Autor Wątek: Krępowanie stóp....  (Przeczytany 7433 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 150
  • Skąd: Olkusz
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #15 dnia: 25 Lip 2008, 10:24 »
Cytuj
Anoreksja, bulimia i wszelkie inne dzisiejsze zabiegi różnią się od tych chińskich i dawniejszych choćby dlatego, że, hm...., są bardziej naturalne?

Oj gdyby było to czymś naturalnym to ludzie juz dawno by wyginęli bo anorektyczka poza tym, że nie jest w stanie urodzić dziecka to dodatkowo dość znacznie skraca sobie długość życia. Anoreksja i bulimia to choroby psychiczne spowodowane niemożliwością osiągnięcia przez osobę chorą upragnionego wzorca piękna. Skoro nam przytrafiają się takie choroby z powodu takich a nie innych kanonów urody to czy Chinki, które mimo prób nie osiągnęły wystarczająco małych stóp, również cierpiały na jakieś choroby psychiczne? A może zbyt duże stopy były dla nich powodem do samobójstwa?
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #16 dnia: 25 Lip 2008, 10:41 »
Tak się składa, że akurat doskonale wiem, czym jest anoreksja. Chodziło mi o to, że chudnięcie czy tycie jest naturalną cechą ludzkiego organizmu i dzieje się, w większym lub mniejszym stopniu, przez całe życie. Nie wymaga żadnej ingerencji czynników zewnętrznych w ludzkie ciało.

Przeciwnie krępowanie stóp - tu mamy do czynienia z agresywnym i nieodwracalnym okaleczeniem ciała.

Skoro nam przytrafiają się takie choroby z powodu takich a nie innych kanonów urody to czy Chinki, które mimo prób nie osiągnęły wystarczająco małych stóp, również cierpiały na jakieś choroby psychiczne? A może zbyt duże stopy były dla nich powodem do samobójstwa?

Zapewne tak. W końcu niedostatecznie zmniejszone stópki oznaczały, że kobieta nie osiągnęła wyznaczonego wzorca. I nigdy nie osiągnie (kolejna rozbieżność z kwestią odchudzania się). To znów oznaczało jej zdecydowanie mniejsze szanse na rynku żon. Dołóżmy do tego oczywiste niezadowolenie rodziców, że nie jest chłopcem - i poważna depresja gotowa.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline boyang

  • Chłop
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 43
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #17 dnia: 25 Lip 2008, 20:32 »
A co powiecie na modne ostatnio wśród Chinek przedłużanie nóg? Tak samo jak w przypadku krępowania stóp mamy tu do czynienia z nieodwracalnym okaleczeniem - dziewczyna daje sobie przeciąć kości, zakuć się w stabilizatory i  spędza przykuta do łóżka dłużej niż pół roku, przy jednoczesnym braku gwarancji, że po tych wszystkich zabiegach będzie w stanie normalnie się poruszać...A wszystko to robi z myślą, że przez te dodatkowe parę centymetrów będzie miała realnie większe szanse w znalezieniu lepszej pracy niż niższe Chinki o podobnych a nawet wyższych kwalifikacjach.

Wcześniej masowo "produkowano" w Chinach lotosowe stópki, dziś produkuje się kulawe patyczaki  :)...

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #18 dnia: 25 Lip 2008, 20:38 »
Hm, masz rację. Kiedyś obejrzałem na jakimś Discovery czy Planete program poświęcony właśnie operacjom plastycznym w Chinach, sporo miejsca poświęcono właśnie bardzo ryzykownemu i skomplikowanemu wydłużaniu nóg. Pamiętam, że siedziałem przed tym telewizorem jak wryty i nie mogłem uwierzyć, słuchając relacji tych biednych dziewczyn, w to co widzę....

Tak, tu moim zdaniem można postawić znak równości. Szczególnie biorąc pod uwagę odsetek nieudanych zabiegów, po których kobiety te stają się praktycznie niezdolnymi do normalnej egzystencji kalekami.

