Człowieku, ale Ty masz jazdy! Rii-spEkt!- jak powiedziałby Ali G.
Dzięki, to od poznawania światów Dukaja tak się wyobraźnia skrzywia

1 najb. podstawowych znaków chińskich jest pewnie z 800.
I nie wszystkie się nadają. Np. jak znaleźć materialną realizację wspólności czyli 共. Ale może tu ujawniałaby się siła łączenia różnych mocy przez parę magów lub jednego bardzo potężnego. Np. mag rozbijający zmieniłby kanał (巷) w mitycznego węża z ziemnych gałęzi (巳) oraz 共 a mag łączący w tym samym zaklęciu zmieszałby element 共 z wodą 氵powodując powódź 洪
2. pewnie trzeba by się zdecydować na pełne formy, bo tam są bogatsze podteksty.
To zależy czego miałaby książka czy gra uczyć: tradycyjnych czy uproszczonych. Tradycyjne mają jak na mnie dużo nieregularności znaków, które zasadniczo składają się z innych, ale nie do końca. Choć może należałoby to ignorować. Ale znaków do tworzena fabuły by nie zabrakło.
3. Może się efekt okazać niewspółmierny do włożonego wysiłku. Nauczenie się, że 家=swinia +dach - pomoże zapamiętać znaczenie znaku, ale nie zapewnia zapamiętania samego znaku. Przepisanie go w pewnych odstępach czasowych 3-4x 50 razy z powtarzaniem wymowy 0 - zapewnia i jedno i drugie.
Mi pozwala, bo składowe z reguły znam, albo mogę je poznać przy okazji. Zapamiętanie skojarzenia jest w zasadzie równoważne z zapamiętaniem znaku. Choć są też takie sytuacje jak ostatnio: pamiętałem, że powódź (洪) to jest "wspólna woda", ale wydawało mi się, że chodzi o 水 a nie 氵Wszystkie znaki staram się jakoś kojarzyć, a większości nigdy nie pisałem, jeśli już to na komputerze, przynajmniej znak nie wejdzie jeśli źle pamiętam sekwencję kresek. No, ale ja chcę przede wszystkim opanować czytanie, poza tym to mocno indywidualna sprawa, co komu pomaga się uczyć.
Moim zdaniem, motyw magicznego zmieniania świata jest super do nauki języka, ale może w jakiejś innej formie będzie efektywniejszy...
Inne formy - czemu nie. Można by np. uczyć wymowy zamiast budowy znaków. Można przyjąć, że istnieją 5 rodzaje przekształceń:
- przedmiotu na inny przedmiot, który jest jego homofonem (najsłabsze)
- przedmiotu na inny przedmiot, który brzmi tak samo poza tonem
- przedmiotu na inny przedmiot, który brzmi tak samo poza nagłosem
- przedmiotu na inny przedmiot, który brzmi tak samo poza pierwszą literą wygłosu (czyli i, u , ü)
- przedmiotu na inny przedmiot, który brzmi tak samo poza resztą wygłosu
Moc polega na swoistej alchemii, przekształcaniu według jednej z powyższych przedmiotów, jakości jednych w drugie. Mam jeszcze jeden pomysł, ale opiszę go innym razem.
Natomiast gdyby zrobić analizator do znaków, który potrafiłby znajdywać w znakach elementy składowe i zamieniać je na np. animacje we fleszu - ?? Np wprowadzam 家 - dostaję z bazy danych kilka wersji dachów i kilka wersji świń (np leżąca, biegnąca, tłusta, chuda) , zaznaczam haczykiem i mam animację na 家. -- ?
Ciekawy pomysł, choć chyba prościej byłoby przygotować animacje dla poszczególnych znaków. Choć wtedy przydałoby się ich kilka, bo różnie ludzie zapamiętują.