Ciekawa jestem, gdzie i w jakich okolicznościach słyszałeś. Ja zasłyszałam o tym na Tajwanie, ale przyznam się, że wtedy potraktowałam bardziej jako jeden z elementów legend o kontynencie krążących na wyspie. Zwłaszcza, że to było podczas luźnych gadek typu "jakie to straszne i niecywilizowane to 大陆", czyli źródło żadne.
Przez artykuł koreański nie byłam w stanie przebrnąć i przy okazji zastanawiam się, czy etyka dziennikarska i wrażliwość prezentowana przez niejaki Seoul Times to poziom przyjęty i akceptowany w Korei.