Autor Wątek: dobre, bo polskie?....  (Przeczytany 3131 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline YLK

  • Mędrzec
  • ***
  • Dołączył: 16 Sie 2008
  • Wiadomości: 387
    • Chiny z Bardzo Bliska
Odp: dobre, bo polskie?....
« Odpowiedź #15 dnia: 25 Sty 2010, 05:35 »
Nie slyszales o truskawkach ozimych? :)
Ale powaznie, pamietam czasy, gdy zima w Pekinie dostepny byl w zasadzie tylko 大白菜 i mandarynki.

Offline Bolanren

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 20 Lis 2008
  • Wiadomości: 116
  • Skąd: Tianjin
    • Raport z Panstwa Srodka
Odp: dobre, bo polskie?....
« Odpowiedź #16 dnia: 25 Sty 2010, 05:47 »
a wogóle to juz chyba nie ma dobre bo polskie, chinskie, rumunskie czy niemieckie. Tendencja jest taka (szczególnie młodziez wiec...) ze w kazdym miejscu na globie ziemskim powoli ludzie zaczynaja jesc to samo.
Mc donald, jogurty, słodkie bułeczki i batoniki, chleb z waty, coca cola i chipsy.A wogóle zauwazyłem ze młodzi Chinczycy pija mniej herbaty niz ja a jak juz pija to z plastikowej butelki, gotowa. Oczywiscie ze sa róznice i to duze ale trzeba tez zauwazyc ze zacieraja sie one wraz z czasem.

Offline Sebastian

  • Chłop
  • Dołączył: 13 Sty 2010
  • Wiadomości: 29
  • Skąd: Warszawa/昆明
    • Chiny, czyli Rzecz o Drugim Końcu Kuli
Odp: dobre, bo polskie?....
« Odpowiedź #17 dnia: 27 Sty 2010, 10:17 »
Flaków nie jadła jeszcze, a bigos niespecjalnie. Może północni Chińczycy gustują w bigosie, ale moja jest z południa.

 Myślę, że to raczej indywidualne, bo moja żona jest z sąsiedniej prowincji, a obie wymienione potrawy bardzo lubi :)

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.045 sekund z 19 zapytaniami.