Autor Wątek: pomysł na powieść do nauki chińskiego  (Przeczytany 437 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ril

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 29 Lis 2009
  • Wiadomości: 76
    • Relacja z pobytu w Wietnamie
pomysł na powieść do nauki chińskiego
« dnia: 14 Gru 2009, 13:51 »
Mam pomysł na fikcyjny świat, w którym można by umieścić grę bądź powieść do nauki chińskiego. W "Ziemiomorze" Urszuli Le Guin był jeden prawdziwy język, którym władały smoki i którego znajomość pozwalała kształtować rzeczywistość. Było tak z powodu esencjonalnego powiązania między rzeczami w świecie a słowami tego języka.
Ja myślę o jakimś świecie, w którym występuje pismo chińskie, ale zależności między jego znakami nie są historią ewolucji języka, lecz odwzorowaniem prawdziwej natury rzeczywistości. Przejawia się to w tym, że są moce, które pozwalają zamienić rzeczy zgodnie z zależnościami w piśmie chińskim.
Występuje moc:
a) scalania - jeśli znak oznaczający C składa się ze znaku oznaczającego A i znaku oznaczającego B to mocą scalania można spowodować zniknięcie A i B i pojawienie się na ich miejsce C. Uwzględniane są tylko A i B w pobliżu, jeśli jest ich wiele - wybierane jest jedno losowo.
b) rozbijania - analogicznie tylko mocą rozbijania można spowodować zniknięcie C i pojawienie się na ich miejsce A i B.
c) dodawania - analogicznie jak scalanie tylko C jest wyrażeniem składającym się ze znaków A i B
d) rozłączania - analogicznie jak rozbijanie tylko C jest wyrażeniem składającym się ze znaków A i B

Np. dom 家 składa się z świni 豕 pod dachem 宀. Dlatego jeśli jakaś świnia znajduje się pod dachem to moc scalania pozwala zamienić je w dom. Moc rozbijania pozwala dokonać odwrotnej przemiany - z domu zrobić świnię pod dachem (dach pewnie spadnie od razu na świnie, chyba że coś go będzie podtrzymywać). Nieśmiertelność 仙 składa się z człowieka 人 i góry 山. Dlatego jeśli mag sprowadzi człowieka na górę może spowodować, że zniknie góra i człowiek a sam zyska nieśmiertelność. Ale jeśli sam jest człowiekiem, to może on zniknąć a niedoszła ofiara zyska nieśmiertelność. Most 桥 składa się ze słów drzewo 木 i wysoki 乔. Zatem mocą scalania można utworzyć most poświęcając drzewo i wysokość czegoś. Czyli coś co było wysokie (nie wiem, czy 乔 odnosi się tylko do istot żywych) przestanie takie być, stanie się średniego wzrostu.
Moc dodawania działa podobnie, np. z maszyny 车 i ognia 火 można zrobić pociąg 火车

Czy te moce byłyby wrodzone, czy wyuczane, czy trzeba by się uczyć każdego znaku osobno, aby móc wykonywać przekształcenia z niego wynikające - można różnie wybrać. Taki świat można by wykorzystać albo w powieści, która w zależności od talentu autora stałaby się albo samoistnym dziełem ciekawym nawet dla ludzi nie uczących się chińskiego albo zbiorem mnemoników. Historię, nawet mało ciekawą, przyjemniej się raczej czyta i łatwiej zapamiętuje niż słownik.

Można by też ten swiat wykorzystać w grze komputerowej najłatwiej takiej z gatunku przygodowych, choć może mogłoby być RPG. Pytanie tylko, czy byłoby wystarczająco dużo chętnych na taką grę i książkę, bo nie każdy preferuje taki dziwny sposób nauki. Ale może kiedyś coś takiego powstanie :)

Offline jin tongxue

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 27 Gru 2008
  • Wiadomości: 111
  • ...gonna go build my own Lunar Lander!..
Odp: pomysł na powieść do nauki chińskiego
« Odpowiedź #1 dnia: 14 Gru 2009, 21:35 »
Człowieku, ale Ty masz jazdy! Rii-spEkt!- jak powiedziałby Ali G.
Akurat też mam teraz fazę na różne mnemotechniki do nauki chińskiego.
Ta magia mocno przemawia do wyobraźni, że tak powiem, uruchamia potencjał umysłu. Ale może być ten problem, że :
1 najb. podstawowych znaków chińskich jest pewnie z 800.
2. pewnie trzeba by się zdecydować na pełne formy, bo tam są bogatsze podteksty.
3. Może się efekt okazać niewspółmierny do włożonego wysiłku. Nauczenie się, że 家=swinia +dach - pomoże zapamiętać znaczenie znaku, ale nie zapewnia zapamiętania samego znaku. Przepisanie go w pewnych odstępach czasowych 3-4x 50 razy z powtarzaniem wymowy 0 - zapewnia i jedno i drugie.

