Autor Wątek: Obama - Chiny  (Przeczytany 3542 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 281
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Obama - Chiny
« dnia: 6 Lis 2008, 16:43 »
no i stało się :)
Jak Barack będzie prowadził politykę wobec Chin i Tajwanu? Na początek warto chyba zapoznać się z jego ekipą od spraw chińskich:
http://www.chinaelections.org/NewsInfo.asp?NewsID=130201
Ciekawe czy jego indonezyjskie doświadczenia z dzieciństwa, plus młodość na bardzo azjatyckich Hawajach przekładają się na "czucie" tematu. Z ciekawostek Obama ma pewne związki rodzinne z Chinami - szwagier jest kanadyjskim Chińczykiem, a kenijski brat przyrodni mieszkał przez pewien czas w Shenzhen, skąd zresztą przywiózł sobie laopo :)

ten wątek, mam nadzieję, będzie rosnąć w miarę jak będziemy znali coraz więcej konkretów. A więc naprzód mr. Obama :)

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline krepa

  • Chłop
  • Dołączył: 19 Paź 2008
  • Wiadomości: 27
  • Skąd: Poznań
  • 高雄市
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #1 dnia: 6 Lis 2008, 18:52 »
Poza tematem:
(Najmocniej przepraszam, ale jak przetłumaczyć napis na plakacie? ??? )
Pozdrawiam

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #2 dnia: 6 Lis 2008, 18:59 »
Ja myślę, że nie należy spodziewać się żadnych zaskakujących nowości. Póki co znana jest bodaj jedynie wypowiedź Obamy o tym, jak to Chińczycy "manipulują walutą", co przekłada się na amerykański deficyt w handlu z tymiż.

Chińczycy, póki co, uprzejmie pogratulowali Obamie (Hu i Wen) oraz Bidenowi (Xi), a teraz pewnie sami czekają na to, co się będzie działo.

Uważa się, że politykę zagraniczną, jako bardzo doświadczona osoba, kształtować będzie przede wszystkim Biden - to chyba oznacza z grubsza kontynuację. Z drugiej strony, w obecnej sytuacji stoimy prawdopodobnie przed perspektywą przedefiniowania światowego porządku polityczno-gospodarczego. W tej sytuacji Obama jest ewidentnie lepszy niż zamknięty w zimnowojennej logice i optyce Mccain, którego doświadczenie azjatyckie sprowadza się bodaj do pobytu w wietnamskim obozie dla jeńców wojennych...
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 281
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #3 dnia: 6 Lis 2008, 21:08 »
Oczywiście, że nie będzie zwrotu o 180 stopni, czy innych radykalnych zmian, bo Ameryka nigdy nie prowadziła tak polityki zagranicznej. Pytanie bardziej dotyczy tego jak Obama będzie reagować na zmiany sytuacji, bo jego prezydentura (być może 8 letnia - wiem, że wcześnie o tym mówić :)) na pewno przypadnie na okres kiedy Chiny nadal będą rosnąć na znaczeniu, i to w tempie wcześniej nieznanym, i co za tym idzie potrzebne będzie to przedefiniowanie. Obama psychologicznie jest z pewnością bardziej do tego predestynowany bo to, z racji pochodzenia, pierwszy 'globalistyczny' prezydent, umie zdaje się myśleć 'outside the box'. Mam nadzieję, że będzie współautorem 'new world order'.
Żyjemy w ciekawych czasach (choć to raczej przekleństwo).
Biden będzie pewnie początkowo faktycznie wprowadzać Obamę w tajniki polityki międzynarodowej, ale podejrzewam, że ten jako człowiek bardzo zdolny i o silnej osobowości szybko weźmie ster w swoje ręce.
Co do McCaina - jego doświadczenia wietnamskie na pewno nie wróżyły dobrze stosunkom amerykańsko-chińskim podczas jego niedoszłej prezydentury.

