Autor Wątek: Podręcznik dla samouka  (Przeczytany 1294 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline rachel

  • Chłop
  • Dołączył: 11 Paź 2009
  • Wiadomości: 4
Podręcznik dla samouka
« dnia: 11 Paź 2009, 10:20 »
Jak w temacie, jakie podręczniki polecacie do nauki j. chińskiego od podstaw, z jakich sami korzystacie?
Na rynku polskim mnóstwo jest publikacji typu 'jak to powiedzieć' które są niewiele warte a mnie chodzi o rzetelne wyłożenie gramatyki.

Offline Niltinco

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 23 Lip 2008
  • Wiadomości: 150
  • Skąd: Olkusz
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Paź 2009, 10:45 »
Ja co prawda jeszcze nie zaczęłam się uczyć chińskiego (lektora chyba nam muszą z łapanki dać bo gdzieś zaginął w akcji), ale miałam styczność z podręcznikami/rozmówkami do nauki chińskiego. Osobiście odradzam tego typu naukę jakiegokolwiek języka bo samouk nie wie kiedy i jakie błędy robi (a każdy uczący się takie błędy popełnia), nie nauczy się mówić bo konwersacje z samym sobą mogą być ćwiczeniem na zapamiętanie słówek/konstrukcji gramatycznych ale są właściwie tylko dodatkiem do prawdziwej nauki mówienia. Dodatkowo samouk sam nie nauczy się poprawnie wymawiać tonów. Owszem, jeśli ktoś ma bardzo dobry słuch to pewnie nie będzie mieć z tym aż takiego problemu i być może nawet niektórzy sinolodzy mają problem z poprawnym nauczeniem się wymowy, ale jednak dobrze jest mieć kogoś kto czuwa nad taką nauką i koryguje błędy (raz źle nauczonej rzeczy bardzo trudno się wyzbyć i przestawić na poprawną wersję).
Jeśli w twoim mieście lub okolicy są jakieś kursy chińskiego to najlepiej uczyć się właśnie tam, ale jeśli jesteś zmuszona do samodzielnej nauki (i zakładam że jest to nauka hobbystyczna) to polecam taki podręcznik: http://www.dialog.edu.com.pl/sklep.php?s=karta&id=432. W przeciwieństwie do większości publikacji na naszym rynku nie są to rozmówki lub rozbudowane rozmówki, a normalny podręcznik napisany zrozumiałym językiem (bez zbędnego językoznawczego pieprzenia) który w każdej lekcji wprowadza nowe słówka, gramatykę, znaki i pozwala poćwiczyć i osłuchać się z wymową (stąd te 3 cd). Oczywiście nauka z samym podręcznikiem nie nauczy cię prowadzić jakichś bardziej skomplikowanych rozmów (niż te o pytanie jaka jest pogoda lub gdzie kupić ryż) czy pisać jakichś dłuższych wypowiedzi bo do tego niezbędny jest nauczyciel, ale uważam że jak już chce się zainwestować w jakąś książkę po polsku do chińskiego to najlepiej właśnie w tę (zwłaszcza, że wyszła jej kontynuacja więc uczeń nie kończy nauki na bardzo podstawowym poziomie jak to ma miejsce w większości pseudo podręcznikow).
"Arguing over internet is like a special olympics, even if you win, you're still retarded."

Offline Bolanren

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 20 Lis 2008
  • Wiadomości: 116
  • Skąd: Tianjin
    • Raport z Panstwa Srodka
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Paź 2009, 11:29 »
 Tak jak poprzednio uwazam ze musi byc osoba prowadzaca ale 80 % nauki to samodzielna praca wiec jak nie masz dostepu do kursów lub godziny Ci nie odpowiadaja lub koszta lub inne przyczyny to ja polecam Kurs ESKK (korespondencyjny, materiały sa przysyłane do domu poczta) , bo prócz tego ze masz podrecznik to masz płyte CD czyli mniej wiecej mozesz sie nauczyc jak wypowiadac dane słowa.Tak czy inaczej poszukaj sobie jakiegos Chinczyka (nawet na godzinke tygodniowo)  moze byc kucharz z restauracji czy z bazaru itd ale zeby  był ktos co wychwyci Tw błedy i skoryguje.W takim przypadku zapytaj sie go czy mówi po mandarynsku bo jak nie to tez zamiast pomóc jeszcze Ci tylko namiesza.Wszystko to oczywiscie mało profesjonalne ale jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma.No i praca własna , tego zadne uniwersytety nie zastapia.

Offline ximinez

  • 救国大夫
  • *****
  • Dołączył: 22 Lip 2008
  • Wiadomości: 306
  • Skąd: Warszawa
  • ugabuga!
    • Tłumacz polsko-chiński
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Paź 2009, 18:12 »
Co do podręcznika poleconego przez Niltinco, to nie zgodzę się, że brak tam językoznawczego pieprzenia. Moim zdaniem laik będzie musiał poświęcić trochę czasu na przyswojenie sobie terminologii używanej w wyjaśnieniach gramatycznych.

