Autor Wątek: 55?  (Przeczytany 2769 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
55?
« dnia: 30 Lip 2008, 11:58 »
fajnie, że ruszył ten dział. Mam nadzieję, że podyskutujemy tutaj o wielokulturowości Chin, nie zaślepieni paradygmatem o rzekomych 55 minzu. Ja szczególnie chętnie będę dyskutować o grupach etnicznych północnego-zachodu.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: 55?
« Odpowiedź #1 dnia: 30 Lip 2008, 13:08 »
Mniejszościami etnicznymi w Chinach nigdy się bliżej nie zajmowałem, ale zanosi się na to, że tu trochę wiedzy zdobędę.

(...) nie zaślepieni paradygmatem o rzekomych 55 minzu.

Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl?
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: 55?
« Odpowiedź #2 dnia: 30 Lip 2008, 13:38 »
ta liczba jest zaniżona, cały program identyfikacji mniejszości etnicznych był motywowany politycznie i w zależności od lokalizacji dokonywano często sztucznych podziałów w ramach jednych społeczności, w innych przypadkach gromadzono pod wspólnym szyldem grupy nie mające wiele ze sobą wspólnego, jeszcze inne grupy włączono do Hanów choć składały one petycje o uznanie za shaoshu minzu. No i do tego są jeszcze przypadki społeczności do dziś nie uznanych za przynależne do żadnej minzu, pozostające w zawieszeniu i bez oficjalnej szufladki.
Generalnie trzeba powiedzieć, że hasło 55 mniejszości upraszcza obraz rzeczywistości do tego stopnia, że faktycznie ją fałszuje. Jest to równocześnie jeden z podstawowych paradygmatów całej polityki wewnętrznej w ChRL i dyskutowanie z nim jest b. niemile widziane.
Nie wspominając już o podważaniu etniczności samych Hanów, co może spotkać się z bardzo gwałtownymi reakcjami.
Chiny są o WIELE bardziej skomplikowane niż przedstawia to wzór 1+55= Zhonghua Minzu.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 155
  • Skąd: Olkusz
Odp: 55?
« Odpowiedź #3 dnia: 30 Lip 2008, 14:39 »
Nie znam się na mniejszościach etnicznych Chin, ale czy są tam jacyś „niedotykalni” jak pariasi w Indiach i eta w Japonii?
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 311
  • Skąd: Taipei
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: 55?
« Odpowiedź #4 dnia: 30 Lip 2008, 15:15 »
Nie znam się na mniejszościach etnicznych Chin, ale czy są tam jacyś „niedotykalni” jak pariasi w Indiach i eta w Japonii?


Tak, murzyni ;)

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: 55?
« Odpowiedź #5 dnia: 30 Lip 2008, 23:37 »
a tak na poważnie to chyba nie. W każdym razie nie na taką skalę jak w Indiach czy Japonii. Jest za to oczywiście problem społecznego wykluczenia, dotykający głównie imigrantów ze wsi w miastach. Tutaj ciekawy artykuł o tym problemie:
http://eprints.lse.ac.uk/6309/1/Urban_Social_Exclusion_in_Transitional_China.pdf
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: 55?
« Odpowiedź #6 dnia: 31 Lip 2008, 14:58 »
W chińskiej literaturze naukowej pojawiają się co jakiś czas publikacje o "odkryciu" nowych języków mniejszościowych i pod tym względem licznik jest już na pewno powyżej setki, a może i dwóch. Wydawać by się mogło, że od stwierdzenia odrębności językowej jakiejś grupy do stwierdzenia jej odrębności etnicznej droga nie bardzo daleka, ale oczywiście nie w Chinach...