多寔 - napis znaczy "naprzód"
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #4 dnia: 6 Lis 2008, 22:49 »
jeśli idzie o doradców - to fakt, to pierwsza liga amerykańska zwłaszcza Lampton i Kenneth Lieberthal, który ukończył Columbia Uni. w 1972 tj. uzyskał wówczas PhD - he - czyli w czasie wizyty Nixona w Pekinie. Pracował w administracji Clintona. Obaj panowie znają się mocno na układach wewnątrzpartyjnych w KPCh a także regulacjach dotyczących wyborów na niższych szczeblach. Pod koniec lat 80. opracowali model analizy relacji między górą a dołem 上下 w ChRL - procedural approach. Zatem to już ludzie z bardzo dużym doświadczeniem.

Co do przyszłej polityki wobec Chin - to retorycznie polityka ta może się różnic od polityki Busha, ale w praktyce dyplomacja i interesy USA w regionie pozostają niezmienne. Pytanie tylko jakie pojawią się sytuacje decyzyjne w czasie tej kadencji i jak PRowcy Obamy będą dostosowywali politykę do potrzeb kampanii wyborczej (kolejnej).

Warto przejrzec wypowiedzi z kampanii wyborczej http://www.cfr.org/publication/14759/

A ponadto...

Bush na koniec zafundował nowej ekipie całkiem niezły orzech do zgryzienia ogłaszając sprzedaż broni na Tajwan w wysokości 6 mld USD>>> http://www.iht.com/articles/2008/10/03/asia/04arms.php
http://www.cnn.com/2008/WORLD/asiapcf/10/03/us.taiwan.arms.deal/



Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #5 dnia: 7 Lis 2008, 05:53 »
Z ciekawostek Obama ma pewne związki rodzinne z Chinami - szwagier jest kanadyjskim Chińczykiem, a kenijski brat przyrodni mieszkał przez pewien czas w Shenzhen, skąd zresztą przywiózł sobie laopo :)


Brat jest caly czas w Shenzhen, w tamtejszym sierocincu niekiedy uczy gry na fortepianie:

http://msn.huanqiu.com/world/roll/2008-11/275349.html

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #6 dnia: 7 Lis 2008, 13:48 »
dzisiaj już na stronach Renmin Ribao :D...http://pic.people.com.cn/GB/8300514.html

i jak się zorientowałem to nie jedyny brat Obamy omawiany w chińskim necie: 奥巴马弟弟日生活费不足1美元
http://eladies.sina.com.cn/news/2008/0822/0840757784.shtml

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 281
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #7 dnia: 7 Lis 2008, 14:31 »
Z Markiem zdaje się niewiele, poza ojcem, Barack ma wspólnego:

Cytuj
Obama has staked out a populist position on trade with China in the US election campaign, calling in December 2007 for a ban on all toys from Chinese factories until safety inspections were put in place.

But although the kinship between the two men is bound to cause a sensation in China – as in their father’s native Kenya, no distinction is drawn between full and half brothers – they do not appear to be close.

Ndesandjo, who had an elite education in the United States, collecting a degree from Brown University, a masters in physics from Stanford and an MBA from Emory, did not share Obama’s emotional view of his roots.

Obama painted a disappointed picture of his half-brother in his 1995 memoir, Dreams from My Father, in which he celebrated his own return to Kenya and rediscovery of his African inheritance.

