąco, jak Ci się tutaj nawet nie śniło, a to dlatego, że wilgotność powietrza nie spada poniżej 90%. To potęguje zarówno wysokie temperatury, jak i niskie. Kiedy jest 4o stopni, po prostu panuje taka duchota, że z początku trudno ją znieść. Ale można się przyzwyczaić. W mieszkaniu koniecznie musisz mieć klimatyzację!

Jest taka umowna linia, jest nią rzeka Jangcy, of której na południe nie instaluje się już centralnego ogrzewania. Wuhan już się na to załapał, więc i zimą możesz liczyć na ogrzewanie tylko i wyłącznie klimą. I mimo że temperatura raczej nie spada poniżej zera, to rzeczona wilgotność sprawia, że zimno jest przejmujące do szpiku kości. Dodaj do tego wiatr i deszcz - et voila! - chodziłem po mieszkaniu w kurtce i w szaliku. Dlatego nie można dać zwieść się prognozom temperatury, bo mimo że może się zgadzać, to jednak prawie stuprocentowa wilgotność zupełnie zmienia odczuwanie tych temperatur.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #9 dnia: 2 Sie 2008, 11:46 »
Czyli dobry polar na wagę złota...

A czy najpierw w takim razie trafia się do akademika, a potem należy jak najszybciej znaleźć sobie mieszkanie z klimatyzacją?

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #10 dnia: 2 Sie 2008, 12:24 »
Tak, zaraz po przyjeździe do Wuhanu meldujesz się w odpowiednim sekretariacie na uniwersytecie, stamtąd od razu przydzielają Ci akademik. Jednak musisz się zadeklarować od razu, że chcesz tylko na kilka dni, bo inaczej każą Ci płacić za cały semestr z góry, a potem będą marudzić. A tak po prostu policzą Ci stawkę za dzień i coś tam z tego wyjdzie.

Jeśli chodzi o szukanie mieszkania, to najlepiej od razu łap obcokrajowców, na których się po tych sekretariatach natkniesz. Większość z nich szuka współlokatorów, niektórzy mają już nawet znalezione mieszkania, tylko potrzebne im dodatkowe osoby.

Dodatkowo dobrze by było, żebyś poderwał jakąś Chinkę/Chińczyka na skype, zaprzyjaźnił się jako tako i zatrudnił ją/go do znalezienia Ci mieszkania. Dla nich to nic wielkiego, a może uda Ci się przyjechać na gotowe i wtedy to Ty będziesz musiał poszukać sobie kilku osób do mieszkania.

Ogólnie ceny wynajmu w Wuhanie są bardzo niskie. W porównaniu z takim Pekinem to dosłownie grosze. Z koleżankami za całe mieszkanie, metraż grubo ponad 100 metrów, dwie łazienki, salon, trzy pokoje, balkon i wielki taras, w nowym budownictwie i to zaraz przy bramie uczelni, no więc za to płaciliśmy w sumie 1500 yuanów miesięcznie. To naprawdę grosze. Tyle samo zapłaciłbyś za akademik, a tam dostałbyś pokój dwuosobowy, ze wspólną pralnią i innymi wygodami, za które w dodatku trzeba dodatkowo płacić.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #11 dnia: 2 Sie 2008, 17:06 »
Zagadałem do jakiegoś Sierraleończyka (?) studiującego w Wuhanie i zdziwił go bardzo mój plan mieszkania "na mieście", niby tylko nieliczni tak robią, a warunki są całkiem dobre w akademiku.

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #12 dnia: 4 Sie 2008, 04:16 »
Nie chciałbym sprawić wrażenia uprzedzonego czy cokolwiek w tym stylu, ale wszyscy chyba się zgodzimy, że dla Afrykanina "warunki całkiem dobre" oznacza zapewne troszkę co innego, niż dla Europejczyka... choć w tych nowych akademikach faktycznie są.

Nieliczni? Hm, ja zauważyłem byłem inną prawidłowość. Nieliczni Koreańczycy/Wietnamczycy/Nepalczycy/Murzyni/Mikronezyjczycy/etc. rezygnują z akademika, natomiast nieliczni Europejczycy/Amerykanie zostają w nim.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 293
  • Skąd: Prusy
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #13 dnia: 4 Sie 2008, 12:14 »
No to nie będę łamał tej prawidłowości ;) Ten Sierraleończyk przyznał się z resztą do tego, że bardzo rzadko wychodzi na miasto i nie ma prawie żadnych chińskich znajomych... Jest tam już rok, a jeszcze ma przed sobą 3...

A zagadałem też do Polaków nazwiskiem Kaczmarek znalezionych przez skype'a w Wuhanie, już dłuższy czas tam mieszkają, nawet ich dzieci uczyły się w chińskim liceum. Kojarzysz ich może Homikusie?

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: PLECAK-co zabrać do Chin
« Odpowiedź #14 dnia: 4 Sie 2008, 13:58 »
Ten Sierraleończyk przyznał się z resztą do tego, że bardzo rzadko wychodzi na miasto i nie ma prawie żadnych chińskich znajomych... Jest tam już rok, a jeszcze ma przed sobą 3...

Hm, wiesz, na jakiś tłumek chińskich znajomych Ty też nie licz... Chińscy studenci mają to do siebie, że kiedy już wychodzą z tych swoich zajęć, a mają ich codziennie bardzo dużo, to albo siedzą w swoich akademikach i się uczą, albo okupują boiska do koszykówki. Naprawdę nie tak łatwo zaznajomić się z jakąś większą grupką. Najlepszym zwykle sposobem jest poznawanie znajomych Twoich nowych zachodnich znajomych ;) Ja miałem to szczęście, że poznałem kilka osób, które siedziały już tam od dłuższego czasu, no i na zasadzie łańcuszka - tu impreza, tam impreza - poznałem trochę tubylców. Ale naprawdę trzeba się postarać.

Cytuj
A zagadałem też do Polaków nazwiskiem Kaczmarek znalezionych przez skype'a w Wuhanie, już dłuższy czas tam mieszkają, nawet ich dzieci uczyły się w chińskim liceum. Kojarzysz ich może Homikusie?

Jasne że tak! Utrzymywaliśmy z nimi luźny kontakt, bywaliśmy czasem u nich, raz oni wpadli do nas. Poznaliśmy się jakimś zupełnym przypadkiem. Ale to baaardzo mili ludzie :) Odwiedź ich koniecznie na samym początku, po jakimś czasie będzie Ci naprawdę miło spotkać się z Polakami, porozmawiać sobie z nimi, zajść na obiad (pieką całkiem niezły chleb ;) ). Tylko uważaj na dwójkę ich dzieci, są troszkę... zdziwaczałe od tych chińskich szkół ;D
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.062 sekund z 21 zapytaniami.