Autor Wątek: 55?  (Przeczytany 2769 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: 55?
« Odpowiedź #15 dnia: 21 Sie 2008, 14:51 »
tak, Żydzi z Kaifengu są jedną z tych nieuznanych mniejszości (przynajmniej na poziomie państwowym za shaoshu minzu. Z tego co mi wiadomo wladze lokalne wydaja im dokumenty, w ktorych klasyfikuja ich jako 犹太人 ale nie 犹太族). Sa oni jednak juz tak daleko zasymilowani, ze ciezko chyba by ich bylo oficjalnie uznac za mniejszosc, choc byly takie pomysly zaraz po nawiazaniu stosunkow chinsko-izraelskich, co mialo byc gestem dobrej woli wobec Izraela. Kilku jednak "Zydow" z Kaifengu oficjalnie wrocilo do judaizmu i pare rodzin nawet podjelo nawet alije i wyjechalo do Izraela (wiem to od izraelskiego kolegi, speca od youtaiow z Kaifengu). W kazdym razie na pewno wielu z nich ma swiadomosc odrebnego pochodzenia od zydowskich kupcow i jakas swoja wlasna tozsamosc kultywuja (przy wsparciu Zydow z innych krajow ostatnio).
Inne nieuznane grupy to np. Szerpowie w Tybecie, Gejia itd. Lista jest na wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/Undistinguished_ethnic_groups_in_China (jest o dziwo polska wersja tego hasla)
ciekawym przypadkiem sa np. tzw. chuanqiang, uznani wbrew wlasnej woli za Hanow.
Sztucznie utworzonym "workiem" dla wielu grup sa ewidentnie Yi (dawniej Lolo) i Miao - sa to grupy tak zroznicowane, ze wedlug standardow zachodnich z pewnoscia wyodrebniono by kilkadziesiat grup etnicznych w ramach kazdej z tych minzu.
Mongolowie takze sa jako Mengguzu wygodnym uproszczeniem dla wladz, obejmujacym bardzo zroznicowane jezykowo, kulturowo, religijnie itp. grupy (np. tureckojezycznych Tuwińców).
Wlasciwie wszystkie etniczne markery stosowane w Xinjiangu sa radzieckim importem, dosc zaklamujacym rzeczywistosc etniczna w regionie, datujacym sie jeszcze do czasow Sheng Shicaia. Oczywiscie nacjonalisci ujgurscy (szczegolnie ci z Niemiec, Turcji itd) obraza sie jesli sie im powie, ze Ujgurzy jako odrebne minzu sa sztucznym tworem radzieckich turkologow przeszczepionym przez Shenga do XJ i przejetym chetnie przez ChRL. (o zroznicowaniu etnicznym Ujgurow napisano wiele, zainteresowanym polecam 'Oasis Identities' Justina Jon Rudelsona). Innym przykladem arbitralnego zastosowania importowanych z ZSRR etnonimow sa tzw. Tadzycy z Taszkurgan (Sarikol), ktorzy z Tadzykami z Azji Centralnej maja niewiele wspolnego jezykowo, religijnie i historycznie. Przyklady z calego terytorium Chin mozna by mnozyc.
 Co do ostatniej Twojej uwagi to faktycznie, praktycznie we wszystkich mieszanych malzenstwach hansko-mniejszosciowych dzieciom wybiera sie hukou mniejszosciowe, co przy obowiazujacych przywilejach kompletnie nie dziwi. Chec skorzystania z nich powoduje takze 'puchniecie' wielu shaoshu minzu (np. Mandzurow) poprzez 'odkrywanie korzeni' i aplikowanie o mniejszosciowy status przez ludzi, ktorzy raczej nie maja wielkiego pojecia o kulturze danej grupy.
Co do zroznicowania samych Hanow, to temat jest bardzo sliski, ale zroznicowanie jezykowe, antropologiczne jest dosc ewidentne dla kazdego kto przejechal sie z Harbina do Kantonu. Poszczegolne 'podgrupy' takze nie darza sie czesto entuzjazmem, czego dowodzi np. powszechny stereotyp Henanczykow (tak ladnie pokazany w zalinkowanym przez Ciebie video) czy popularne spiskowe teorie dotyczace Hakka.
Podsumowujac; w temacie 56 grup etnicznych stykaja sie etnologia, antropologia, polityka i ideologia i stad poruszajac pewne sprawy mozna wsadzic przyslowiowy 'kij w mrowisko'. (co zdarza sie nie tylko w Chinach - vide przypadek narodowosci slaskiej w Polsce)
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: 55?
« Odpowiedź #16 dnia: 21 Sie 2008, 16:33 »
Dzieki za ciekawa i wyczerpujaca odpowiedz.