Ale spójrzcie na ciekawe zjawisko. Na Zachodzie aż tak daleko ludzie rzadko się posuwają. Przeprowadza się co prawda mnóstwo operacji plastycznych, ale nieingerujących aż tak dalece w ludzkie ciało i organizm. A Chinki (i Chińczycy właściwie też)? Znów idą dalej, znów chcą więcej, mocniej i bardziej.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 150
  • Skąd: Olkusz
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #19 dnia: 25 Lip 2008, 20:42 »
Cóż, te wszystkie zabiegi "upiększające" czyli przedłużanie nóg oraz zaokrąglanie oczu jest ostatnio dość modne nie tylko wśród Chinek, ale ponoć też wśród Japonek i Koreanek, a wszystko przez to, że chcą się upodobnić do białych dziewczyn. Jak widać dążenie do ideału piękna jest wśród Azjatek prowadzone dość drastycznymi metodami :P.
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline homikus

  • Cesarz
  • ******
  • Dołączył: 21 Lip 2008
  • Wiadomości: 468
  • Skąd: Warszawa
  • 赵主席万岁!
    • homikus
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #20 dnia: 27 Lip 2008, 19:32 »
O proszę, a tu zdjęcie, na którym można zobaczyć różnicę pomiędzy zdrowymi stopami, a tymi "skrępowanymi":


Plus takie, na którym doskonale widać okaleczone stopy:


Plus ciekawy artykuł w Wikipedii, skąd zdjęcia powyższe pochodzą.
Towarzysze! Trzeba siać, siać, siać! Propagujcie SinoForum:
Promocja SinoForum

                 

Offline szopen

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 25 Lip 2008
  • Wiadomości: 124
  • Skąd: Adelaide
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #21 dnia: 28 Lip 2008, 04:05 »
Przeszlosc?

Kiedys siedzac sobie i o "zyciu" z pewnym mlodym studentem z Hongkonu rozmawiajac rozmowa zeszla na przechodzaca obok dziewczyne.
Ja: niezla?
On: co ty, patrz jakie ma wielkie stopy.

Ciut mnie zamurowalo....
 

Offline marek9

  • Chłop
  • Dołączył: 28 Lip 2008
  • Wiadomości: 1
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #22 dnia: 29 Lip 2008, 00:29 »
"krępowanie stóp to nie tylko przeszłość, Tradycja zabroniona oficjalnie w 1911 roku ma do dziś pewne grono zwolenniczek . Trzy miesiące temu spotkałem się z wypowiedzią młodej około 30 letniej Chinki która stwierdziła "szkoda że nie mam takich stóp jak babcia tylko wielkie płetwy" Na zdziwione słowa reporterki przecież to bardzo boli i nie można normalnie chodzić odpowiedziała "Piękność wymaga cierpienia a babcia przecież chodzi na małych stopach"

Offline Wiewiór

  • Chłop
  • Dołączył: 23 Sie 2008
  • Wiadomości: 1
  • Skąd: Warszawa
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #23 dnia: 1 Wrz 2008, 15:19 »
Witam wszystkich.
Pamiętam, jak kiedyś oglądałam program o kobietach ze skrępowanymi stopami. Przeprowadzano wywiady ze staruszkami z ropiejącymi kończynami, pokazywano technikę bandażowania oraz zdjęcia rentgenowskie. Zastanawiałam się wtedy skąd wziął się ten ideał "piękna". Później przeczytałam Kwiat Śniegu i Sekretny Wachlarz, który mną lekko wstrząsnął. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego akurat stopy? Czemu nie twarz, biust czy postura? (o inteligencji nie wspominam, bo chyba większość z nas nie wyobraża sobie chińskiej teściowej testującej poziom IQ kandydatki na żonę).

Nie tak dawno temu na discovery czy national geographic leciał program o stopach w różnych kulturach. Oprócz baletnic, gimnastyczek, tancerek irlandzkich i ludów afrykańskich wymieniono również Chinki. I co ciekawe, ponoć krępowanie stóp sprawiało, że miednica miała inny kształt niż powinna, co prowadziło do głębszych doznań erotycznych.
Chociaż akurat tej chińskiej tradycji nie jestem w stanie zaakceptować, chciałam zwrócić waszą uwagę na to, że również w naszej kulturze istnieje analogiczny kult kaleczenia stóp w imię piękna. Mówię o wspomnianych już, baletnicach. Dla wielu z nas primabalerina również jest ucieleśnieniem gracji i kobiecości. Co więcej, aby taką zostać trzeba spełniać pewne kryteria, które najczęściej liczone są w centymetrach. Wiele z tancerek świadomie kaleczy swoje stopy, kolana i stawy biodrowe, by stać się idealną.

