Ostatnio przeczytałam taką ciekawostkę... Od 1957 do 1979 jazz był w Chinach zabroniony!
Ciekawe, byłam przekonana że zabroniony jest do dzisiaj.
Ja rozumiem, książki o powstaniu jazzu w Ameryce i o jego wpływie na biało-czarne społeczeństwo tego państwa mogłyby być dla władz komunistycznych po prostu niewygodne, jednak równie dobrze można by zabronić wszelkiej innej muzyki zachodniej, moim zdaniem to cud, że jednak coś przez cenzurę przenika.
Co wiecie na temat muzyki zakazanej w Chinach? Czego nie wolno Chińczykom słuchać? Taka Gaga się przebija?