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 199
  • 少说空话多干实事
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #4 dnia: 12 Paź 2009, 22:35 »
no i przykłady też czasami są rozbrajające: czy pies powinien pic herbate? a ludzie odpowiadaja: tak najlepiej zielona....

Offline shiwoshi

  • Chłop
  • Dołączył: 29 Paź 2009
  • Wiadomości: 1
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #5 dnia: 29 Paź 2009, 20:01 »
Hej,osobiscie polecam New Practical Chinese Reader,moja uczelnia korzysta z tej serii juz wiele lat.

http://www.hanyu.com.cn/oldedition/En/htm_newlesson/mulu.htm

Uwazam ze ksiazka jest swietna,przejrzysta i zrozumiala.Dodatkowo polecam strone gdzie znajdziesz wiele ciwkawostek zwiazanych z jezykiem chinskim,jak rowniez slownik(dostepne audio z wymowa),edytor chinskich znakow i kilka interesujacych drobnostek.Dobrej zabawy i wytrwalosci w nauce! :)

http://www.chinese-tools.com/

Offline Bolanren

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 20 Lis 2008
  • Wiadomości: 116
  • Skąd: Tianjin
    • Raport z Panstwa Srodka
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #6 dnia: 29 Paź 2009, 21:49 »
Hej,osobiscie polecam New Practical Chinese Reader,moja uczelnia korzysta z tej serii juz wiele lat.

 Własnie z tego powodu nie polecałbym w/w pozycji.Co innego sa studia na uczelni a co innego jezeli ktos szuka "podrecznika dla samouka"- bo tak to zostało ujete w temacie.Ale moze sie myle.

Offline lincongming

  • Chłop
  • Dołączył: 18 Mar 2009
  • Wiadomości: 12
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #7 dnia: 30 Paź 2009, 22:21 »
Sęk w tym, że nie ma jednego dobrego podręcznika, nawet do gramatyki, i że nie da się nauczyć chińskiego z samych podręczników. Mi Chinese Reader pomógł umiarkowanie, jeśli nie tylko iluzorycznie. Gdy jeszcze nie byłem w stanie czytać tekstów autentycznych, czytanie tekstów z NPCR motywowało w chwilach zwątpienia, przypominając że coś jednak już umiem. Załatw sobie parę różnych książek np. podręcznik wydany przez Routledge (całkiem obszerny, przydał mi się na dosyć długo), Audio Visual Chinese i NPCR, wałkuj przykładowe zdania i przede wszystkim ucz się znaków, bo gdy już zaczniesz czytać to wszystko, łącznie z gramatyka, stanie się o wiele prostsze. I zupełną nieprawdą jest, ze nie da się nauczyć chińskiego samemu. Ja się nauczyłem. Jestem w stanie się swobodnie komunikować, czytam książki, prasę, mam chińskich znajomych i póki co nogi w Chinach nie postawiłem. Jeśli jesteś bystra, to z czasem poprawisz swoje błędy, zarówno gramatyczne jak i te dotyczące wymowy. Grunt to odpowiednia motywacja, czego jak już zostało wspomniane nie zastąpi nawet sinologia na uniwerku. W domu nikt nie każe ci się uczyć i to jedyna różnica. A motywacji musisz mieć sporo, bo nauka do jakiegokolwiek rozsądnego poziomu będzie cię kosztować ogrom pracy. Nigdy specjalnie nie uczyłem się matematyki, prawdę mówiąc to ze względu na lenistwo, abnegacje i ogólne kiełbie we łbie, w liceum prawie co semestr miałem z niej zagrożenie, a teraz nauka rachunku całkowego na poznańskim UE to lajcik w porównaniu do nauki pierwszych znaków. Bądź wytrwała! Na końcu drogi znajduje się olbrzymia satysfakcja z owoców własnej pracy, dostęp do fascynującej kultury i 1,3 mld potencjalnych przyjaciół. A tak poza tym to olałbym w ogóle uczenie się gramatyki w czystej formie, może na samiutkim początku, a zamiast tego słuchał codziennie kilku lekcji ChinesePod'a, dokładnie analizując transkrypty z dialogami. 一石两鸟, osłuchasz się trochę i nauczysz gramatyki na raz, mów do siebie, konstruuj zdania podobne do tych z nagrań / podręcznika i poznaj jakichś Kitajców, gdy już coś będziesz umieć. Powodzenia:)

Offline deming

  • Sędzia
  • **
  • Dołączył: 30 Wrz 2008
  • Wiadomości: 199
  • 少说空话多干实事
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #8 dnia: 31 Paź 2009, 21:20 »
co do otrzaskania z jezykiem bez stawiania nogi na chinskiej ziemi bylbym sceptyczny - no i 1.3 mld nie mowi po chinsku - dialekty sa fascynujace owszem, ale przeciez chinski wkuty w domowym zaciszu niestety nie bedzie tu pomocny. pobyt na miejscu jest rzecza najcenniejsza i opowiadanie, ze mozna sie przez ESSKK nauczyc jezyka tym bardziej chinskiego nieco rozmija sie z prawda...