Moim zdaniem, motyw magicznego zmieniania świata jest super do nauki języka, ale może w jakiejś innej formie będzie efektywniejszy...
Natomiast gdyby zrobić analizator do znaków, który potrafiłby znajdywać w znakach elementy składowe i zamieniać je na np. animacje we fleszu - ?? Np wprowadzam  家 - dostaję z bazy danych kilka wersji dachów i kilka wersji świń (np leżąca, biegnąca, tłusta, chuda) , zaznaczam haczykiem i mam animację na 家. -- ?
得魚忘筌,得意忘言。

Offline ril

  • Skryba
  • *
  • Dołączył: 29 Lis 2009
  • Wiadomości: 76
    • Relacja z pobytu w Wietnamie
Odp: pomysł na powieść do nauki chińskiego
« Odpowiedź #2 dnia: 15 Gru 2009, 01:12 »

Człowieku, ale Ty masz jazdy! Rii-spEkt!- jak powiedziałby Ali G.

Dzięki, to od poznawania światów Dukaja tak się wyobraźnia skrzywia :)

1 najb. podstawowych znaków chińskich jest pewnie z 800.

I nie wszystkie się nadają. Np. jak znaleźć materialną realizację wspólności czyli 共. Ale może tu ujawniałaby się siła łączenia różnych mocy przez parę magów lub jednego bardzo potężnego. Np. mag rozbijający zmieniłby kanał (巷) w mitycznego węża z ziemnych gałęzi (巳) oraz 共 a mag łączący w tym samym zaklęciu zmieszałby element 共 z wodą 氵powodując powódź 洪

Cytuj
2. pewnie trzeba by się zdecydować na pełne formy, bo tam są bogatsze podteksty.

To zależy czego miałaby książka czy gra uczyć: tradycyjnych czy uproszczonych. Tradycyjne mają jak na mnie dużo nieregularności znaków, które zasadniczo składają się z innych, ale nie do końca. Choć może należałoby to ignorować. Ale znaków do tworzena fabuły by nie zabrakło.

Cytuj
3. Może się efekt okazać niewspółmierny do włożonego wysiłku. Nauczenie się, że 家=swinia +dach - pomoże zapamiętać znaczenie znaku, ale nie zapewnia zapamiętania samego znaku. Przepisanie go w pewnych odstępach czasowych 3-4x 50 razy z powtarzaniem wymowy 0 - zapewnia i jedno i drugie.

Mi pozwala, bo składowe z reguły znam, albo mogę je poznać przy okazji. Zapamiętanie skojarzenia jest w zasadzie równoważne z zapamiętaniem znaku. Choć są też takie sytuacje jak ostatnio: pamiętałem, że powódź (洪) to jest "wspólna woda", ale wydawało mi się, że chodzi o 水 a nie 氵Wszystkie znaki staram się jakoś kojarzyć, a większości nigdy nie pisałem, jeśli już to na komputerze, przynajmniej znak nie wejdzie jeśli źle pamiętam sekwencję kresek. No, ale ja chcę przede wszystkim opanować czytanie, poza tym to mocno indywidualna sprawa, co komu pomaga się uczyć.

Cytuj
Moim zdaniem, motyw magicznego zmieniania świata jest super do nauki języka, ale może w jakiejś innej formie będzie efektywniejszy...

Inne formy - czemu nie. Można by np. uczyć wymowy zamiast budowy znaków. Można przyjąć, że istnieją 5 rodzaje przekształceń:
- przedmiotu na inny przedmiot, który jest jego homofonem (najsłabsze)
- przedmiotu na inny przedmiot, który brzmi tak samo poza tonem
- przedmiotu na inny przedmiot, który brzmi tak samo poza nagłosem
- przedmiotu na inny przedmiot, który brzmi tak samo poza pierwszą literą wygłosu (czyli i, u , ü)
- przedmiotu na inny przedmiot, który brzmi tak samo poza resztą wygłosu

Moc polega na swoistej alchemii, przekształcaniu według jednej z powyższych przedmiotów, jakości jednych w drugie. Mam jeszcze jeden pomysł, ale opiszę go innym razem.

Cytuj
Natomiast gdyby zrobić analizator do znaków, który potrafiłby znajdywać w znakach elementy składowe i zamieniać je na np. animacje we fleszu - ?? Np wprowadzam  家 - dostaję z bazy danych kilka wersji dachów i kilka wersji świń (np leżąca, biegnąca, tłusta, chuda) , zaznaczam haczykiem i mam animację na 家. -- ?

Ciekawy pomysł, choć chyba prościej byłoby przygotować animacje dla poszczególnych znaków. Choć wtedy przydałoby się ich kilka, bo różnie ludzie zapamiętują.

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.05 sekund z 19 zapytaniami.