Na szczęście, przeciętny Polak na wstępie nie dyskryminuje potencjalnej partnerki na podstawie wielkości stopy >.>

Offline ikari_yui

  • Chłop
  • Dołączył: 6 Sie 2008
  • Wiadomości: 11
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #24 dnia: 2 Wrz 2008, 18:20 »
W jakiejś publikacji na ten temat natknęłam się na teorię, że krępowanie stóp ułatwiało kontrolę nad kobietami i "hamowało ich dzika naturę". Fakt jest taki, że kobiety ze skrępowanymi stopami w związku z tym, że nie mogły się poruszać, zmuszone były do przebywania w domu i zajmowania się nim. W związku z czym łatwiej było je kontrolować. Z drugiej strony przechodzenie przez cały proces i doznawanie bólu jaki jemu towarzyszył kształtowało w kobietach wytrzymałość na ból, upór, uległość etc.

Tyle ode mnie. :)
Pozdrawiam,
(Z Nankinu gdzie wbrew obawom dojechałam cała i zdrowa. :) )

Offline Michal Wolodyjowski

  • Chłop
  • Dołączył: 26 Lip 2008
  • Wiadomości: 18
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #25 dnia: 22 Lut 2009, 03:12 »
Staruszki ze zdeformowanymi, niegdys skrepowanymi stopami widzialem jeszcze w latach 1990tych. Nie wiem czy jeszcze jakies zyja. Ponoc ostatni eunuch cesarski zmarl pare lat temu. Mysle, ze mozna to porownac do silikonowych biustow na zachodzie.

Offline gosi4buka

  • Chłop
  • Dołączył: 31 Sty 2009
  • Wiadomości: 9
  • Skąd: Warszawa
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #26 dnia: 10 Mar 2009, 20:14 »
Mysle, ze mozna to porownac do silikonowych biustow na zachodzie.


IMO tego się nie da porównywać! Silikonowe piersi w porównaniu do takiego okaleczania stóp to nic. Są robione ze znieczulenie, a ból jak trwa to chyba góra kilka tygodni po operacji (nie jestem ekspertem, ale z TV można się czegoś dowidzieć). Ból przy deformowaniu stóp trwa praktycznie całe życie i napewno dużo bardziej niszczy zdrowie.
Bo światłem to tylko - co nam prosto w oczy!
Człowiekiem - co człowiek krwi swojej utoczy -
Plus Leonardo i Bach.

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 150
  • Skąd: Olkusz
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #27 dnia: 10 Mar 2009, 22:32 »
Jasne, że nie da się porównać bólu ani skali okaleczenia sylikonowych cyców do zdeformowanych stóp, ale tu raczej chodziło o porównanie pewnych mechanizmów - "poprawianie" urody w różnych kręgach kulturowych bo i jeden i drugi wspomniany "zabieg" miał/ma na celu "upiększenie" kobiety. Dodatkowo w przypadku krępowania stóp, dobrze przeprowadzony "zabieg" (jakoś nie potrafię wymyślić teraz lepszego terminu) gwarantował wżenienie się w bardziej majętną rodzinę czyli podnosił status społeczny kobiety oraz to on, a nie co innego, decydował o uważaniu kobiety za atrakcyjną.
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline smoking buddha

  • Chłop
  • Dołączył: 14 Sty 2010
  • Wiadomości: 14
  • Skąd: 罗兹
Odp: Krępowanie stóp....
« Odpowiedź #28 dnia: 29 Sty 2010, 13:15 »
Jeżeli mężczyzna nie był ułomny i nie miał poważnych wad, to w grę wchodziła tylko pozycja. Musicie pamiętać, że małżeństwo było (podobnie jak w wielu innych kulturach) niemal układem handlowym pomiędzy dwoma rodzinami. Jeżeli szło o duże pieniądze lub wpływy, to i te nieszczęsne stopy można było olać.


No nie trzeba daleko szukać.  U nas przeciez byly podobne praktyki dosc niedawno. 100lat temu ?? Zabieg wydania corki za meza byl w duzym stopniu zalezny od obietosci jego "sakiewki" czy wielkosci pola :-]

To krepowanie stup znajomy nazwal 裹脚. Faktycznie w porownaniu z upiekszaniem ciala na sposoby roznych plemion opisanych przez homikus czy operacjami plastycznymi na zachodzie, nie mozna tego porownac. Co by nie bylo to historia, a wspolcznesna chirurgia nie tylko nogi przedluza i to nie tylko w Chinach. Trzeba jednak pamietac, ze sa to pojedyncze przypadki a nie moda na iPhona :-)
pozdrawiam

Damian

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.078 sekund z 23 zapytaniami.