Ja tam lubię wzruszające papki, więc film mi się podobał i wracałam do niego jeszcze kilka razy, potem już ze względu na samą wizualizację, bambusy i, ach, ten taniec w domu uciech. Ogólnie według mego gustu Ziyi Zhang jest najpiękniejszą azjatycką aktorką (chyba, że przegapiłam jeszcze jakąś piękniejszą, w co wątpię...), a tą opinię odziedziczyłam chyba po tacie, który mi ten film pokazał

Poza tym jak dla mnie aktorka naprawdę świetnie grała niewidomą... Więc zaskoczenie pewnego stopnia miałam.
Ale może ja jestem naiwna... Wszystko jedno. Podobało mi się i już