Hm, chcesz uczyć się na własną rękę, czy masz jakiś chytry plan?

Na wszystkie pytania nie jestem w stanie odpowiedzieć, ale:
ad.1
I ja już słyszałem tu mnóstwo sprzecznych informacji. Ale chyba liczba rzędu 7-8 tysięcy powinna być w miarę poprawna. Po podstawówce w Chinach dzieci znają około 3 tysięcy znaków. Kiedy ja oceniałem stan swojej wiedzy na mniej więcej tyle, o pełnej swobodzie mogłem sobie co najwyżej pomarzyć. Zatem 3 tysiące nie wystarczą. Około 7-8 tysięcy powinno wystarczyć do w miarę swobodnego czytania prasy, książek, oglądania telewizji. Jednak o bardziej wyrafinowanych czy specjalistycznych dziełach i tekstach znów można sobie co najwyżej pomarzyć.
ad.2
Ba! Klasyczny język chiński to zupełnie inna bajka. Nie odważę się tutaj podawać żadnych liczb, ale aby czytać klasykę trzeba po pierwsze znać klasyczne formy wszystkich uproszczonych znaków, a po drugie nauczyć się gramatyki języka klasycznego, która ze współczesnym ma niewiele wspólnego. Do tego dochodzi jeszcze wiele pomniejszych różnic. Dlatego jest to w zasadzie odrębne zagadnienie.
ad.3
Cha, cha, jeśli polegać tylko na tym, czego uczą na studiach, to do wykształconego Chińczyka baaardzo daleko. Daleko nawet do dobrego ucznia szkoły średniej. Tu liczy się przede wszystkim własna systematyczna praca i zapał. Od pewnego momentu większości trzeba się po prostu uczyć samemu.
ad.4
Nic mi na ten temat nie wiadomo. Są co prawda jakieś tam słowniki najczęściej używanych znaków i słów, ale to jednak nie to samo.
ad.5
Nie mam zielonego pojęcia
