podciaganie pirackich rajdow pod konflikt miedzy narodami to moim zdaniem przesada (choc oczywiscie przyczynily sie one do powstania resentymentow w stosunku do 'tych zza morza' - w Anglii do dzis pamietaja Norwegom i Dunczykom podobne eskapady

. Chinscy piraci parali sie zblizonym procederem na tych samych wodach i w Azji Poludniowo-Wschodniej przez wiele wiekow. W ogole uwazam, ze nie mozna porownywac stosunkow chinsko-japonskich z czasow systemu cesarskiego z tymi po powstaniu monarchii konstytucyjnej w Japonii i wspolczesnego chinskiego panstwa narodowego po 1911.
Wang Jingwei z kolei byl przywodca lewicowej frakcji w GMD i w czasie sojuszu z KPCh aktywnie wspolpracowal z komunistami. Wczesniej byl czlonkiem Tongmenghui, a Sun Yat-sen widzial w nim swojego nastepce juz w okresie sojuszu z Sowietami i KPCh. Nazywanie go antykomunista nie znajduje wiec potwierdzenia w jego biografii, zacieklym antykomunista byl raczej Jiang. Ciezko tez z pewnoscia powiedziec, ze byl druga osoba w GMD po Jiangu, to raczej Jiang byl drugi po Wangu do 1928 roku, potem ich drogi ostatecznie sie rozeszly, i Wang wyjechal do Europy, przegrywajac walke o wladze.
Problem z nim polega na tym, ze jego zyciorys jest szalenie skomplikowany i na pewno nie mozna na niego patrzec w czarno-bialy sposob. Jak piszesz gdy Wang staje na czele 'zreformowanej administracji RCh' gina wowczas setki tysiecy jego rodakow, ale liczba ofiar Jianga, wojny chinsko-chinskiej jest rownie wielka. Tragedia tego okresu polegala na tym, ze wspolpraca z Japonczykami byla rowniez jedna z opcji, nawet dla ludzi oddanych Chinom, niekoniecznie oportunistom (widze lubisz oceniac z moralnego punktu widzenia motywacje ludzkie). Bo jak powiedzial Jiang: "Japonczycy to choroba skory, komunisci to choroba serca".
Co do ostatniego akapitu - oczywiscie, ze maja powody by Japonczykow nie lubic i doskonale je rozumiem i w obecnym sporze o ocene konfliktu z pierwszej polowy XX w. solidaryzuje sie z Chinczykami (i Koreanczykami). Ale wazne pamietac o szerszym kontekscie i wielkim skomplikowaniu owczesnej sytuacji.
pzdr