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: 55?
« Odpowiedź #17 dnia: 22 Sie 2008, 00:55 »
Gdyby była tu możliwość przyznawania punkcików/gwiazdek/słoneczek/medali/whaeva to z pewnością byś ode mnie dostał. Dobrze mieć na forum specjalistów.

Offline La G.I.

  • Chłop
  • Dołączył: 26 Wrz 2008
  • Wiadomości: 13
Odp: 55?
« Odpowiedź #18 dnia: 29 Wrz 2008, 17:30 »
Włodek napisał, że "Oczywiscie nacjonalisci ujgurscy (szczegolnie ci z Niemiec, Turcji itd) obraza sie jesli sie im powie, ze Ujgurzy jako odrebne minzu sa sztucznym tworem radzieckich turkologow przeszczepionym przez Shenga do XJ i przejetym chetnie przez ChRL."
Ja jednak uważam, że w ogóle się nie obrażą, bo "instytucję" minzu uznają właśnie za sztuczną i mało ich ona obchodzi. Inna sprawa to to, że komuniści z ZSRR, a potem przedstawiciele republikańskich Chin i ChRL doprowadzili do renesansu tożsamości ujgurskiej i poczucia wspólnoty części autochtonów Turkiestanu Wschodniego.

pozdr

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: 55?
« Odpowiedź #19 dnia: 29 Wrz 2008, 17:42 »
Inna sprawa to to, że komuniści z ZSRR, a potem przedstawiciele republikańskich Chin i ChRL doprowadzili do renesansu tożsamości ujgurskiej i poczucia wspólnoty części autochtonów Turkiestanu Wschodniego.


właśnie przypominanie im tego może spowodować obrazę. Nikt nie lubi, a szczególnie nacjonaliści, kiedy im się obala narodowe mity, o rzekomej odwiecznej wspólnocie krwi, języka, historii i losu. Żaden współczesny Ujgur (albo bardzo niewielu) nie przyzna się, że jego 'naród' jest w dużej mierze tworem zewnętrznych kolonializmów.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: 55?
« Odpowiedź #20 dnia: 3 Lut 2009, 18:04 »
Odgrzewając ten nieco zakurzony wątek, chciałbym powrócić do paradoksów paradygmatu 民族 i jego rozwinięcia czyli 中华民族. 民族 tak strasznie mocno zostało wbite w świadomość mieszkańców Chin, że nie sposób niemalże rozmawiać o wieloetniczności kraju z jego mieszkańcami uciekając od tego "uświęconego szufladkowania", które wprasowuje ludzi w ciasne kategorie, kompletnie nie licząc się z wszelkimi stanami pośrednimi, ani z możliwością istnienia osób o podwójnych czy potrójnych tożsamościach. Paradygmat ten tak się utrwalił, że nawet wielu sinologów i innych znawców nie bardzo potrafi o Chinach myśleć poza schematem 56 narodowości.

