Nie budzi, bo tak mi moja meska intuicja podpowiada...

Ale powaznie - tyle skamow mi sie przydazylo, ze dmucham na zimne, i wole zaplacic wiecej, ale zrobic zakup przez uznany portal.
Ja zawsze kupuje bilety placac w momencie otrzymania wydrukowanych kopii - kurierowi w moim mieszkaniu. Mam wowczas numer biletu, dzwonie na infolinie odpowiedniej linii lotniczej i sprawdzam, czy bilet jest w jej systemie poslugujac sie jego numerem.
Pewnie powinienem dac szanse rozwijajacym sie firemkom, ale jestem ostrozny (na granicy fobii).
Nie potrafie wyjasnic tego zdania w rubryce, nigdy sie z nim nie spotkalem. Pewnie masz racje, ze zwiazane jest ono z tym, ze masz bilet czysto elektroniczny, a nie w papierowej formie; pewnosci jednak nie mam. Sugeruje przejscie sie do jakiegos biura sprzedajacego bilety w najblizszej okolicy i dopytanie. Albo jeszcze lepiej - zadzwon na infolinie linii lotniczej i po prostu sprawdz bezposrednio u nich. Powodzenia!