At a rather tense lunch, Obama quoted “Mark” – his family name is never given away in the book - as saying Kenya was “just another poor African country” to which he felt little attachment.


szerzej tutaj:
http://www.asianoffbeat.com/default.asp?Display=1893
a swoją drogą - trzeba będzie się wybrać na 烧烤 do Obamy przy jakiejś okazji :)
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 281
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #8 dnia: 24 Lis 2008, 18:58 »
Dzisiaj Obama ogłosił skład swojego zespołu ekonomicznego. Wśród nich także facet z dobrą znajomością Chin - aktualny szef NY Fedu Timothy F. Geithner mianowany sekretarzem skarbu:
http://www.ny.frb.org/aboutthefed/orgchart/geithner.html
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #9 dnia: 24 Lis 2008, 20:32 »
faktycznie jest to b. interesujace zwlaszcza w okresie wychodzenia z kryzusu. W sumie ciekawe na ile dyplomatyczne targi w G-20 przyniosa rezultaty. Z jednej strony Obama obiecuje nowe miejsca pracy...tylko na moje chlopskie oko, gdzies tych miejsc pracy ubedzie. W krotkim terminie przy spadku popytu na chinskie towary w zachodnich czesciach globu dojdzie do wzrostu bezrobocia we wschodnich i poludniowych prowincjach Chin...to z kolei powroty gongminow do swoich wiosek. - sytuacja jest potwornie zlozona, a wspomniana nominacja i doswiadczenie Geithnera moga sie przydac Ameryce...

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #10 dnia: 24 Lis 2008, 21:57 »
Sytuacja jest rzeczywiscie skomplikowana i wiele roznych rzeczy moze sie wydarzyc.

Co do kierunkow migracji minggong'ow to chyba najwiekszy wplyw na to maja podatki, ktore placa rolnicy.
Nie wiem, czy sytuacja bardzo sie zmienila w ciagu ostatnich 2 lat ale w 2006 w Guandong brakowalo jakies 15 milionow minggong. W 2004 chyba znacznie obnizono podatki na wsi i wyjazd do pracy w miescie dla wielu przestal sie oplacac.

Offline Bolanren

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 20 Lis 2008
  • Wiadomości: 118
  • Skąd: Tianjin
    • Raport z Panstwa Srodka
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #11 dnia: 24 Lis 2008, 22:12 »
Możliwy scenariusz:
 USA zachowa obecny kurs samodestrukcji (wyzbycie sie produkcji na rzecz przeliczania i dodrukowywania pieniądza) a ChRL znajdzie nowe rynki zbytu, zamiast pchać towar do USA zwiększy sprzedaż do Afryki oraz takich krajów jak Iran, Białoruś, Rosja, Kazachstan, Azerbejdżan itd.Pozatym może wejść w nowe gałęzie przemysłu np. motoryzacja. Nawet jeżeli kraje te nie będą miały gotówki(dziś zreszta najmniej pożądana rzecz) na kupno towarów to może dojść do wymiany za surowce lub umożliwienie "kolonizacji" poprzez wpuszczenie chińskiego przemysłu/kapitału na obcy teren w ramach rozwoju rejonów zacofanych technologicznie.
 Zresztą statystycznie i z przymróżeniem oka rzecz biorąc można powiedzieć, że teraz czas na wschód Wschodu i zachód Zachodu.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #12 dnia: 25 Lis 2008, 03:11 »
Z tego, co mi wiadomo, juz od paru lat chlopi nie placa zadnych podatkow - bylo o tym wowczas glosno, jako ze zniesiono je po raz pierwszy od ponad 2tys. lat. Poza tym dostaja jeszcze dofinansowanie w zaleznosci od arealu uprawianej ziemi.

Polityka CHRL walki z obecnym kryzysem jest jasna - nie tyle szukanie nowych rynkow zbytu poza granicami, ale stymulowanie konsumpcji wewnetrznej, i to glownie wlasnie na wsi.

No ale to tak wiele z tematem tego watku wspolnego nie ma...

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #13 dnia: 19 Gru 2008, 20:47 »

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 281
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Obama - Chiny
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Sty 2009, 10:54 »
Jak się podobała inauguracja?
W Chinach ocenzurowali fragment o walce z komunizmem:


W opublikowanym chińskim tłumaczeniu komunizm też wypadł z tekstu (został sam faszyzm):
http://news.sina.com.cn/w/2009-01-21/042417085651.shtml
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.07 sekund z 19 zapytaniami.