Właśnie obejrzałem sobie wspomniany w tytule dość głośny film
Ostrożnie, pożądanie (
Lust, Caution - 色,戒), oparty na opowiadaniu autorstwa Eileen Chang, wydanym w 1979 roku. Film wyreżyserował Ang Lee, twórca między innymi
Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka czy
Tajemnicy Brokeback Mountain.
Szczerze mówiąc, żeby poczuć się w pełni usatysfakcjonowanym, powinienem obejrzeć film jeszcze raz. Za pierwszym razem skupić się na przepięknym obrazie Szanghaju przełomu lat 30. i 40. XX wieku, a dopiero za drugim na treści. Ponieważ nie wiedziałem byłem tego wcześniej, skupiałem się na obu rzeczach na raz

A popatrzeć jest na co... Zresztą, podobno w scenografię włożono stosunkowo spore pieniądze. Ale chyba się udało, nie sposób oprzeć się urokowi przedstawionego w ten sposób w filmie Szanghaju. Szczególnie, że to już zamierzchła przeszłość i dziś o takim jego stanie można sobie co najwyżej pośnić.
Od strony fabuły natomiast - z jednej strony polityka, walka polityczna, podziemie, opozycja. Z drugiej - czysto "zawodowe" i wyrachowane namiętności, które wymykają się spod kontroli. No i ostatecznie wygrywają. Chyba jednak nie do końca jasne, dalekosiężne, niepewne cele muszą w końcu przegrać z "tu i teraz" (cha, cha, na jakże wiele innych sfer można by to przełożyć

).
Co myślicie o filmie? Ja, szczerze mówiąc, oglądałem go i obejrzałem właściwie prawie tylko jako ładny do podziwiania obrazek, portret miasta i portret konkretnej klasy społecznej ówczesnych Chin. Właściwie trudno mi się przez to przebić, żeby dostrzec jakieś sensacje. Pooglądać, popodziwiać, pozachwycać się - i właściwie tyle. Ale może jednak ten drugi raz z filmem jest mi niezbędny i może zmienię zdanie.
Jakie jest Wasze zdanie na temat
Ostrożnie, pożądanie?