Autor Wątek: Przyjaźń Chińsko-Japońska...  (Przeczytany 2116 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Przyjaźń Chińsko-Japońska...
« dnia: 20 Sie 2008, 06:34 »
...czyli "Swinie Sie Zasmialy" - na moim lokalnym  Top Ten od paru miesiecy, moze sie spodoba.
Kawalek dosc edukacyjny...

Wykonanie: "Droga Jednokierunkowa"

Zaladowac mozna np. tutaj:

http://***.****.***.**/attachments/dvbbs/2007-1/20071229201574212.mp3

Przyjemnosci,

YLK

EDIT:
Link się zdezaktualizował - homikus.

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 306
  • Skąd: Warszawa
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #1 dnia: 20 Sie 2008, 10:41 »
HICIOR!!!!  ;D A co to za zespół? Bo w tagach ID3 standardowo wyświetlają mi się jakieś głupoty.

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 150
  • Skąd: Olkusz
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #2 dnia: 20 Sie 2008, 11:33 »
A można by prosić o małe streszczenie tekstu dla tych co nie znają krzaczastego języka :P?
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 24 Lip 2008
  • Wiadomości: 437
  • Skąd: Beijing
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #3 dnia: 20 Sie 2008, 13:28 »
Zespół po chińsku nazywa się 单行道
"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #4 dnia: 20 Sie 2008, 13:30 »
北京人说他风沙多
内蒙古人就笑了
内蒙古人说他面积大
新疆人就笑了
新疆人人说他民族多
云南人就笑了
云南人说他地势高
西藏人就笑了
西藏人说他文物多
陕西人就笑了
陕西人说他革命早
江西人就笑了
江西人说他能吃辣
湖南人就笑了
湖南人说他美女多
四川人就笑了
叭步叭步叭叭步
叭啦叭叭啦叭
湖南人说他美女多,
四川人就笑了
叭步叭步叭叭步
叭啦叭叭啦叭
湖南人说他美女多,
四川人就笑了
山东人说他经济好
上海人就笑了
上海人说他民工多
广东人就笑了
广东人说他款爷多
香港人就笑了
香港人说他二奶多
台湾人就笑了
わたしはさようなら
扒拉拉扒拉扒
小日本说他是人啦
全世界的猪都笑了
わたしはさようなら
扒拉拉扒拉扒
小日本说他是人啦
全世界的猪都笑了
わたしはさようなら
扒拉拉扒拉扒
小日本说他是人啦
全世界的猪都笑了
わたしはさようなら
扒拉拉扒拉扒
小日本说他是人啦
全世界的猪都笑了
わたしはさようなら
扒拉拉扒拉扒
小日本说他是人啦
全世界的猪都笑了

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Sie 2008, 14:20 »
smutne to jest. Nie sadze by byla w tym jakakolwiek ironia, oni tak na powaznie. A swoja droga to czy ta piosenka nie jest na cenzurowanym? wszystkie strony z video do tej piosenki na baidu sa juz puste. Jeden kiepsciutenki na youtube:

Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Sie 2008, 15:00 »
Co Cie tak zasmucilo? Moze za wrazliwy jestes, piosenka rzeczywiscie bardzo powazna...

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #7 dnia: 20 Sie 2008, 15:33 »
co mnie zasmucilo? Kazdy nacjonalizm i szowinizm mnie smuci. Nic nie wiem o zespole i jego pogladach, ale wyrwana z kontekstu ta piosenka jest dla mnie po prostu niestrawna.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #8 dnia: 20 Sie 2008, 18:38 »
OK, specjalnie dla Ciebie:

http://www.vervetime.com/music/pigsmile.wma

A tak apropo's pierwszej wersji, to dziadka kolegi, ktory puscil mi ten kawalek, japonczycy torturowali wbijajac gwozdzie w glowe. Nie w glowie mi byly moraly o nacjonalizmie i szowinizmie. Zreszta historie stosunkow Ch-J znasz.

