Dzięki czemu będziesz miała drobne kłopoty z przeczytaniem ponad 90% powstających współcześnie tekstów w języku chińskim ;-P
Nie zgodzę się, że będzie to jakiś wielki problem.
Apeluję o czytanie ze zrozumieniem! Napisałem
drobne kłopoty, a nie
wielki problem, w dodatku żartem.
Dyskusja o tym, które znaki są bardziej
autentyczne czy ogólnie
lepsze, nie ma najmniejszego sensu. Wszystko zależy od tego, do czego mają posłużyć.
Faktem jest - czy się to ortodoksom podoba, czy nie - że przytłaczająca większość współczesnych tekstów chińskich pisana jest, drukowana i publikowana w znakach uproszczonych, bo to jest podstawowy sposób pisania dla przytłaczającej większości rodzimych użytkowników języka chińskiego.
Oczywiście, jeśli ktoś swoje plany (życiowe, zawodowe czy naukowe) wiąże z Tajwanem czy Hongkongiem, powinien się uczyć znaków nieuproszczonych (a w tym drugim wypadku to może lepiej kantońskiego), ale jeśli interesuje taką osobę współczesny Kontynent, nie będzie to praktyczny pomysł.
Ja sądzę, że większość osób dobrze znających język chiński i tak czyta w obu systemach - z reguły w jednym lepiej, w drugim gorzej, w zależności od praktycznych potrzeb. W takim wypadku
konwersja rzeczywiście nie jest problemem. Ja poświęciłem pewnie jakieś 95% czasu i uwagi znakom uproszczonym, ale oczywiście i nieuproszczone czytam - jeśli istnieje taka potrzeba. Istnieje rzadko, ale to - jak powiadam - sprawa indywidulana.