O, pozwolę sobie wyrazić swoją pochlebną opinię, widzę tu surrealizujący styl, który mi się zdecydowanie podoba.
A co do promocji. Hm, nigdy się tym nie interesowałem, nigdy nie miałem takiej potrzeby, a w Chinach mieszkałem w Wuhanie (武汉), gdzie sztuka zachodnia nie należała na pewno do tej prezentowanej na salonach albo rynsztokach.
Ale dawno, dawno temu nasza lektorka z sinologii, czcigodna Li Qian, zabrała nas w odwiedziny do pewnego starszego jegomościa w Warszawie. Jest to Polak, bodajże jedyny zdolny do stworzenia obrazu w tradycyjnym chińskim stylu na odpowiednim poziomie i jedyny z prawem do nazwania się kaligrafem pisma chińskiego. W Warszawie tworzy oraz prowadzi niewielką szkółkę właśnie kaligrafii i malarstwa chińskiego.
Nie wiem, czy istnieje znacząco na rynku chińskim i nie znam jego doświadczeń w tej materii, ale być może, że będzie w stanie pomóc Ci choć odrobinkę, jeśli naturalnie taka będzie jego wola i chęć. Jeśli chcesz, mógłbym kiedyś przy okazji spróbować podpytać panią Li, której dobrym znajomym jest, czy skierowanie Ciebie do niego byłoby bardzo niestosowne, czy tylko trochę i zdobyć dokładne namiary
