Autor Wątek: Tonacja - droga do wrazliwosci muzycznej  (Przeczytany 376 razy)

0 Użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

smoking buddha

  • Chłop
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiek: 25
  • Skąd: 罗兹
  • Dołączył: 14.01.2010
  • Wiadomości: 14

Tonacja - droga do wrazliwosci muzycznej
« : 18 Sty 2010, 10:31 »
Witajcie.

Czy przecietny chinczyk moze byc bardziej wrazliwy na muzyke np. od przecietnego polaka ?
Zastanawia mnie to od jakiegos czasu. Powodem moze byc ich naturalny jezyk wymagajacy duzego wyczucia tonacji. Nie wiem czy to ma jakis zwiazek a moze jest zwyklym przypadkiem fakt ze od pierwszych dni zawitania do Pekine mam wrazenie, ze muzyka powazna jest znacznie bardziej popularna w tym kraju niz w ojczystej ziemi Szopena.
Zapisane

pozdrawiam

Damian

aimier

  • Chłop
  • Offline Offline
  • Dołączył: 01.11.2009
  • Wiadomości: 15

Odp: Tonacja - droga do wrazliwosci muzycznej
« Odpowiedz #1 : 18 Sty 2010, 12:40 »
Coz ja tez odnoszę wrażenie, ze Chińczycy są dużo bardziej muzykalni od Polaków, albo możne bardziej muzykalni w inna stronę - dużo częściej niż w Polsce zdarzyło mi się słyszeć ludzi śpiewających, zupełnie spontanicznie w rożnych dziwnych miejscach. Pamiętam ze zdziwiła mnie tez popularność KTV, choć to ostatnie jest przecież wspólnym mianownikiem rozrywki japońskiej, chińskiej i koreańskiej, trzy kraje i trzy języki, jak się zdaje mniej lub bardziej tonalne, trzy kultury które wzajemnie na siebie oddziałują.
Co do muzyki klasycznej to nie jestem przekonany. W tym kraju jedynaków dzieci grające na skrzypcach i fortepianach świadczą po prostu o poziomie konsumpcji na jaki mogą pozwolić sobie rodzice. Sama muzyka klasyczna dzięki niektórym twórcom muzyki popularnej zaczęła oddziaływać na popkulturę np. 周杰伦 (nomen omen November's Chopin). Zresztą solóweczki na pianiku bardziej chyba się wpisują w estetykę chińsko-koreańsko-japońską niż nasze solóweczki na gitarze :)
Zapisane

zuzenak

  • Chłop
  • Offline Offline
  • Dołączył: 28.02.2010
  • Wiadomości: 2

Odp: Tonacja - droga do wrazliwosci muzycznej
« Odpowiedz #2 : 28 Lut 2010, 07:16 »
Co do KTV, to nie jest tak niewinna rozrywka, jak by się mogło wydawać.
Zapisane

aimier

  • Chłop
  • Offline Offline
  • Dołączył: 01.11.2009
  • Wiadomości: 15

Odp: Tonacja - droga do wrazliwosci muzycznej
« Odpowiedz #3 : 2 Maj 2010, 16:21 »
Co do KTV, to nie jest tak niewinna rozrywka, jak by się mogło wydawać.


Ha ha ha, ale gdzie? W Chinach? No. Bywa, ze nie jest niewinne, ale jakie przyjemne. To tak jak z dzieckiem u cukiernika... mozna wybrac ulubiona piosenke i nie tylko jedna przeciez ;P
Zapisane

Koralgolster

  • Chłop
  • Offline Offline
  • Płeć: Kobieta
  • Wiek: 20
  • Skąd: z daleka
  • Dołączył: 03.06.2010
  • Wiadomości: 7

Odp: Tonacja - droga do wrazliwosci muzycznej
« Odpowiedz #4 : 22 Sie 2010, 23:05 »
Całkiem niedawno czytałam różne materiały o uczeniu się gry na instrumentach i znalazłam informację, że wśród użytkowników języków tonalnych częściej niż u innych zdarza się słuch absolutny (a to ciekawe, bo o ile relatywny słuch muzyczny można wyrabiać, o tyle słuch absolutny jest wrodzony).

Czy Azjaci są bardziej wrażliwi na muzykę klasyczną? Chyba nie. Azjatyckie utwory popowe są moim skromnym zdaniem dużo bardziej cukierkowe i kiczowate od popu europejskiego.

Poza tym, o dziwo, wśród Azjatów to Japończycy przodują w graniu Chopina, mimo że japoński nie jest, jak napisano wyżej, językiem tonalnym (ma tylko specyficznie dla Europejczyka brzmiący akcent zdaniowy).
Myślę, że to raczej kwestia podejścia do gry (dużo ćwiczeń), może mentalności.
Zapisane

"Wie viele Sprachen du sprichst sooftmal bist du Mensch." J. W. Goethe

Yao laoshi

  • Mędrzec
  • ***
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiek: 30
  • Skąd: Beijing
  • Dołączył: 24.07.2008
  • Wiadomości: 410

  • Zobacz album fotografii Użytkownika Yao laoshi.

Odp: Tonacja - droga do wrazliwosci muzycznej
« Odpowiedz #5 : 24 Sie 2010, 14:21 »
Co do KTV, to nie jest tak niewinna rozrywka, jak by się mogło wydawać.


Ha ha ha, ale gdzie? W Chinach? No. Bywa, ze nie jest niewinne, ale jakie przyjemne. To tak jak z dzieckiem u cukiernika... mozna wybrac ulubiona piosenke i nie tylko jedna przeciez ;P


Myślę, że chodziło raczej o wybieranie ulubionej "xiaojie", która towarzyszyć będzie w wykonywaniu ulubionych utworów, spożywaniu ulubionych trunków i innych, jeszcze mniej "niewinnych" rozrywkach oferowanych przez niektóre kluby karaoke.

Poza tym, karaoke bywa kuźnią bardzo poważnych i dużych transkacji biznesowych.
Zapisane

"Tut das Unnütze"

Günter Eich (1907-1972) - niemiecki poeta, z wykształcenia sinolog
 

chiński nauka | chiński tłumacz | język chiński | tłumacz chiński | chiński | chiński | chiński tłumaczenia | chiński Warszawa | kurs chińskiego
mandaryński | mandaryński nauka | nauka chińskiego | tłumaczenia chiński