A co powiecie na ziomka, który wytatuował sobie smoka ze znakiem na pół łydki. Chciał wiedzieć, co to za znak. Po kosultacjach z naszymi studentkami stwierdziliśmy zgodnie, że ŚWINIA. Napisałem do niego, żeby się zastanowił, czy na pewno chce znać odpowiedź... Już się nie odezwał.
Ale, ale, deda21 prosiła o poradę, a nie o nasze opowieści. Wiadomo, że nie popieramy tatuowania chińskich znaków na ciele, bo w cesarskich Chinach tak robiono SKAZAŃCOM. Ale jeśli ktoś chce, to czemu nie?
Macie jakiś sensowny pomysł na tę "Nikolę"?