« Odpowiedz #3 : 11 Mar 2009, 03:49 »
Niech Ci bedzie Bolek....
"Ma Yi Shang Shu" czyli mrowki wchodzace na drzewo.
Najpierw trzeba wykombinowac pollitrowy sloik.
Nastepnie udac sie do lasu, znalezc mrowisko i nalapac pelen sloj mrowek, maja byc wszystkie zywe wiec trzeba to robic delikatnie.
Po napelnieniu sloika (i szczelnym jego zakreceniu bo mrowki uciekna) trzeba odnalez najblizsza sosne, sprawdzi od ktorej strony rosnie na niej mech.
Jesli mieszkamy na polkuli polnocnej stanac tylem do sosny od strony mchu, jesli mieszkamy na polkuli poludniowej nalezy stanac tylem do sosny od strony mchu pozbawionej czyli w obydwu przypadkach strony polnocnej.
Nastepnie nalezy wykonac 10 krokow w kierunku polnocy, przykucnac, otworzyc sloik i delikatnie mrowki wypuscic bo to sa pozyteczne stworzonka.
Cwiczenie na cierpliwosc zakonczone.
Mozna udac sie w kierunku supermarketu.
Tam nalezy nabyc:
150g wieprzowiny najlepiej boczku (dla leniwych i odwaznych moze byc mieso juz grubo zmielone)
peczek szczypiorku,
3-4 ostre chilli,
kilka zabkow czosnku,
kawalek imbiru (tak ze 2 cm),
sos sojowy,
chinskie pikle zwane "zha cai", z braku laku moze byc ogorek kiszony (pol sztuki),
1 opakowanie "fensi" czyli taki chinski przezroczysty makaron (jest prawie wszedzie).
Nastepnie wolnym krokiem (lub szybkim w zaleznosci od nastroju) udac sie do domu.
Otworzyc makaron, rozciac biale nitki, ktorymi jest zwiazany (bo sa raczej niestrawne), makaron wlozyc do miski i zalac letnia woda, odstawic na 15 minut.
W miedzyczasie (zakladam, ze w kuchni posiada sie podstawowe produkty spozywcze typu sol, olej i piwo) nalezy otworzyc piwo, wypic kilka lykow, odetchnac, beknac i zaklac po chinsku.
Mieso grubo zmielic.
Czosnek, imbir, chili, pikle (lub ogorek) oraz szczypirek drobno posiekac (nie mieszajac ich razem).
Wypic kilka lykow piwa i dokladnie umyc rece bo byc rece po krojeniu chilli maga byc utrapieniem kiedy potrzec trzeba oko lub jeszcze gorzej wyskoczyc na moment do toalety.
An quan di yi.
W woku mocno rozgrzac kilka lyzek oleju, wrzucic czosnek, chilli, pikle (lub ogorek) i imbir, posmazyc 1 minute, wrzucic mieso, ostro mieszajac posmazyc 2-3 minuty, wrzucic (uprzednio odsaczony oczywiscie) makaron, zamieszac, dodac 2 lyzki sosu sojowego i smazyc ostro mieszajac, jesli makaron zaczyna sie do woka przylepiac dodac lyzke czy dwie wody, po 2 minutach dodac szczypiorek, smazyc jeszcze 2-3 minuty, posolic wg gustu, zamieszac i wylozyc na polmisek.
Wypic reszte piwa, otworzyc nastepne, siasc sobie wygodnie i mozna konsumowac.
Opcjonalnie i bardziej autentycznie mozna posypac siekana kolendra.
Smacznego.