to co proponujesz jest typowo chinskim modelem nauczania - zero kreatywnosci - uczyc sie i wciaz powtarzac - faktycznie moze przyniesie to efekt i chinesepod bedzie tu dobrym narzedziem - przypomina to troche nauke angielskiego przez Chinczykow  - ucza sie na  tzn. ilosc slowek nie na jakosc i kreatywnosc...ktora moze zostac wyzwolona tylko przez pobyt na miejscu -

Offline lincongming

  • Chłop
  • Dołączył: 18 Mar 2009
  • Wiadomości: 12
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #9 dnia: 31 Paź 2009, 22:28 »
Ależ ja się uczę chińskiego, by na chińskiej ziemi nogę swoją postawić! I jeśli wszystko ładnie pozaliczam to może już od przyszłego roku będzie mi dane kontynuować tam studia:) Zauważ że nie powiedziałem, że wyjazd nie jest najlepszą formą nauki. To się rozumie samo przez się przecież, ale nie wszyscy jednak mają taką możliwość. A co do kreatywności to, choć jest istotna, to za Chiny Ludowe nie zastąpi ciężkiej pracy, może jej jedynie towarzyszyć i czynić przyjemniejszą. Im dalej w las tym ciekawiej, wiadomo, można oglądać seriale czy filmy (gdzie 口语 od groma), nawet grać w madzianga z voice chatem. Co kto lubi, sky is the limit. Ale żeby być w stanie zrobić jakąkolwiek z wyżej wymienionych rzeczy to trzeba umieć te parę tysięcy słów, czyż nie? I tu wchodzi ciężka praca właśnie.

Offline smoking buddha

  • Chłop
  • Dołączył: 14 Sty 2010
  • Wiadomości: 14
  • Skąd: 罗兹
Odp: Podręcznik dla samouka
« Odpowiedź #10 dnia: 15 Sty 2010, 10:02 »
To dodam cos od siebie. U mnie to wszystko bylo totalnie bezsensu i od D strony :-)
Zycie mi sie troche skomplikowalo  i brakowalo mi pomyslow na dalsze dni wiec skoczyłem do Chin.  Gdzies w zyciu przestalem obawiac sie wyjazdu z kraju, ale obraz tego miejsca w mojej glowie, fascynowal mnie i rowniez obawial. Przez to zrobilem straszne bledy i zmarnowalem wielkie pieniadze. Wybralem szkole, ktora zdobyla moje zaufanie http://www.aclc-cn.com. Oni zabrali mnie z lotniska, przydzielili mi klase i zamieszkanie z rodzina chinska. Pozniej odkrylem jak wielka glupote zrobilem. Nauka w szkole kosztowala mnie fortune a wyniki byly mizerne. Czulem sie jak bym uczyl sie tam angielskiego. Mieszkanie z host family kosztowalo mnie kolo 1000 $ z czego rodzina dostawala od uczelni 2000 RMB !!!
Ja jestem leniwy. W Polsce kolezanka dawala mi od czasu do czasu lekcje, ale nie dosiadlem do tego. Pojechalem do Chin z paroma zdaniami w glowie a i tak zapomnialem wszystko pierwszego dnia. Mimo wszystko przebywanie z Chińczykami zmusilo mnie do nauki i ten miesiac dal mi duzo.
Nie bede dalej opisywal mojego pobytu w tym kraju i doswiadczen z tym zwiazanych poniewaz zboczylem z tematu. A wiec wedlug mnie, jesli chcecie uczuc sie chinskiego to:
1. Wiza i bilet na samolot do Pekinu. Jak ktos nie lubi latac to ma kolej transsyberyjska :-)
2. Szukamy lokum z współlokatorami w necie lub idziemy do tańszego hotelu w Pekinie i przez tydzien szukamy cos na wlasna reke.
3. Mieszkamy z chinczykiem i staramy sie gadac o glupotach :-) Im wiecej współlokatorów tym lepiej.
Najtansza i najbardziej efektywna nauka (dla leniwych 哈哈)。

Czy mozna sie uczyc samemu ? Ksiazek zbyt wiele nie przerobilem, ale nie raz znajdowalem w slownikach pomylki. Coraz wiecej ludzi rozumie mnie i to szalenie cieszy, ale wciaz mam chwile, gdy czuje sie jak bym mowil do nich po Polsku :-) W chinskim tonacja ma szalene znaczenie i dla mnie tu sama ksiazka nie wystarczy.
pozdrawiam

Damian

 


SinoForum

Strona wygenerowana w 0.072 sekund z 20 zapytaniami.