To tak jesli juz przechodzimy na powazniejsza nute.

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 306
  • Skąd: Warszawa
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #9 dnia: 20 Sie 2008, 20:01 »
Nie, no, piosenka zdecydowanie róló!!!! :] Słucham od rana i ciągle mnie śmieszy :)

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #10 dnia: 20 Sie 2008, 23:12 »

http://www.vervetime.com/music/pigsmile.wma

A tak apropo's pierwszej wersji, to dziadka kolegi, ktory puscil mi ten kawalek, japonczycy torturowali wbijajac gwozdzie w glowe. Nie w glowie mi byly moraly o nacjonalizmie i szowinizmie. Zreszta historie stosunkow Ch-J znasz.

To tak jesli juz przechodzimy na powazniejsza nute.


mojego dziadka i babcie Niemcy trzymali 4 lata w obozie konc. ale nie przyszloby mi do glowy spiewac podobnych rzeczy. Co do okrucienstw japonskich, to jasne wiem o nich co nieco. Ale i Chinczycy sami sobie nawzajem tez ich nie szczedzili, i przedtem i potem jak zapewne takze wiesz. Wzajemne uprzedzenia i resentymenty nie tylko w Chinach i Japonii sa podtrzymywane i rozdmuchiwane z wiadomych powodow.
Swoja droga w wielu chinskich miastach istnieja parki przyjazni chinsko-japonskiej.
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #11 dnia: 21 Sie 2008, 04:45 »
Zgadzam sie ze wszystkim co napisales, polityka gra tu wielka role, ale przypuszczam, ze wsrod Chinczykow nawet bez jakiejkolwiek odgornej indoktrynacji trudno byloby znalezc takich darzacych sympatia Japonczykow.

Wzajemne uprzedzenia to tez ciekawy temat - jak np. opowiada ta piosenka:


Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #12 dnia: 21 Sie 2008, 09:38 »
to naturalne, ze ludzie zawsze wieksza niechec beda odczuwac w stosunku do 'wroga zewnetrznego'. Stosunki miedzy Japonia a Chinami to temat fascynujacy, czesto zapomina sie jednak, ze Japonia odegrala wielka role w wysilkach modernizacyjnych w Chinach pod koniec Qingow i za Republiki. Wszyscy wlasciwie wazni Chinczycy tego okresu albo studiowali w Japonii albo analizowali japonskie doswiadczenia. W sumie do 1937 te stosunki byly jeszcze do ulozenia, nawet przy okupacji Mandzurii.
Japonia postrzegala sie jako obronca Azji przed zachodnim imperializmem, i pewnie wielu Japonczykow na pewno swiecie wierzylo w to, ze dziala dla dobra Azji i Chin. W Chinach tez nie bylo zgody co do podejscia do Japonii, ze wspomne Wang Jingweia i jego liczne otoczenie. Oczywiscie jest on uznawany za zdrajce, ale wielu przeciez Chinczykow opowiedzialo sie po jego stronie. (ostatnio temat jakos sie pojawil przy okazji 'ostroznie pozadanie')
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #13 dnia: 21 Sie 2008, 17:20 »
Stosunki chinsko-japonskie poprawne byly chyba do mniej-wiecej XVI wieku - przedtem Japonczycy przyjezdzali do Chin ksztalcic sie - lub Chinczycy jezdzili do Japonii szerzyc oswiate - natomiast w XVI w. zaczely sie slawne najazdy 倭寇, wyzynanie cywilnej ludnosci w nadmorskich prowincjach Chin, az do regularnych walk i budowie fortyfikacji obronnych np. w Zhejiang.

To prawda, ze wielu pozniejszych mezow stanu zdobywalo pierwsze szlify w Japonii, glownie spiskujac przeciw Qingom, chocby w ramach slawnego 同盟会.

