Witam, na początku stycznia zaczynam praktykę w Qingdao, niestety jeszcze nie dotarło do mnie zaproszenie (wysłane 10 dni temu) z którym muszę udać się do Warszawy po wize. Boję się ze nie zdążę z tym wszystkim dlatego nie mam też zarezerwowanego lotu (a ceny z dnia na dzień idą w górę). I tutaj pojawia się mój problem. Pytanie brzmi: która opcja jest lepsza? Przelot z Wrocławia przez Frankfurt (lub Monachium), później przez Pekin i prosto do Qingdao, czy może tylko do Pekinu a stamtąd pociągiem do Qingdao?
Chodzi o to, że zamawiając w tym momencie lot (w dwie strony) trasa Wrocław-Qingdao jest o 1000 PLN droższa od trasy Wrocław-Pekin. Mój przyszły pracodawca jakiś czas temu wspomniał że bilet kolejowy Pekin-Qingdao wynosi koło 30 euro (również w dwie strony) czyli prawie 10 razy mniej (przy czym nie wspominał o problemach związanych z podróżą). Słyszałam jednak coś o problemach z kupnem biletu, z wydostaniem się z Pekinu itp. Chciałabym się dowiedzieć jak to wszystko mniej więcej wygląda? Co się bardziej opłaca? (wydaje mi się że lepszym wyjściem byłby przelot prosto do Qingdao jeżeli nie ma szans na kupno biletu kolejowego i wyjazd z Pekinu tego samego dnia - ale czy to naprawdę aż tak wielki problem?)
I ostatnie pytanie: w którym z przypadków lepiej wybrać lądowanie w "Beijing Capital International Airport" a w którym w "Peking Capital Airport"