Lin,
Ja nijak nie jestem dobrym przykladem- wnukow nie mam, brody tez, ale tez i absolutnie nie da sie powiedziec, ze swodobnie czytam wenyan.
Czytam w miare swobodnie wiersze (a raczej pewne rodzaje), bo mnie interesuja (wiec naprawde nie wiem, ile pracy wlozylam, bo to nie byla praca, po prostu czytam je sobie i czytam o nich, bo lubie), ostatnio brnelam przez 论语 ale z pomocniczym tlumaczeniem na wsplczesny chinski.
Ale jakbym miala czytac z doskoku jakies "中庸" to jasne ze bym miala problem, bo obcy jest mi kontekst. A to w sumie o kontekst w duzej mierze sprawa sie rozbija, bo przeczytac znaki, znac znaczenia, spodziewac sie skladni, to dopiero mala czesc roboty.