Tajwan jako "jedyne prawdziwe Chiny", o moj Boze... Mieszkalem rok w Pekinie, i teraz spedze ponad 2 lata na Tajwanie, juz ponad pol roku minelo, jest fantasycznie, podoba mi sie tu niezmiernie, i tutejsze realia zaskoczyly kmnie na plus w stosunku do moich oczekiwac, a mimo wszysko powiem, ze Tajwaqn z cala pewnoscia nie urasta do rangi "prawdziwych Chin" a co dopiero "jedynych", i chociaz uznaje autorytet autorki tych slow ponad siebie, to jednak moj komentarz na takie stwierdzenie jest, z calym szacunkiem, nastepujacy: buhahahahaahah! i podpisuje sie pod tym: Krzysztof Kamil Jacewicz.
Nie widzialem podrecznika, ale to poprostu cudowna wiadomosc, ze tego typu inicjatywa zostala nareszcie zrealizowana! Nie widze nic niewlasciwego we wprowadzeniu klasyfikatora 个 od samego poczatku bez wgryzania sie w kwestie klasyfikatorow ogolnie. Jak wogole ruszyc z chinskim bez 个? To nie bedzie chinski, a nie trzeba od samego poczatku wchodzic w studia nad klasyfikatorami, mozna spokojnie odlozyc to na deser.
Mieszanie znakow uproszczonych z tradycyjnymi - opowiadam sie stanowcza za opisanym pare postow wyzej rozwiazaniu wylaczajacym tekst w znakach tradycyjnych do autonomicznego rodzaju apendixu. Jak sugueruja mi opisy podrecznika w tym temacie, wydaje sie on byc pro tajwanski (bez zadnych pejoratywnych znaczen z mojej strony) a cala pewnoscia jezyk mandarynski na Tajwanie NIE JEST STANDARDEM. DLaczego? Skad pochodzi mandarynski uzywany o becnie na Tajwanie? Jakie jest zrodlo? Tekst z Quebec'iem rozbil bank, dokladnie tak samo to widze, bravo!!!
Na koniec dodam, ze uwielbiam Tajwan i nie jest przeciw, nie maja nawet standardu transkrypcji w literach lacinskich (to co maja, to zaden standard), szczesliwie zaczynaja uzywac pinyinu z kontynentu, ale bopomofo jest bardzo dobry, chociaz niepraktyczny pod wzgledem zasiegu (tylko uzywany na Tajwanie), znaki tradycyjne ... jak kto chce, nie jestem rzeciwnikiem, ale ich zasieg sie zmniejsza stale, Korea Wietnam Japonia albo porzucily znaki, albo ograniczyly ilosc uzywanych, albo sami uzywaja wiele uproszczen, w Singapurze juz przewazaja wplywy kontynentalne, w HK i Makao jest jak jest, wg mnie znaki tradycyjne warto umiec czytac, a z pisaniem, wg mnie to podejscie hobbystyczne. Ja pisze w znakach uproszczonych na Tajwanie a czytam w tradycyjnych i zachodzi komunikacja z tubylcami.
To naprawde genialne, ze powstal tego typu podrecznik, i ze wogole mamy realna okazje do dyslkutowania nad jego mocnymi i slabymi stronami!!!