Zainspirował mnie odnowienia tego tematu krótki filmik z youtuba:


początkowo myślałem, że zamieścił go jakiś wielkohański szowinista (których sporo w sieci), ale okazało się, że jest to całkiem interesująca próba odpowiedzi na pewne, frapujące wielu obywateli ChRL, pytania.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 201
  • 少说空话多干实事
Odp: 55?
« Odpowiedź #21 dnia: 31 Mar 2009, 23:35 »
民族 tak strasznie mocno zostało wbite w świadomość mieszkańców Chin...56 czy 55 jaka jest roznica. Oczywiscie, ze Chiny to bardziej zlozony "kontynent" ale...jak piszesz sprawa jest dosc oczywista w koncu to jest charakterystyka panstwa narodowego. Chiny po wieku upokozen musialy stawic czola wyzwaniom jakie przyniosly stosunki miedzynarodowe. W XIX wieku okazalo sie, ze jest jakis inny swiat, ktory porusza sie zuplenie innych kregach i operuje innym aparatem pojeciowym. To sklonilo, o czy wiemy, do refleksji m.in. na koncepcjami 天下观, systemem trybutarnym etc. Nie wchodzac w szczegoly wymuszono na Chinczykach takie a inne postrzegania organizacji panstwowej - oczywiscie nie wszystko sie udalo...z racji na argumenty, ktore przytaczasz (Wlodek w sensie). To przeciez system westfalski dal Chinczykom w kosc a oni musieli sie jakos w to wszystko wpasawac...kleski daly do myslenia i stad tez w ogole kwestia np. okreslenia granic. Nie sadze, zeby sami z siebie byli skloni to zrobic w koncu byli "wszystkim pod kopula niebios". "Szufladkowanie" jest konieczne dla sprawnego funkcjonowania aparatu panstwowego - to oczywiste, ze jest to aparat przymusu. To sprawa pierwsza.

Druga z kolei to tradycyjne postrzegania innych - jako zacofanych 落后 a siebie jako postepowych vel nowoczesnych 先进.  takie postrzeganie pozostalo - co ciekawe w stosunkach zewnetrznych Chinczycy nieco zmienili swoje podejcie do innych aktorow na arenie miedzynarodowej oczywiscie sobie rownym m.in. Stany czy Rosja natomiast na arenie wewnetrznej idzie to bardzo opornie...


Offline Sebastian

  • Chłop
  • Dołączył: 13 Sty 2010
  • Wiadomości: 29
  • Skąd: Warszawa/昆明
    • Chiny, czyli Rzecz o Drugim Końcu Kuli
Odp: 55?
« Odpowiedź #22 dnia: 14 Sty 2010, 15:57 »
Odgrzewając ten nieco zakurzony wątek, chciałbym powrócić do paradoksów paradygmatu 民族 i jego rozwinięcia czyli 中华民族. 民族 tak strasznie mocno zostało wbite w świadomość mieszkańców Chin, że nie sposób niemalże rozmawiać o wieloetniczności kraju z jego mieszkańcami uciekając od tego "uświęconego szufladkowania", które wprasowuje ludzi w ciasne kategorie, kompletnie nie licząc się z wszelkimi stanami pośrednimi, ani z możliwością istnienia osób o podwójnych czy potrójnych tożsamościach. Paradygmat ten tak się utrwalił, że nawet wielu sinologów i innych znawców nie bardzo potrafi o Chinach myśleć poza schematem 56 narodowości.

Bardzo to prawdziwe! Sam nie jestem wolny od tej ułomności... Choć z drugiej strony zastanawiam się często, do jakiego stopnia możemy przyjmować, że to akurat nasz punkt widzenia jest tym obiektywnym? Męczy mnie to pytanie nieodmiennie, ilekroć zbiera mi się na sarkazm i cynizm względem Chin i Chińczyków. Albo choćby na zwykłe krytykanctwo :)

Wydaje mi się jednak, że ten wątek jest nader ciekawy i wart kontynuacji. Chyba większość studiujących sinologię w jakimś momencie przechodzi przez etap fascynacji różnorodnością - czy to w postaci tzw. 少数民族, czy też dialektów / języków chińskich. I w większości tych przypadków okazuje się, że nasze rodzime podwórko sinologiczne nie oferuje niemal żadnych możliwości rozwijania tych zainteresowań.

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.073 sekund z 19 zapytaniami.