Owszem, ale nie można wiecznie odgradzać sie od problemów.. zachowujecie sie jak niedojrzałe dzieci... czasem trzeba zetknąć się z problemem tylko po to, żeby go odrzucić, żeby samemu go nie popełónić.. "Dzieci z dworca Zoo" to też szmatławiec ?...
heh, forum ledwo raczkuje, a już padają dissy?

"Dzieci z dworca zoo " pamiętam dość mgliście, czytałam w głębokiej podstawówce jakieś 10 lat temu. Nawet mi się podobało, chociaż jeśli chodzi o książki o narkotykach etc, to po "Ślepych torach", "Nagim lunchu" i "Narkotykach"niewiele mnie już wzruszy.
wg mnie pani Mian Mian bardzo by chciała pisać głęboką prozę, ale jej nie wychodzi. ani mnie to nie szokuje, ani nie wzbudza refleksji nad niewiadomo jakim pokoleniem ( swoją drogą mam wrażenie, że miał to być manifest pokolenia dakou 打口 czyli ludzi wychowanych na uszkodzonych w obawie przed piractwem płytach z zachodu ), poza zniecierpliwieniem nie wzbudza żadnych emocji.
-----
[admin]Oj, oj, oj, nie przesadzajmy z tymi "dissami", nie jest chyba aż tak źle (swoją drogą, poznałem nowe słówko

). Cesarz prosi o zachowanie spokoju i dobrych nastrojów w prowincji!

[/admin]