Autor Wątek: Rewolucja w chińskim prawie wyborczym  (Przeczytany 807 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Rewolucja w chińskim prawie wyborczym
« dnia: 27 Paź 2009, 19:06 »
W przygotowywanej właśnie nowelizacji chińskiej ustawy regulującej tryb wyboru zgromadzeń przedstawicieli ludowych szykuje się wręcz rewolucyjna zmiana. Przy ustalaniu podziału mandatów w OZPL między poszczególne prowincje zniesiona zostanie prawna dyskryminacja obszarów wiejskich.

Do tej pory przy ustalaniu liczby mandatów brano pod uwagę liczbę ludności, przy czym inaczej liczono ludność miejską, a inaczej wiejską, a różnica ta wynosiła aż 1:4, tzn. jeden mandat przypadał na 800 tys. mieszkańców obszarów wiejskich, ale w przypadku mieszkańców miast już tylko na 200 tys. Była to uświęcona przepisami prawa wyborczego dyskryminacja mieszkańców wsi.

Nowelizacja, która weszła pod obrady Stałego Komitetu OZPL, zmieni te regulacje tak, że liczbę mandatów obliczać się będzie proporcjonalnie do liczby ludności, bez podziału na wiejską i miejską.

Mała rzecz, a jednak cieszy i - moim zdaniem - sygnalizuje jakąś zmianę w tradycyjnym sposobie myślenia o wsi, która (przecież głupia i mniej rozwinięta) nie miała dotychczas parwa do równej reprezentacji nawet w fasadowym parlamencie.
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: Rewolucja w chińskim prawie wyborczym
« Odpowiedź #1 dnia: 27 Paź 2009, 19:26 »
zgoda: tylko jaki to będzie miało wpływ na realny układ sił w centralnym kierownictwie? jasne, ze OZPL zyskuje na znaczeniu, ale w dalszym ciagu dysproporcje istnieja przy podziale mandatow na zjazdu partii - a jak wiemy rozgrywa sie cala tzw. wielka polityka Chin. Wu Bangguo - przew. Stalego Komitetu OZPL to druga persona w KPCh - swoja droga to fascynujace sa uklady miedzy gubernatorem danej prowincji a sekretarzem partyjnym - z tego co pamietam  z bio Li Keqianga i jego okresu henanskiego on byl gubernator bedac jednoczesnie zastepca sekretarza - takie krzyzowe polaczenie rozwiewiaja nadzieje na 党政分开。。。

moje watpliwosci budza sie z uwagi na pewna rozmowe odbyta z profesorem Centralnej Szkoly Partyjnej kiedy z entuzjazmem rozpoczalem dyskusje na temat wyborow w okregach wiejskich krotko to podsumowal: a jakie to ma znaczenie - w sumie myslal w skali makro nie mikro - ale zgasil mnie totalnie...

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Rewolucja w chińskim prawie wyborczym
« Odpowiedź #2 dnia: 28 Paź 2009, 02:48 »
zgoda: tylko jaki to będzie miało wpływ na realny układ sił w centralnym kierownictwie?


Żaden oczywiście. Deputowani do OZPL nadal będą wybierani przez prowincjonalne zgromadzenia i nadal zapewne obowiązywać będzie zasada, że liczba kandydatów jest tylko nieznacznie wyższa od liczby mandatów do obsadzenia (tego raczej nowelizacja nie zmieni), a kandydatów i tak wskaże Partia. Przełożenie na układ sił na szczytach władzy będzie zatem żadne.

swoja droga to fascynujace sa uklady miedzy gubernatorem danej prowincji a sekretarzem partyjnym - z tego co pamietam  z bio Li Keqianga i jego okresu henanskiego on byl gubernator bedac jednoczesnie zastepca sekretarza - takie krzyzowe polaczenie rozwiewiaja nadzieje na 党政分开。。。


Ja kiedyś sprawdziłem te układy dla wszystkich prowincji, regionów autonomicznych i miast wydzielonych. To żelazna zasada: szef administracji (gubernator prowincji, przewodniczący regionu czy burmistrz miasta wydzielonego) zawsze jest zastępcą sekretarza prowincjonalnego/regionalnego/miejskiego komitetu partyjnego. W regionach autonomicznych, gdzie przewodniczącym regionalnej administracji musi być z mocy prawa członek mniejszości "wykonującej autonomię" (Ujgur w Xinjiangu, Hui w Ningxia itd.), sekretarzem komitetu partyjnego jest oczywiście niezmiennie Han.

Chodzi tu o zmianę symboliczną, ale jednak - jak uważam - nie bez znaczenia. Systemowe, zapisane w ustawie traktowanie mieszkańców wsi jako obywateli drugiej kategorii, którym nie przysługuje nawet taka sama jak mieszczuchom reprezentacja w fasadowym parlamencie, to jednak rzecz uderzająca w państwie "ludowym", które oficjalnie promuje egalitarne wartości. Czyż jest jakaś bardziej "ludowa" grupa ludności niż chłopi?

