tak, Żydzi z Kaifengu są jedną z tych nieuznanych mniejszości (przynajmniej na poziomie państwowym za
shaoshu minzu. Z tego co mi wiadomo wladze lokalne wydaja im dokumenty, w ktorych klasyfikuja ich jako 犹太人 ale nie 犹太族). Sa oni jednak juz tak daleko zasymilowani, ze ciezko chyba by ich bylo oficjalnie uznac za mniejszosc, choc byly takie pomysly zaraz po nawiazaniu stosunkow chinsko-izraelskich, co mialo byc gestem dobrej woli wobec Izraela. Kilku jednak "Zydow" z Kaifengu oficjalnie wrocilo do judaizmu i pare rodzin nawet podjelo nawet alije i wyjechalo do Izraela (wiem to od izraelskiego kolegi, speca od youtaiow z Kaifengu). W kazdym razie na pewno wielu z nich ma swiadomosc odrebnego pochodzenia od zydowskich kupcow i jakas swoja wlasna tozsamosc kultywuja (przy wsparciu Zydow z innych krajow ostatnio).
Inne nieuznane grupy to np. Szerpowie w Tybecie, Gejia itd. Lista jest na wikipedii:
http://en.wikipedia.org/wiki/Undistinguished_ethnic_groups_in_China (jest o dziwo polska wersja tego hasla)
ciekawym przypadkiem sa np. tzw. chuanqiang, uznani wbrew wlasnej woli za Hanow.
Sztucznie utworzonym "workiem" dla wielu grup sa ewidentnie Yi (dawniej Lolo) i Miao - sa to grupy tak zroznicowane, ze wedlug standardow zachodnich z pewnoscia wyodrebniono by kilkadziesiat grup etnicznych w ramach kazdej z tych minzu.
Mongolowie takze sa jako Mengguzu wygodnym uproszczeniem dla wladz, obejmujacym bardzo zroznicowane jezykowo, kulturowo, religijnie itp. grupy (np. tureckojezycznych Tuwińców).
Wlasciwie wszystkie etniczne markery stosowane w Xinjiangu sa radzieckim importem, dosc zaklamujacym rzeczywistosc etniczna w regionie, datujacym sie jeszcze do czasow Sheng Shicaia. Oczywiscie nacjonalisci ujgurscy (szczegolnie ci z Niemiec, Turcji itd) obraza sie jesli sie im powie, ze Ujgurzy jako odrebne minzu sa sztucznym tworem radzieckich turkologow przeszczepionym przez Shenga do XJ i przejetym chetnie przez ChRL. (o zroznicowaniu etnicznym Ujgurow napisano wiele, zainteresowanym polecam 'Oasis Identities' Justina Jon Rudelsona). Innym przykladem arbitralnego zastosowania importowanych z ZSRR etnonimow sa tzw. Tadzycy z Taszkurgan (Sarikol), ktorzy z Tadzykami z Azji Centralnej maja niewiele wspolnego jezykowo, religijnie i historycznie. Przyklady z calego terytorium Chin mozna by mnozyc.
Co do ostatniej Twojej uwagi to faktycznie, praktycznie we wszystkich mieszanych malzenstwach hansko-mniejszosciowych dzieciom wybiera sie hukou mniejszosciowe, co przy obowiazujacych przywilejach kompletnie nie dziwi. Chec skorzystania z nich powoduje takze 'puchniecie' wielu shaoshu minzu (np. Mandzurow) poprzez 'odkrywanie korzeni' i aplikowanie o mniejszosciowy status przez ludzi, ktorzy raczej nie maja wielkiego pojecia o kulturze danej grupy.
Co do zroznicowania samych Hanow, to temat jest bardzo sliski, ale zroznicowanie jezykowe, antropologiczne jest dosc ewidentne dla kazdego kto przejechal sie z Harbina do Kantonu. Poszczegolne 'podgrupy' takze nie darza sie czesto entuzjazmem, czego dowodzi np. powszechny stereotyp Henanczykow (tak ladnie pokazany w zalinkowanym przez Ciebie video) czy popularne spiskowe teorie dotyczace Hakka.
Podsumowujac; w temacie 56 grup etnicznych stykaja sie etnologia, antropologia, polityka i ideologia i stad poruszajac pewne sprawy mozna wsadzic przyslowiowy 'kij w mrowisko'. (co zdarza sie nie tylko w Chinach - vide przypadek narodowosci slaskiej w Polsce)