Autor Wątek: Dom latających sztyletów  (Przeczytany 3061 razy)

0 użytkowników i 3 Gości przegląda ten wątek.

Offline Koralgolster

  • Chłop
  • Dołączył: 3 Cze 2010
  • Wiadomości: 11
  • Skąd: z daleka
Odp: Dom latających sztyletów
« Odpowiedź #15 dnia: 3 Cze 2010, 22:13 »
Ja przyznam, że film mi się nawet podobał. Oglądałam go całkiem niedawno, zaraz po obejrzeniu "Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka" (dziwnie się odmienia ten tytuł ;) ), który wprawdzie podobał mi się bardziej, ale miło mi się oglądało też "Dom latających sztyletów". Mnie fabuła raczej zaskakiwała (nie uważam się za naiwną, ale kto wie? ;) ). Za to wizualnie film jest piękny, chociaż niespecjalnie podobały mi się sceny walki - za dużo krwi się przelało. Wolę walki dwóch osób, które są na zbliżonym poziomie i tak naprawdę większą część walki stanowią uniki, a dopiero ostatni cios przesądza wszystko.
"Wie viele Sprachen du sprichst sooftmal bist du Mensch." J. W. Goethe

Offline drscorpius

  • Chłop
  • Dołączył: 5 Sie 2010
  • Wiadomości: 2
Odp: Dom latających sztyletów
« Odpowiedź #16 dnia: 23 Sie 2010, 15:31 »
Dom Latających Sztyletów to jeden z moich ulubionych filmów. Ogólniej, chińskie kino kostiumowe chyba najlepiej podsumowuje mój gust. Podoba mi się w nim właśnie to, co zraża inne osoby: epickość, sceny walk wykraczające poza granice realności i nastawione najbardziej na estetykę, nietypowa motywacja bohaterów, tempo akcji schodzące momentami do bardzo niskiego. Szczególnie w tej ostatniej kwestii mój gust odbiega od większości (bardzo podobał mi się Paranoid Park van Santa). Moją ulubioną aktorką jest zdecydowanie Zhang Ziyi. Wielbicielom takiego kina polecam Cesarzową, równocześnie antyfanom zdecydowanie ją odradzam.
all too easy.

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.027 sekund z 18 zapytaniami.