Jeden z problemów to problem prawno-ustrojowy. Formalne uznanie istnienia nowych mniejszości zrodziłoby konieczność poważnych przetasowań w licznych organach władzy na różnych szczeblach, dopasowania podziału terytorialnego no nowych stosunków etnicznych (każdy powiat, okręg czy gmina ozdobione przymiotnikiem "autonomiczny" w nazwie musi mieć "narodowość wykonującą autonomię", co rodzi określone skutki prawno-ustrojowe). W takim OZPL każdej mniejszości należy się co najmniej jeden mandat, nawet gdyby proporcjonalnie przypadało im może 0,1 mandatu... etc. etc. 
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: 55?
« Odpowiedź #7 dnia: 31 Lip 2008, 15:10 »
dowcip polega na tym, że tak naprawdę w innych warunkach politycznych nie byłoby potrzeby w ogóle bawić się w takie szufladkowanie grup etnicznych. ChRL podąża za wzorem radzieckim jeśli chodzi o klasyfikowanie mniejszości. Odrębność językowa akurat nie ma tu większego znaczenia. Wiele uznanych mniejszości nie posiada własnego języka. Może bierze się to stąd, że ścisłe trzymanie się kryteriów językowych powodowałoby konieczność uznania za odrębne grupy Hanów mówiących różnymi dialektami? (które oczywiście możnaby spokojnie uznać za odrębne języki)
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: 55?
« Odpowiedź #8 dnia: 1 Sie 2008, 10:56 »
Pewnie, że w innych warunkach politycznych nie było by potrzeby bawienia się w sztywne administracyjne klasyfikacje. Obawiam się, że reforma polityki narodowościowej (nie chodzi tu jedynie o klasyfikację, ale np. rzeczywistą autonomię terytorialną i traktowanie mniejszości nie tylko jako cepelię) jest na tym etapie nie do pomyślenia...
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: 55?
« Odpowiedź #9 dnia: 1 Sie 2008, 11:17 »
otóż i to :)
jak minęła podróż? Trochę ciężko się zawsze na Bulandę z powrotem przestawić.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: 55?
« Odpowiedź #10 dnia: 1 Sie 2008, 11:20 »
Podróż nawet znośna i jet-lag wyjątkowo (póki co) słaby :-)

Czekam na obowiązkowe zatrucie pokarmowe, którym za każdym razem wita mnie Ojczyzna po powrocie z "第二个家乡" ;-)
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 279
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: 55?
« Odpowiedź #11 dnia: 1 Sie 2008, 11:23 »
tez zawsze mam sensacje po powrocie do łojczyzny, dziwne, że to sie nie zdarza w drugą stronę. Jet laga to z kolei w drugą stronę ma się większego. W każdym razie witamy chlebem i solą. Ziemię ucałowałeś?
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: 55?
« Odpowiedź #12 dnia: 1 Sie 2008, 11:33 »
Nie, bo w Warszawie wysiadałem przez rękaw, a nie na płytę lotniska ;-)
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline Michal Wolodyjowski

  • Chłop
  • Dołączył: 26 Lip 2008
  • Wiadomości: 18
Odp: 55?
« Odpowiedź #13 dnia: 4 Sie 2008, 12:56 »
Swego czasu najbardziej gnojona mniejszoscia byli Rosjanie (tak, znalem obywateli ChRL z blond wlosami i niebieskimi oczami). W rezultacie ich liczba spadla od kilkuset tysiecy w latach 1940tych do ok. 5000 obecnie. Reszta wyemigrowala lub nie przezyla przewodniczacego Mao.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 390
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: 55?
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Sie 2008, 04:36 »
ta liczba jest zaniżona, cały program identyfikacji mniejszości etnicznych był motywowany politycznie i w zależności od lokalizacji dokonywano często sztucznych podziałów w ramach jednych społeczności, w innych przypadkach gromadzono pod wspólnym szyldem grupy nie mające wiele ze sobą wspólnego, jeszcze inne grupy włączono do Hanów choć składały one petycje o uznanie za shaoshu minzu. No i do tego są jeszcze przypadki społeczności do dziś nie uznanych za przynależne do żadnej minzu, pozostające w zawieszeniu i bez oficjalnej szufladki.


Bardzo interesujace.  Czy moglbys podac konkretne przyklady dotyczace podanych przez Ciebie sytuacji?

Dosc chyba znany jest przyklad potomkow Zydow z Kaifengu, ktorzy bezskutecznie staraja sie o uznanie jako odrebna mniejszosc. Problem jest o tyle skomplikowany, ze takie uznanie wiaze sie z konkretnymi ulgami i korzysciami (np. prawo do posiadania dwojki dzieci czy przy egzaminach na studia), wiec sami zainteresowani przy swoich staraniach tez nie do konca sa bezinteresowni. W przypadkach rodzin mieszanych (Han + mniejszosc), dzieci czesto przybieraja nazwisko rodzica z mniejszosci (matki) - z w/w powodow.

W ogole temat dla mnie raczej malo znany, stad prosba o rozszerzenie.

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.058 sekund z 21 zapytaniami.