Paradoksalnie, jednym z efektów reform, które spowodowały tak ogromne rozwarstwienie społeczne, może być prawne uznanie równości wszystkich obywateli. Oczywiście konsytytucja takąż równość proklamuje, ale szereg przepisów zawiera regulacje w zupełnie innym duchu i - gdyby Chiny miały mechanizm kontroli konstytucyjności ustaw (wiem, wiem, gdyby babcia miała wąsy...), to takie przepisy zostałyby z całą pewnością uznane za niekonstytucyjne, bo takimi w oczywisty sposób są.

Nie chodzi tu tylko o (rzeczywiście mało w praktyce istotne) przepisy wyborcze, ale również wszystkie regulacje dotyczące hukou itd. Miasto i wieś to w Chinach, również na poziomie przepisów prawa, dwa odrębne światy. Teraz ten podział zaczyna się powoli kruszyć i to jest, jak sądzę, wydarzenie godne odnotowania.
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: Rewolucja w chińskim prawie wyborczym
« Odpowiedź #3 dnia: 31 Paź 2009, 22:32 »
czyli jednym slowem przyklad Li Keqianga nie byl odosobniony. nie wiem czy sledzisz nowosci internetowe zwiazane z wladzami lokalnymi - jak dla mnie wszyscy sekretarze i tym podobnej masci politycy sa juz zbiorowo zebrani wiec zeby analizowac uklady personalne w lokalnych wladzach wystarczy wejsc na http://leaders.people.com.cn/GB/58318/121053/index.html i dodatkowo mozna na danego lidera nawrzucać lub mu sie podlizywać - no i w moim Hongkou w Shanghai (kiedys tam bywalem) skarza sie na przebudowe Guangzhong lu, ze dlugo trwala a jak juz zrobili to samochody jezdza za szybko...no prostu 有苦说不出...

Offline Wiesław Pilch

  • Chłop
  • Dołączył: 17 Lis 2011
  • Wiadomości: 2
  • Skąd: wieś pod Warszawa
  • Na punkcie Chin mam hopla- tak mawia moja żona.
    • Chiny widziane z daleka
Odp: Rewolucja w chińskim prawie wyborczym
« Odpowiedź #4 dnia: 17 Lis 2011, 20:29 »
Czy mozecie mnie Panowie oświecić w kwestii myślę że b. ważnej. czy nowy prezydent i w końcu nowy premier zasadniczo zmienią wektory chińskiej polityki wewnętrznej i zagranicznej? To raz. Jak Panów zdaniem kształtują sie ośrodki włądzy w Chinach? Trudno nie zauważyć ze na linii partia- wojsko- prezydent+ premier nie wszystko układa sie różowo. A ja dopiero wchodzę w te skomlikowane meandry polityki chińskiej i myślę że Panowie macie na ten temat dużo, DUŻO wiedzy. O sprawach Chin piszę w blogu "Chiny widziane z daleka" na Salon24. Będę BARDZO wdzięczny za wszelkie komentarze. Zarówno tam, tutaj jak i na moją skrzynkę wiesiekp@poczta.onet.pl. Bardzo serdecznie pozdrawiam.
Ciepło pozdrawiam

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Rewolucja w chińskim prawie wyborczym
« Odpowiedź #5 dnia: 27 Gru 2011, 17:26 »
Czy mozecie mnie Panowie oświecić w kwestii myślę że b. ważnej. czy nowy prezydent i w końcu nowy premier zasadniczo zmienią wektory chińskiej polityki wewnętrznej i zagranicznej?


Odpowiem tylko na to pytanie, bo kolejne to temat-rzeka. Najkrócej: nie sądzę. Polityka wewnętrzna i zagraniczna kształtowane są w Chinach zgodnie z sytuacją i potrzebami, w mniejszym stopniu zależą - moim zdaniem - od obsady najwyższych stanowisk, zwłaszcza teraz, kiedy przywództwo jest autentycznie kolektywne, bo nikt nie ma takiej charyzmy/autorytetu/legitymizacji jaką miał przewodniczący Mao. Decyzje polityczne są w Chinach funkcją okoliczności, a nie osobowości.
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Camillvs

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 29 Lip 2008
  • Wiadomości: 296
  • Skąd: Prusy
Odp: Rewolucja w chińskim prawie wyborczym
« Odpowiedź #6 dnia: 8 Sty 2012, 23:44 »
Właśnie, teraz na prawdę jest tam kierownictwo kolektywne i centralizm demokratyczny ;)
Lepiej wyobrażać sobie KPCh jako jedną wielką wysysającą z Chin soki życiowe istotę, a te osoby na szczycie kierownictwa są tam, bo tak chce Partia. To zalatuje "Dziewięcioma komentarzami na temat KPCh", ale co tam;)

Z kolei książka Richarda McGregora pt. "The Party: The Secret World of China’s Communist Rulers" w moim odczuciu dobrze oddaje specyfikę systemu politycznego Chin. Nie ma miejsca na "zasadnicze zmiany wektora" chińskiej polityki w tym jednopartyjnym systemie. To nie rok 1978.

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.054 sekund z 20 zapytaniami.