Bylem na Hainanie z miesiac w zeszlym roku i ponad miesiac w tym, wlasnie niestety wrocilem do big bad city...

Poniewaz wyjazd byl z rodzina, gros czasu spedzalismy w Sanya na Dadonghai (tam wynajmowalismy apartament), glownie w basenie; na plaze jezdzilismy jednak na Yalongwan, 35 minut w jedna strone, 6 yuanow w klimatyzowanym czystym autobusie; plaza i woda w zatoce Dadonghai sa niestety dosc brudne.
Zrobilismy dwie dalsze wycieczki - na Wuzhishan (1.45min, ok.Y20, z dworca autobusowego w centrum Sanya kolo domu towarowego Wanghao) i Baoting (1.35, ok. Y20, j.w.). Wuzhishan to sympatyczne miejsce, spokojne i zrelaksowane; Baoting to gorace zrodla i zapuszczony ogrod botaniczny.
W Baoting odbywal sie akurat festiwal zabawy z woda z udzialem lokalnych mniejszosci Li i Miao, ciekawe stroje, ogolnie cepelia, ale jesli masz zaciecie etnograficzne to na pewno cos ciekawego znajdziesz. Li maja (czy raczej mieli) zwyczaj tatuowania kobiet, niekiedy na wioskach mozna spotkac starsze niewiasty pokryte tatuazami.
Ogolnie sympatyczne miejsce na rodzinny wyjazd, a dla zainteresowanych na pewno cos sie znajdzie.
Acha, bardzo smaczne owoce (szczegolnie ratanowca), w tym owoce morza...
YLK
PS.W ogole witam wszystkich, to moj pierwszy post tutaj.