Jednak sam Wang Jingwei to postac dosc jednoznaczna - zazarty antykomunista, pierwsza osoba w Kuomintangu po Chang Kaisheku, oficjalnie poddaje sie Japonczykom juz w 1937, rozpoczyna wspolprace z nimi, staje na czele marionetkowego rzadu. Mimo ze w tym czasie gina setki tysiecy jego rodakow.

Sprzedawczyk i zdrajca.

Ponoc robil to wszystko by ratowac ludnosc cywilna Chin. Nie za bardzo mu wyszlo. Szkoda, ze nie chcial zle i tez mu nie wyszlo.

To, ze wielu go popieralo, to normalne - w kazdym okresie chaosu znajda sie opportunisci, ktorzy tylko szukaja okazji do zdobycia wladzy i pieniedzy. Jak to mowia 乱世出英雄. Gdziez tak nie jest?

Poza tym wyjatek potwierdza regule - Chinczycy Japonczykow po prostu nie lubia i maja ku temu powody.

Offline Wlodek

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 278
  • Skąd: 罗兹
  • China is a civilization pretending to be a state
Odp: Przyjazn Chinsko-Japonska...
« Odpowiedź #14 dnia: 21 Sie 2008, 21:52 »
podciaganie pirackich rajdow pod konflikt miedzy narodami to moim zdaniem przesada (choc oczywiscie przyczynily sie one do powstania resentymentow w stosunku do 'tych zza morza' - w Anglii do dzis pamietaja Norwegom i Dunczykom podobne eskapady :)). Chinscy piraci parali sie zblizonym procederem na tych samych wodach i w Azji Poludniowo-Wschodniej przez wiele wiekow. W ogole uwazam, ze nie mozna porownywac stosunkow chinsko-japonskich z czasow systemu cesarskiego z tymi po powstaniu monarchii konstytucyjnej w Japonii i wspolczesnego chinskiego panstwa narodowego po 1911.

Wang Jingwei z kolei byl przywodca lewicowej frakcji w GMD i w czasie sojuszu z KPCh aktywnie wspolpracowal z komunistami. Wczesniej byl czlonkiem Tongmenghui, a Sun Yat-sen widzial w nim swojego nastepce juz w okresie sojuszu z Sowietami i KPCh. Nazywanie go antykomunista nie znajduje wiec potwierdzenia w jego biografii, zacieklym antykomunista byl raczej Jiang. Ciezko tez z pewnoscia powiedziec, ze byl druga osoba w GMD po Jiangu, to raczej Jiang byl drugi po Wangu do 1928 roku, potem ich drogi ostatecznie sie rozeszly, i Wang wyjechal do Europy, przegrywajac walke o wladze.
Problem z nim polega na tym, ze jego zyciorys jest szalenie skomplikowany i na pewno nie mozna na niego patrzec w czarno-bialy sposob. Jak piszesz gdy Wang staje na czele 'zreformowanej administracji RCh' gina wowczas setki tysiecy jego rodakow, ale liczba ofiar Jianga, wojny chinsko-chinskiej jest rownie wielka. Tragedia tego okresu polegala na tym, ze wspolpraca z Japonczykami byla rowniez jedna z opcji, nawet dla ludzi oddanych Chinom, niekoniecznie oportunistom (widze lubisz oceniac z moralnego punktu widzenia motywacje ludzkie). Bo jak powiedzial Jiang: "Japonczycy to choroba skory, komunisci to choroba serca".

Co do ostatniego akapitu - oczywiscie, ze maja powody by Japonczykow nie lubic i doskonale je rozumiem i w obecnym sporze o ocene konfliktu z pierwszej polowy XX w. solidaryzuje sie z Chinczykami (i Koreanczykami). Ale wazne pamietac o szerszym kontekscie i wielkim skomplikowaniu owczesnej sytuacji.
pzdr
Quand la Chine s'éveillera - le monde tremblera
Napoleon Bonaparte

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.069 sekund z 22 zapytaniami.