Jako, że język chiński jest językiem tonalnym, śmiem wątpić, że nie zdarzyło się Wam popełnić jakiegoś błędu w rozmowie i być może ośmieszyć się/wydać bliżej nie artykulowane dźwięki/spowodować nagłą chęć płci przeciwnej z którą rozmawialiście na seks/czy przynajmniej zabrzmieć dziwnie. Być może zdarzyło się to również w formach gramatycznych itd...
No więc proszę, chwalimy się, chwalimy się. Pan też. Tak, Pan!
Od siebie dodam, że nie miałem jeszcze okazji rozmawiać z Chińczykiem wieć nie mam się czym chwalić. Natomias raz, kiedy rozmawiałem z japonką, bardzo szybko chciałem powiedzieć dlaczego nie było mnie na zajęciach. Wcale nie chciałem skłamać, że piłem cytrynówkę, więc w zamiarze miałem powiedzieć: Miałem rekonstrukcję zęba. 歯の再建がありましたから。
Słowa rekonstrukcja uczyliśmy się na piśmie, wieć chciałem pokazać co to nie ja. A wyszło z tego wszystkiego, że powiedziałem coś w stylu: 歯の建立がありましたから。Co mniej więcej można przetłumaczyć jako: (nie było mnie na zajęciach) ponieważ miałem wznoszenie (czy jak podawał nasz wykładowca od pisma-ufundowanie, w domyśle świątyni.) zęba.
Ha! (chwila na salwy śmiechu i smakowanie żartu)
Pewnie brzmiało to dla niej mniej więcej tak:
-Grzegorz-san, dlaczego cię nie było na zajęciach?
-Dskjfioe hodishhew ihfsioe fsihfi.
Zachęcam do zabawy.